niedziela, 19 listopada 2017 r.

Magazyn

Podkręcają, ile wlezie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 maja 2007, 16:33

Łukasz Warszawa ma 19 lat i zbudował najlepszy na świecie mechanizm do chłodzenia komputerów.

Dzięki propanowi i dwutlenkowi węgla może schłodzić sprzęt do minus 93,5 stopnia Celsjusza. teraz pokazał go w Lublinie.
Na lubelskiej Akademii Rolniczej odbyły się pierwsze w naszym regionie targi komputerowego tuningu. Były pokazy "podkręcania” procesorów i kart graficznych do granic wytrzymałości, a także ekstremalnych metod chłodzenia za pomocą ciekłego azotu czy suchego lodu.
Kilka z tych rzeczy na raz miała w sobie największa atrakcja targów - samobieżny komputer NOS3. Swoją nazwę projekt zawdzięcza systemowi Nitrous Oxide System (wtrysk podtlenku azotu), stosowanemu... w tuningu silników samochodowych

Żeby zrobiło wrażenie

- Tak jak w silnikach samochodowych system NOS daje chwilowego "kopa” w postaci dodatkowych koni mechanicznych, tak u nas wstrzykiwany gaz bezpośrednio ma na celu "dopalenie” układu chłodzącego, pozwalając osiągnąć temperatury grubo poniżej zera - wyjaśnia Łukasz Hoppek, współautor projektu.
Razem Pawłem Studzińskim (kolegą z Politechniki Szczecińskiej, gdzie obaj studiują informatykę) cztery lata temu wpadli na pomysł zbudowania super-stunigowanego komputera. - Takiego, który będzie robił na ludziach wrażenie - podkreśla Studziński. - Udało się.
NOS3 to w pełni samobieżny pojazd, poruszający się na dwóch gąsienicach napędzanych przez dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 500W. Prezentowali go już na targach komputerowych w kilku krajach. Wszędzie robił dużą furorę.
W środku znajduje się kompletny system audio składający się z czterech głośników satelitarnych oraz 10-calowego subwoofera. Cała akustyka zasilana jest poprzez dwa niezależne wzmacniacze. Reszty dopełnia 15-calowy panel LCD, wyświetlający obraz z komputera znajdującego się na pokładzie "robota”.

Żeby bić rekordy

A i tak najważniejszy w NOS3 jest układ chłodzenia, zasilany propan-butanem. - Gaz w postaci płynnej jest wstrzykiwany na blok, tam się rozpręża i zmniejsza temperaturę bloku, a co za tym idzie także procesora - tłumaczy Hoppek. - Po takim procesie osiągamy minus 30 stopni Celsjusza.
- To i tak niezbyt wygórowany wynik - przyznaje Rafał Romański w Warszawy, redaktor naczelny serwisu internetowego www.PurePC.pl. To wokół tej strony gromadzą się najlepsi specjaliści od komputerowego tuningu w kraju.
Klub oficjalnie liczy 32 członków, a wśród nich jest człowiek z Lublina, Łukasz Rzedzicki z Akademii Rolniczej. - Wszyscy kochamy komputery - podkreśla lublinianin. - Uwielbiamy się nimi bawić, modyfikować, a przede wszystkim "podkręcać”, "podkręcać” i jeszcze raz "podkręcać”.
- Z kiepskiego i starego komputera można wyciągnąć takie wyniki, że będzie działał lepiej niż super-nowoczesny sprzęt - wyjaśnia Romański. - Najważniejsze jest w tym jak najlepsze chłodzenie.
Tu o zwykłych wiatraczkach nikt nie myśli. - Najczęściej używamy różnego rodzaju gazów - dodaje Romański. - Dzięki ich odpowiedniej mieszance i dobrej konstrukcji całej kaskady, możemy zejść do temperatur poniżej 100 stopni Celsjusza.

Żeby pokonać innych

Najlepszy na świecie jest w tym Łukasz Warszawa, 19-latek ze Skarżyska-Kamiennej. Właśnie wygrał międzynarodowy konkurs na najlepszą autokaskadę, zorganizowany na forum XtremeSystems.
- Przygotowania zajęły mi ok. 3 miesięcy - tłumaczy konstruktor. - Użyłem mieszanki propanu i dwutlenku węgla. Efekt? Najbardziej wydajna autokaskada na świecie. Przy mocy 160W osiągnąłem temperaturę minus 61 stopni Celsjusza. Przy okazji pobiłem rekord chłodzenia z użyciem dwutlenku węgla: minus 93,5 stopnia Celsjusza.
I pomyśleć, że swoją przygodę z chłodzeniem komputerów Łukasz zaczynał od... złomowiska. - Trzy lata temu - wspomina. - Rozbierałem stare pralki i lodówki. Wyciągałem rurki, agregaty, pojemniki. Potem potrzeba było lutownicy, trochę fantazji i coś wychodziło...
Teraz Warszawa używa innego sprzętu. - Komponenty sprowadzam z całej Europy - tłumaczy. - Na przykład ostatnio kupiłem metan w Austrii. 1,5-kilogramowa beczka kosztowała 600 zł. Wystarczy na 5/6 kaskad - wylicza. - Ale i tak większość z potrzebnych rzeczy można kupić w Polsce, głównie za pomocą Internetu.

Żeby zarobić

Także dzięki sieci kaskady można sprzedać. - Dostajemy zamówienia z różnych krajów - mówi Rafał Romański. - Dobry sprzęt chłodzący można kupić już za 3 tys. zł. Za lepszy trzeba zapłacić o kilka tysięcy więcej. Chętnych nie brakuje.
- Tuning komputerowy na razie raczkuje. Ale i tak, m.in. pod względem systemów chłodzenia, Polska jest w światowej czołówce - podkreśla Łukasz Warszawa, który już myśli o biciu kolejnych rekordów. - Chciałbym zejść do minus 180 stopni Celsjusza - zdradza. - Żeby tak się stało muszę użyć mieszanki kilku gazów, m.in. argonu. Ale uda się. Czemu ma się nie udać?

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!