czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Podłożyli senatorowi PiS edukację seksualną

Dodano: 24 czerwca 2013, 19:31
Autor: Rafał Panas

Grzegorz Czelej (w środku) jest jednym z bardziej znanych regionalnych polityków PiS. Jego pozycji,
Grzegorz Czelej (w środku) jest jednym z bardziej znanych regionalnych polityków PiS. Jego pozycji,

Wydawnictwo senatora Grzegorza Czeleja wydrukowało broszurę zalecającą edukację seksualną dzieci, nawet poniżej 4 roku życia.

– Nie decyduję o zleceniach przyjmowanych przez firmę – tłumaczy senator, szef PiS w Lublinie. A chodzi o to, że należące do niego Wydawnictwo Czelej wydrukowało broszurę "Standardy edukacji seksualnej w Europie” Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Celem dokumentu jest "holistyczne podejście do edukacji seksualnej rozumianej jako nauka o poznawczych, emocjonalnych, społecznych, relacyjnych i fizycznych aspektach seksualności”.

Tymczasem zalecenia z tego dokumentu rozsierdziły prawicę. M. in. w maju Prawica Rzeczpospolitej organizowała pod ministerstwem edukacji akcję pod hasłem "Ręce precz od naszych dzieci”. Ostro wypowiadał się o tym PiS, w tym prezes Jarosław Kaczyński.

Dlaczego? Bo dokument rekomenduje wprowadzenie edukacji seksualnej już dla dzieci poniżej 4 roku życia. Dzieci w tym wieku powinny np. potrafić "wyrażać własne potrzeby, życzenia i granice, na przykład w kontekście "zabawy w lekarza”. Sześcio-dziewięciolatek powinien natomiast np. "radzić sobie z obrazem seksu w mediach” oraz używać "języka związanego z seksem w nieobraźliwy sposób”.

Z kolei dziecko w wieku 9–12 lat powinno umieć "podejmować świadome decyzje dotyczące zyskiwania bądź nie doświadczeń seksualnych”, odmawiać niechcianych doświadczeń seksualnych czy mieć wiedzę o "przyjemności, masturbacji, orgazmie”.

Dzieci w wieku 12–15 lat powinny "cieszyć się seksualnością z zachowaniem szacunku” oraz umieć rozpoznać objawy chorób płciowych. Starsze dzieci powinny potrafić ujawniać wobec innych uczucia homoseksualne biseksualne.

Czelej jest prokurentem w Wydawnictwie Czelej sp. z o. o., ma też ponad 11 tysięcy udziałów w firmie wartych 1,54 mln zł. W oświadczeniu majątkowym za ubiegły rok wpisał, że z tego tytułu nie miał dochodów. Senator podkreśla, że od sześciu lat – czyli od momentu wejścia do Senatu – nie zasiada w zarządzie wydawnictwa i nie decyduje o zleceniach przyjmowanych przez firmę.

"Wydawcą tej broszury było WHO, Wydawnictwo Czelej jej nie sprzedaje i nie jest w naszej dystrybucji” – odpisał na nasze pytania senator Czelej (wczoraj był w Strasburgu).
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!