poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Politycy m@ją nas...

Dodano: 1 lutego 2007, 18:01

Szanowny panie pośle/prezydencie/radny... Oddałam na pana swój głos, a teraz proszę o spełnienie swojego obowiązku i odpowiedź na dręczące mnie pytanie:

o ruchliwą ulicę/edukacje moich dzieci/pracę w naszym województwie. Takie maile wysłałam do prawie czterdziestu polityków z Lubelszczyzny. Odpowiedziało pięciu.
Zakładając skrzynkę mailową na fikcyjne imię i nazwisko Aneta Kowalik postanowiłam sprawdzić, jak politycy wykonują swoje obowiązki. Należy do nich także kontaktowanie się z wyborcami. Raz przedstawiałam się jako mieszkanka Lublina, innym razem Białej Podlaskiej, Puław czy Chełma. W niektórych mailach byłam nauczycielką zatroskaną o bezpieczeństwo uczniów, rowerzystką dopytującą o ścieżki rowerowe, studentką piszącą prace magisterską o traktowaniu kobiet w sejmie czy osobą zainteresowaną karą pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego.
Tematów w końcu nie brakuje...

Adresy ściśle tajne

Problem pojawił się już na początku, bo jak się okazuje, znaleźć maila do polityka lub samorządowca wcale nie jest łatwo. A kontakty do niektórych są wręcz utajnione.
Najłatwiej jest trafić do posłów. Wszystkie adresy mailowe znajdziemy na stronie internetowej sejmu. Ale ci, którzy chcą skontaktować się ze swoim prezydentem, burmistrzem czy radnym mają już kłopot.
Do prezydenta Zamościa, Puław czy Chełma maila nie wyślesz. Nie ma go na stronie urzędu miasta. Podobnie w przypadku burmistrza Świdnika. Mieszkańcy Lublina i Białej Podlaskiej są w tym przypadku uprzywilejowani. Uprzywilejowani, bo przynajmniej mogą napisać maila. Wprawdzie nie bezpośrednio do samego Adama Wasilewskiego czy Andrzeja Czapskiego, ale do jego biura. I co najważniejsze, jeśli napiszą to po kilku dniach dostaną odpowiedź.
Podobnie jest w przypadku radnych. Wzorowo prezentuje się strona lubelskiego urzędu, gdzie można znaleźć maile do wszystkich radnych. To, czy odpiszą, to już inna sprawa.
Ale już mieszkaniec Zamościa, Chełma, Białej Podlaskiej, Świdnika i Puław do swojego radnego nie napisze.

Pięciu z 37

Znalazłam i wysłałam maile do 37 polityków: wszystkich posłów z Lubelszczyzny, dwóch prezydentów, ośmiu lubelskich radnych. Rezultat? Odpowiedziało zaledwie 5 osób.
- Chciałabym się dowiedzieć czy i gdzie w tym roku zostaną wybudowane ścieżki rowerowe - napisałam do prezydenta Białej.
po kilku dniach dostałam odpowiedź z Wydziału Dróg Urzędu Miejskiego w Białej Podlaskiej. "Odpowiadając na pani pytanie odnośnie planowanych do budowy w bieżącym roku ścieżek rowerowych informuję, że planujemy w tym roku budowę ścieżek rowerowych wzdłuż ulic Zamkowej i Alei 1000 lecia w związku z ich modernizacją”.
Dowiedziałam się też co na temat lotniska na Lubelszczyźnie sądzą lubelskie władze. Na pytanie, czy lepszy jest Świdnik czy Niedźwiada, odpisał mi Stanisław Fic, zastępca prezydenta Lublina. Poinformował mnie, że w ciągu najbliższych dni marszałek województwa podejmie decyzje. Zdradził też, że sam wolałby latać ze Świdnika.

Radni i posłowie piszą

Najszybsze tempo w udzielaniu odpowiedzi miał poseł Grzegorz Kurczuk. Kilka godzin po tym, jak wysłałam mu maila z prośbą o udzielenie wskazówek jak zostać politykiem, dostałam odpowiedź od asystenta, Artura Trubalskiego. "Pani Aneto, jeśli chciałaby pani dowiedzieć się czegoś na temat rozpoczęcia aktywnego udziału w życiu politycznym, proszę o podanie telefonu kontaktowego oraz krótkiej informacji czym się pani obecnie zajmuje (np. czy jest pani studentką czy osobą pracującą).
Równie otwarty na kontakty okazał się poseł PSL Jan Łopata. Przedstawiłam mu się jako osoba, która oddała na niego głos. - Miedzy innymi, że obiecywał pan, że jako poseł będzie walczył o większe środki na aktywizację zawodową bezrobotnych. Ja skończyłam studia ekonomiczne, a nie mam pracy. Byłabym wdzięczna, gdyby napisał mi pan gdzie powinnam szukać tych środków aktywizacyjnych. A może u pana w biurze byłaby potrzebna osoba, która jest chętna do pracy? - zapytałam posła.
Jan Łopata odpowiedział tego samego dnia wieczorem. Zaprosił mnie do swojego biura na rozmowę.
Od reszty polityków nie doczekałam się odpowiedzi.




Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!