sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Posłowie mają półmetek kadencji – pora na ocenę

Autor: RAFAŁ PANAS

Palikot, Mucha, Dudziński – tylko ta trójka posłów przebiła się w ogólnokrajowych mediach. Pozostałych 24 posłów jest zupełnie niewidocznych, choć mija właśnie półmetek obecnej kadencji sejmu.

Nawet najbardziej pracowity poseł, który zarywa noce, żeby dopracować interpelację, jest skazany na klęskę. Chyba, że zabłyśnie przed telewizyjnymi kamerami. Im ciekawszą historię przedstawi i w im bardziej oryginalny/kontrowersyjny/sensacyjny sposób, tym lepiej. Takie są prawa tego, co Eryk Misiewicz, ekspert od politycznego marketingu, nazywa postpolityką. Nie liczy się mrówcza praca nad projektem reform. Kogo nie ma w telewizji i na stronach internetowych portali, ten wypada z gry.

Zdecydowana większość z 27 posłów i posłanek wybranych równo dwa lata temu do sejmu z Lubelszczyzny nie istnieje dla mieszkańców regionu. Przebili się tylko Janusz Palikot, Joanna Mucha (oboje z PO) oraz – na mniejszą skalę – Tomasz Dudziński z PiS.

Brewerie Palikota

To w tej kadencji Palikot wskoczył na polityczną falę i stał się jednym z liderów najpotężniejszej partii w kraju. Przepis na sukces ma prosty: SZOKOWAĆ I ZASKAKIWAĆ PUBLIKĘ.
Przyniesie świński łeb do telewizyjnego studia, wypije buteleczkę wódki przed kamienicą na Starym Mieście, a innego dnia zasugeruje, że Lech Kaczyński to alkoholik, a jego brat Jarosław to homoseksualista. Trudno dziś znaleźć kogoś, kto nie słyszał o Palikocie.

Zwolennicy przekonują: atrakcyjnie opakowuje ważny przekaz. Krytycy pukają się w głowę: nie ma przekazu, tylko działanie dla rozgłosu. "Na razie możemy sobie Palikota już nie tylko oglądać, ale i czytać. I choć "Pop-polityka” to kiepska książka, to warto. Trudno o bardziej złośliwy, grafomański i demaskatorski autoportret” – tak o najnowszej książce posła pisze Michał Karnowski (dziennik.pl). I zastanawia się: "Jak tak nieskomplikowany politycznie umysł mógł zajść tak daleko?”

Ale to najlepszy poseł

Palikot zdobył popularność, choć kierowana przez niego komisja "Przyjazne Państwo” nie zlikwidowała najbardziej uciążliwych przepisów, a on sam wciąż nie wytłumaczył się, dlaczego dostawał duże pieniądze z tajemniczych spółek zarejestrowanych w rajach podatkowych. W zalewie kontrowersji giną dobre działania Palikota, np. ufundował nagrody dla architektów, którzy podejmą się zaprojektowania Teatru w Budowie w Lublinie.

Polityka doceniło w ubiegłym roku czterdziestu dziennikarzy: dali mu tytuł najlepszego posła w rankingu tygodnika "Polityka”. Wśród najbardziej obiecujących sejmowych debiutantów umieścili m. in. Joannę Muchę (PO).

Urok Muchy

Poseł Joanna Mucha ma kłopot. Jest ŚWIETNIE PRZYGOTOWANA: zrobiła doktorat z ekonomii, specjalizuje się w ekonomice służby zdrowia. Stara się uprawiać merytoryczną politykę w starym stylu. Z drugiej strony media elektroniczne i kolorowa prasa widzą w niej "NAJGORĘTSZĄ DZIEWCZYNĘ POLSKIEJ POLITYKI” ewentualnie "pierwszy cud Tuska”.

Muchę to denerwuje: – Nie przepadam za tym, gdy postrzega się moją działalność w Sejmie przez pryzmat wizerunku. Zostałam posłanką dlatego, że mam konkretną wiedzę, umiejętności, doświadczenie oraz chęć działania. Wybory parlamentarne to na szczęście nie jest konkurs piękności. Nie znalazłam się w Sejmie ze względu na wygląd – mówiła w wywiadzie dla portalu onet.pl.

Coś się jednak zmienia. Posłanka Mucha zauważyła, że trzeba się lansować. Kilka miesięcy temu wystąpiła w zaskakującej sesji zdjęciowej dla tygodnika "Wprost Light”. Wystylizowana na Larę Croft, bohaterkę filmów i gier komputerowych, trzymała w ręku pistolet.

Ambicje Dudzińskigo

To jedyny poseł z lubelskiego PiS, który próbuje dotrzymać kroku Palikotowi i organizuje medialne akcje. Na zakończenie swojej kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego wzniósł TOAST MLEKIEM przed kamienicą Palikota.

Chce być widoczny: wiele razy prowadził pisowskie konferencje prasowe w Warszawie. Chętnie i ostro komentuje wpadki politycznej konkurencji w tym premiera Donalda Tuska. – Dudziński to MŁODY WILK, jest bardzo ambitny i zrobi wiele, żeby osiągnąć cel – mówi jeden z lubelskich działaczy PiS.

Dudziński był jednym z prowadzących kampanię wyborczą PiS w 2007 roku. Dość blisko współpracował z Jarosławem Kaczyńskim. Złote czasy jednak minęły. Według niektórych opinii, po przegranej z PO popadł w niełaskę szefa partii. W dodatku jako jedyny członek zarządu głównego PiS zagłosował przeciwko wyrzuceniem z partii Ludwika Dorna, niegdysiejszego "trzeciego bliźniaka”.

Być może wkrótce o Dudzińskim stanie się znowu głośno. Atakując Palikota zażądał zbadania przez skarbówkę przepływów finansowych miedzy posłem, a Jackiem Prześlugą specjalistą od marketingu. Prasa sugerowała, że Prześluga po znajomości dostał zlecenia z lubelskiego Urzędu Marszałkowskiego. Urząd Kontroli Skarbowej nie wykrył nieprawidłowości przy przetargach. Prześluga domaga się przeprosin od Dudzińskiego. Zapowiedział na blogu: "Jeśli nie usłyszę przeprosin, pomogę panu posłowi zaistnieć w świadomości publicznej w formie, która pewnie go trochę zaskoczy.”

Coś tam, coś tam

Poza wspomnianą trójką żaden z pozostałych posłów i posłanek nie zainteresował ogólnokrajowych mediach. Wyjątkiem – niechlubnym – jest Elżbieta Kruk (PiS). Wyraźnie niedysponowana chodziła po korytarzach Sejmu mówiąc: "Potrafię COŚ TAM COŚ TAM”.

Pracowitości nie można odmówić Stanisławowi Żmijanowi (PO). Dzięki jego staraniom powstała specustawa, która przyspieszyła inwestycje lotnicze, w tym tą pod Świdnikiem. – Cieszę się, że Palikot z większą siłą pokazuje lubelskie problemy na ogólnokrajowej scenie. Ja jestem przewodniczącym bardzo merytorycznej, trudnej i pracochłonnej sejmowej komisji infrastruktury. Tutaj trudno o fajerwerki – tłumaczy Żmijan.

Włodzimierz Karpiński (PO) opiekuje się lubelskimi wielkimi firmami np. Zakładami Azotowymi Puławy czy PZL Świdnik. Działa również w sejmowej komisji ds. służb specjalnych jednak nie biega z zasłyszaną tam wiedzą do dziennikarzy. – Jest propaństwowcem – stwierdza jeden z jego współpracowników.

Praca w cieniu

W kryzysowych sytuacjach sprawdza się Jan Łopata (PSL): walczył np. o pieniądze na Poakcesyjny Program Wspierania Obszarów Wiejskich. Do uratowania tych środków przyłożył się również Wojciech Żukowski (PiS). O umieszczenie w Lublinie siedziby Polskiej Grupy Energetycznej bił się Grzegorz Raniewicz (PO).

Nawet jeśli posłowie pracują dla regionu to mało kto o tym wie. Politycy rzadko robią konferencje prasowe, nie potrafią zaintrygować swoją pracą dziennikarzy, ani osobiście dotrzeć do wyborców. Blogi prowadzą w Internecie tylko Janusz Palikot i Joanna Mucha.

Lista klęsk

Pal licho: posłowie mogą być niewidoczni w mediach, byleby załatwiali najważniejsze sprawy regionu. Tymczasem nasi parlamentarzyści są nieskuteczni. Oto lista klęsk (tylko z tej kadencji):
– Polska Grupa Energetyczna, jedna z najpotężniejszych firm w tej części Europy, nie będzie miała siedziby w Lublinie. Posłowie nie potrafili wymusić decyzji na premierze, a przeprowadzce z Warszawy ostro sprzeciwili się szefowie koncernu.

– Do likwidacja poszła Cukrownia Lublin. I tutaj lokalni politycy okazali się zbyt słabi żeby zmusić Krajową Spółkę Cukrową do zmiany decyzji.

– Nie udało się stworzyć ponadpartyjnej grupy parlamentarzystów do lobbowania za lubelskimi sprawami. "Blok dla Lubelszczyzny” starał się utworzyć senator Grzegorz Czelej (PiS), ale reszta posłów nie była zbyt zainteresowana współpracą.

Sukcesy? Z tych najważniejszych to uratowanie kopalni w Bogdance przed połączeniem z Elektrownią Kozienice i poznańską firmą Enea.

LICZBA WYSTĄPIEŃ*

Gabriela Masłowska (PiS) – 222
Zbigniew Matuszczak (Lewica) – 122
Jan Łopata (PSL) – 100
Beata Mazurek (PiS) – 91
Jarosław Stawiarski (PiS) – 88
Jerzy Stefaniuk (PSL) – 88
Edward Wojtas (PSL) – 88
Adam Abramowicz (PiS) – 81
Tadeusz Sławecki (PSL) – 78
Elżbieta Kruk (PiS) – 64
Jerzy Rębek (PiS) – 64

LICZBA INTERPELACJI

Beata Mazurek (PiS) – 119
Sławomir Zawiślak (PiS) – 117
Joanna Mucha (PO) – 112
Zbigniew Matuszczak (Lewica) – 109
Jarosław Stawiarski (PiS) – 109
Włodzimierz Karpiński (PO) – 103
Mariusz Grad (PO) – 91
Grzegorz Raniewicz (PO) – 81
Magdalena Gąsior – Marek (PO) – 79
Wojciech Wilk (PO) – 76

ZAPYTANIA POSŁÓW

Zbigniew Matuszczak (Lewica) – 39
Beata Mazurek (PiS) – 22
Grzegorz Raniewicz (PO) – 25
Magdalena Gąsior Marek (PO) – 22
Włodzimierz Karpiński (PO) – 22
Sławomir Zawiślak (PiS) – 21
Gabriela Masłowska (PiS) – 17
Małgorzata Sadurska (PiS) – 15
Wojciech Żukowski (PiS) – 15
Jarosław Stawiarski (PiS) – 12

WYGŁOSZONE OŚWIADCZENIA

Gabriela Masłowska (PiS) – 22
Beata Mazurek (PiS) – 5
Jarosław Żaczek (PiS) – 5
Mariusz Grad (PO) – 4
Tadeusz Sławecki (PSL) – 4
Magdalena Gąsior – Marek (PO) – 2
Jerzy Rębek (PiS) – 2
Izabella Sierakowska (SDPL) – 2
Edward Wojtas (PSL) – 2
Wojciech Żukowski (PiS) - 2

PODPISY ZŁOŻONE POD PROJEKTAMI POSELSKIMI

Sławomir Zawiślak (PiS) – 86
Gabriela Masłowska (PiS) – 72
Wojciech Żukowski (PiS) – 71
Beata Mazurek (PiS) – 67
Jerzy Rębek (PiS) – 67
Zbigniew Matuszczak (Lewica) – 53
Małgorzata Sadurska (PiS) – 36
Jarosław Stawiarski (PiS) – 36
Jarosław Żaczek (PiS) – 36
Krzysztof Michałkiewicz (PiS) – 33

UDZIAŁ W GŁOSOWANIACH

Żaden poseł w kraju nie ma 100 procentowej frekwencji.

Mariusz Grad (PO) – 98,87 proc.
Jerzy Rębek (PiS) – 97,54
Włodzimierz Karpiński (PO) – 97,09
Tadeusz Sławecki (PSL) – 96,92
Wojciech Wilk (PO) - 96.67
Wojciech Żukowski (PiS) - 96.06
Jarosław Żaczek (PiS) - 95.54
Stanisław Żmijan (PO) - 95.41
Lech Sprawka (PiS) - 95.19
Jan Łopata (PSL) - 94.41

Najwięcej głosowań opuściła Magdalena Gąsior – Marek (PO), uczestniczyła w 62.07 proc. głosowań (urodziła dziecko) oraz Janusz Palikot (PO) - 69.84 proc.

POSŁOWIE SPRAWOZDAWCY

Stanisław Żmijan (PO) – 14
Wojciech Wilk (PO) – 10
Włodzimierz Karpiński (PO) - 5
Jan Łopata (PSL) – 5
Tadeusz Sławecki (PSL) – 5
Grzegorz Raniewicz (PO) – 3
Małgorzata Sadurska (PiS) – 3
Mariusz Grad (PO) – 2
Beata Mazurek (PiS) – 1
Krzysztof Michałkiewicz (PiS) – 1
Joanna Mucha (PO) – 1
Jarosław Żaczek (PiS) – 1
Wojciech Żukowski (PiS) – 1

* Wszystkie dane pochodzą z Kancelarii Sejmu (stan na 23 października 2009 r.)
Czytaj więcej o:
krokodyl
Wszechwiedzący
krajan
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

krokodyl
krokodyl (9 stycznia 2010 o 01:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
krajan napisał:
Włodzimierz Karpiński (PO) opiekuje się lubelskimi wielkimi firmami np. Zakładami Azotowymi Puławy czy PZL Świdnik.::))) Pewnie dlatego minister Grad chce sprywatyzować Zakłady Azotwoe Puławy. Ładna mi opieka.... Ciekawe jak prywatyzacja odbije się na sytuacji całego regionu, gdzie mieszkańcy powiatu puławskiego bęą pracować i za co będą kupować w nowo powstajacych supermarketach w Puławach!!!!

żenujące są bespodstawne oskarżenia.
jeśli nie masz o czymś pojęcia to lepiej zamilczeć.
jak są tacy jak Pan to ja naprawdę nie wiem "za co będą kupować w nowo powstajacych supermarketach w Puławach" [sic!]
Rozwiń
Wszechwiedzący
Wszechwiedzący (2 listopada 2009 o 18:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znajomy napisał:
Pan Poseł Michałkiewicz najbardziej mnie zawiódł , od czasu kiedy przestał być ministrem kompletnie sie załamał i przestał pracować . Ze juz nawet dziennikarze nie wiedzą z jakiej jest parti i wpisali mu PO.

byc moze i tam sie znajdzie, przeciez jest obrotowy a w latach 90tych był zwiazany z Ujmą Wolności -
tajemnicą poliszynela jest to ze Pruszkowski ciagle rozmawia na temat warunków na jakich miałby przejsć do PełOwców
Rozwiń
krajan
krajan (2 listopada 2009 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Włodzimierz Karpiński (PO) opiekuje się lubelskimi wielkimi firmami np. Zakładami Azotowymi Puławy czy PZL Świdnik.::))) Pewnie dlatego minister Grad chce sprywatyzować Zakłady Azotwoe Puławy. Ładna mi opieka.... Ciekawe jak prywatyzacja odbije się na sytuacji całego regionu, gdzie mieszkańcy powiatu puławskiego bęą pracować i za co będą kupować w nowo powstajacych supermarketach w Puławach!!!!
Rozwiń
Goszka
Goszka (2 listopada 2009 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwi mnie,że dziennikarz, nie zauważył posła Sławeckiego. Ja właśnie jego działalnośc odbieram pozytywnie.Jest w komisjii śledczej, widać go w TV, słychać w radiu. Nie ma wokół niego skandali. Taka trochę mrówcza praca. Ja tego oczekuję od parlamentarzystów.W końcu Sejm to nie kabaret
Rozwiń
Rafał Panas
Rafał Panas (2 listopada 2009 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znajomy napisał:
Pan Poseł Michałkiewicz najbardziej mnie zawiódł , od czasu kiedy przestał być ministrem kompletnie sie załamał i przestał pracować . Ze juz nawet dziennikarze nie wiedzą z jakiej jest parti i wpisali mu PO.


Mój błąd - przepraszam i już poprawiam
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!