niedziela, 22 października 2017 r.

Magazyn

Opowieści z pokoju 203

  Edytuj ten wpis

Rozmowa z Kasią Cerekwicką, piosenkarką

• Nie żałujesz, że zamieniłaś klucz francuski na klucz wiolinowy?
- Nie, muzyka zawsze była moją największą pasją. Uczyłam się jej od podstawowej szkoły muzycznej. Technikum samochodowe było w moim życiu zaledwie epizodem. On urósł w prasie do jakiegoś wielkiego rozdziału. A tak naprawdę chodziłam tam tylko dwa lata. W tym czasie nauka ograniczała się do spraw teoretycznych. Dlatego moje umiejętności ograniczają się do wymiany koła, oleju i rozpoznania, z której strony znajduje się silnik.

• Ale założę się, że jednak byłaś na swoim podwórku bohaterką.
- Trochę tak.

• Sama zdecydowałaś się na taką szkołę?
- Tak. Zawsze byłam dość oryginalna w swoich wyborach i lubiłam podejmować decyzje wbrew stereotypom. Wiele osób nie ma zaufania do kobiet pracujących w zawodach technicznych. A mnie się wydaje, że są nieraz lepsze od facetów.

• Jako wokalistka też jesteś oryginalna: biała dziewczyna z czarnym głosem. Dobrze się z tym czujesz?
- Teraz tak. Kiedyś traktowałam to jako wadę. W końcu polubiłam tę swoją "przypadłość”. Kiedy zainteresowałam się soulem i zaczęłam go śpiewać, zrozumiałam, że taki głos to mój atut.

• To nie wszystkie twoje atuty. Potrafisz też zwrócić uwagę tytułem albumu. Nowy zatytułowałaś intrygująco "Pokój 203”.
- Podczas sesji zdjęciowej w jednym z pokoi hotelowych, uzmysłowiłam sobie, że ta moja płyta, ze wszystkimi osobami, które zaznaczyły na niej swoją obecność i historiami, które stoją za piosenkami, ma coś z takiego miejsca. Zapraszam każdego słuchacza do takiego swojego pokoju, w którym opowiadam mu swoje historie i ujawniam emocje. Mam nadzieję, że słuchanie tego zestawu piosenek będzie dla niego jak spotkanie z przyjaciółką, która nie ma nic do ukrycia.

• Mam wrażenie, że nagrywając ten album byłaś w dużo lepszym nastroju niż przy poprzednim longplayu. Jest pogodniejszy i żywszy.
- Zdecydowanie. To wynikło z sukcesu "Feniksa” (poprzednia płyta długogrająca Kasi Cerekwickiej, wydana w 2006 roku i sprzedana w złotym nakładzie). Z tego, że tak szeroko został zaakceptowany. Ale także z tego, że moje życie prywatne ustabilizowalo się. W efekcie nabrałam więcej optymizmu i śmiałości.

• "To dzięki Tobie częściej śmieję się/ Rozjaśniasz sobą każdy pochmurny dzień” - o kim to jest?
- Opisuję tu swój związek, swoje szczęście. Dedykuję te słowa swojemu mężczyźnie. Ale nie powiem o nim nic więcej, bo uważam, że ma prawo do prywatności.

• W każdym razie facet jest dużym szczęściarzem, jeśli może posłuchać takich wyznań w formie fajnej piosenki.... Ile dałabyś punktów swojej płycie w skali od jednego do pięciu?
- Maksimum. Pisałam ją przez rok w trakcie niekończącego się tournée, w hotelach, w samochodzie. A na nagranie miałam bardzo mało czasu z uwagi na wiele innych zobowiązań. Ale wydaje mi się, że niczego nie zaniedbałam.

• Niedawno występowałaś w Lublinie. Tu też powstała jakaś piosenka?
- Nie, akurat tu nie. Ale ciepło wspominam to miasto. Nie spotkałam lepszej publiczności od lubelskiej. Śpiewała ze mną piosenki. Uczestniczyła w koncercie bardzo aktywnie.

• Komu polecasz swój album?
- Jest adresowany głównie do kobiet. Choć mężczyźni, słuchając go, też mogliby się czegoś nauczyć. A co do muzyki: można przy nim poszaleć tanecznie, ale są też utwory do zasłuchania, przy których można odetchnąć, złapać miły klimat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!