piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Podszyci zawiścią i strachem

Dodano: 17 czerwca 2004, 11:27
Autor: Ewa Dziadosz


„Mogą nas nienawidzić, byle się nas bali” – oznajmiają na murze supermarketu przy ul. Lipowej w Lublinie jacyś kibice. I nie chodzi tu raczej o przewagi sportowe. Piłkarze przeważnie nie budzą swą grą trwogi i drżenia. Co innego kibice, nawet ci, których można zobaczyć w telewizyjnych relacjach z mistrzostw Europy. Te ich twarze, wymalowane w plemienne barwy, przypominają o ostrych podziałach na zjednoczonym kontynencie.
Podziały w naszym kraju wskazywała natomiast pozornie nudna kampania do europarlamentu. Kiedy odtrąbiono fanfary naszego przyłączenia do unii, słychać już tylko zgrzytanie zębów w powszechnej niechęci wszystkich do wszystkich. Wchodzimy do UE – i się rozpadamy. Nie ma rządu, bo małe interesiki drobnoformatowych polityków gęstą mgłą przesłaniają wspólne cele.
I taką będziemy mieli reprezentację w Europie, jaką niektórzy z nas wybrali. Większość wstrzymała się od głosu, bo po co oddawać go komukolwiek, kto miałby przez to więcej władzy i... pieniędzy. Ot, mentalność psa ogrodnika, połączona z pragnieniem kiboli: mogą nas nienawidzić, byle się nas bali. Niech się władza boi, że nie ma obywatelskiego poparcia.
A co z tego będą mieli obywatele? Poczucie dobrze spełnionego obowiązku? Świadomość miałkości życia społecznego? Najpewniej zostanie jedynie odraza doprawiona strachem przed jakąkolwiek decyzją. Bo najlepiej się nie wychylać, nie wyróżniać się z większości. Skoro ludzie na wysokich stanowiskach mogą być nijacy, to szary obywatel może być jeszcze bardziej szary.
Szeregowy nauczyciel nie ma odwagi zaprotestować, gdy jego uczeń ściąga na egzaminie – bo i po co? Wygodniej będzie przecież, jeśli decyzję o unieważnieniu niesamodzielnej pracy podejmie jakiś anonimowy egzaminator. Wiernie naśladujący pedagoga uczeń nie zaprotestuje, gdy koledzy będą znęcać się nad klasową ofermą. Wygodniej przecież wmieszać się w bezwolny tłum, przechodzący obojętnie nad drobnymi przejawami niesprawiedliwości.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!