niedziela, 24 września 2017 r.

Magazyn

Parczew na haju

Dodano: 13 marca 2008, 13:04

W grudniu wpadła pierwsza siatka dilerów. Kilkanaście dni temu druga. Ale policjanci nie mają wątpliwości: To nie koniec z narkobiznesem w Parczewie

Sprawa jest prosta. Idziemy pod jedną z parczewskich szkół albo na skwer w centrum miasta. Zaczepiamy pierwszą lepszą młodą osobę i pytamy o numer telefonu do kogoś, kto może mieć towar. Jeśli nie wzbudzamy podejrzeń (tzn. jesteśmy stosunkowo młodzi i nie wygladamy na informatora), to w ciągu dwóch godzin sfinalizujemy transakcję.

Pół grama marihuany w Parczewie i okolicach kosztuje 20 zł. Z takiej działki można zrobić 2-3 skręty albo nabić kilka luf. A to wystarczy na "dobrą zabawę” dla kilku osób. Jeszcze korzystniej wychodzi amfetamina. Pół grama parczewska młodzież może kupić też za 20 zł; dwukrotnie taniej niż np. w Lublinie.

Policja kontra dilerzy: runda 1

Wszystko to widzieliśmy na własne oczy dwa miesiące temu, gdy spędziliśmy jeden dzień w Parczewie. Wówczas wpadła pierwsza grupa parczewskich dilerów.
Najpierw policjanci zatrzymali grupę młodzieży w wieku od 14 do 17 lat. Chłopcy mieli przy sobie dwie porcje marihuany. Kupili narkotyk od 17-letniego Kamila S. i 24-letniego Kamila U. Obaj trafili do aresztu.

Później wpadł 20-letni Łukasz A. i 19-letni Kamil M. Dwa dni potem z wnioskiem o aresztowanie doprowadzono do sądu 20-letniego Adriana J. (wszyscy z Parczewa) i 19-letniego Sebastiana S. z Łęcznej, który dostarczał parczewskim dilerom większe ilości narkotyków.

Policja kontra dilerzy: runda 2

Dwa tygodnie temu parczewscy policjanci zatrzymali trójkę narkotykowych dilerów z gminy parczewskiej, w wieku 17-21 lat. Wśród nich była 17-letnia dziewczyna.
Dilerzy w ciągu ostatnich kilku miesięcy sprzedali co najmniej kilkadziesiąt działek amfetaminy i ponad tysiąc (!) działek marihuany. Jeden z zatrzymanych sam przyznał się do sprzedaży około pół kilograma marihuany. Dwaj zatrzymani mężczyźni trafili do aresztu, wobec 17-latki zastosowano dozór kuratora.

Niedługo później parczewski areszt zasiliło trzech kolejnych dilerów, mających od 24 do 29 lat. Wszyscy są podejrzani o handel narkotykami.

Policja kontra dilerzy: runda 3

Co łączy obie sprawy? - Chociażby źródła zaopatrzenia - mówi podinsp. Bogdan Piwoni z parczewskiej policji. - Wszyscy zatrzymani w lutym kupowali narkotyki m.in. w Lublinie. Jednego zatrzymaliśmy na parczewskim dworcu PKS. Przywiózł narkotyki busem.

W obu przypadkach podobne były też kanały dystrybucyjne. Narkotyki trafiały do parczewskiej młodzieży w okolicach szkół, na miejskim skwerze, w niektórych pubach. Spora część była sprzedawana w dwóch popularnych dyskotekach: w Radzyniu Podlaskim (31 km od Parczewa) albo Suchowoli (17 km od Parczewa). Dilerzy przyjmowali od klientów zamówienia telefonicznie, narkotyki następnie dostarczali w umówione miejsca.

- Byłbym ostrożny z mówieniem o tym w czasie przeszłym - zaznacza Piwoni. - Nawet jeśli jednak siatka organizacyjna upadła, to niewykluczone, że powstanie kolejna. Dlatego sprawa jest rozwojowa. I możemy się spodziewać kolejnych zatrzymań.

Kto wygra?

- My robimy swoje - podkreślają policjanci. - Ale żeby zwalczyć narkobiznes w Parczewie, potrzeba zaangażowania nauczycieli i rodziców parczewskiej młodzieży.
- Tak naprawdę handlu narkotykami nie da się upilnować - zaznacza Jan Rzeżutka, dyrektor parczewskiego Zespołu Szkół. - Trzeba by kogoś złapać za rękę. A to zdarzyło się u nas tylko raz, bardzo dawno temu.

- Kiedyś robiliśmy wśród uczniów ankietę - dodaje Agnieszka Piekarska, wicedyrektor ZS. - Większość powiedziała, że kontakt z narkotykami ma poza szkołą. Dlatego tak ważna jest rola rodziców.

I policjanci, i nauczyciele mówią zgodnie: Walka z narkobiznesem w Parczewie powinna zaczynać się w każdym domu. Rodzice powinni zwracać uwagę, jak wyglądają ich dzieci, wracające i ze szkoły, i z wieczornej imprezy, jaki jest ich stan emocjonalny i na co wydają pieniądze. Wykrycie problemu w zarodku jest najlepszą metodą na jego zwalczenie.
Czytaj więcej o:
kanmi
emj
ahahahah
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kanmi
kanmi (20 kwietnia 2012 o 03:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
They are famous for supplying brand new items that are authentic and of high quality. They have established supply chain so they can provide you with any number of [url=http://www.top-buyer.com/]cheap handbag[/url] even at the shortest notice.It would help if you can read the reviews from the real customers or get some feedback from your

colleagues and friends. You can get easy breakthrough if you are already dealing with some [url=http://www.top-buyer.com/]cheap designer handbags[/url]. It is much cheap and

easy to learn from others mistakes than making losses on your own! So, dealing with reputable [url=http://www.top-buyer.com/]cheap purses[/url] can go a long way in

establishing you as a reliable retailer in the market.[url=http://www.aunikeairmax.net/]nike air max australia[/url] looks great with black and white.
The [url=http://www.aunikeairmax.net/]air max australia[/url] was known up until its re-release as an "underrated classic."
Rozwiń
emj
emj (20 kwietnia 2012 o 00:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hahaha runda 1 . aahahahha jeb**ne psy !
A Ty ktory sprzedales tych dobrych chlopakow, zdychaj wraz z cala twoja rodzina
Rozwiń
ahahahah
ahahahah (20 kwietnia 2012 o 00:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z polowki 2-3 skrety hahahhahaaha co za K*** matoly j**ne ! idzcie spac
Rozwiń
yagi
yagi (17 lutego 2010 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dwa wpisy i kazdy "chory"
Rozwiń
Gość
Gość (5 listopada 2009 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
blbla napisał:
blblaa niech sie zajma sie prawdziwymi bandytami jp jp jp



Zamknij się idioto, żal ci że pozamykali twoich ziomali, na ciebie też przyjdzie czas.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!