poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Magazyn

Razem od pierwszej bomby do emerytury

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 czerwca 2011, 14:51

Grzegorz Kura i Ares (Jacek Świerczyński)
Grzegorz Kura i Ares (Jacek Świerczyński)

Poszukują narkotyków i materiałów wybuchowych. Ścigają przestępców, tropią drogę ucieczki bandyty lub wskazując miejsce jego ukrycia.

Owczarek belgijski mł. asp. Grzegorza Kury pomógł zatrzymać sprawcę, który nożem zaatakował swoją ofiarę. Alex i Jagger pomogli znaleźć wiele dowodów z miejsc przestępstw. Z poprzednim psem st. sierż. Sławomirowi Wójcikowi udało się złapać sprawcę napadu na sklep. Kropka z mł. asp. Sławomirem Baranem odnalazła zakopane w pomieszczeniu gospodarczym zwłoki, które leżały tam cztery lata.

Ich instynkt, słuch i świetny węch pozwalają na wykonywanie czynności, których człowiek nie mógłby sam zrobić. One jednak nie domyślają się, jak bardzo ważną wykonują robotę. Ich przewodnik idzie do pracy, one idą się bawić. Bo właśnie tym jest dla nich służba i ćwiczenia: zabawą.

Wykonanie zadania jest nagradzane aportem, pogłaskaniem lub kawałkiem kiełbasy. – One nie szukają materiałów wybuchowych czy narkotyków – mówi Sławomir Baran. – One szukają nagrody. Kiedy już coś znajdą, to siadają w tym miejscu i czekają. Są bardzo zdyscyplinowane, posłuszne i wierne.

– Każdy pies słucha się wyłącznie swojego partnera – podkreśla Sławomir Wójcik. – Podczas akcji skupiają się wyłącznie na wykonaniu zadania. Nie rozproszy ich inny szczekający pies, przebiegający kot czy dopingujący kibic na meczu. Mają to w nosie. Cały czas są skupione i gotowe do pracy. Raz w tygodniu – przez 8 godzin – ćwiczą ze swoim przewodnikiem. Oprócz tego, służą tyle samo godzin dziennie.

Psy się nie mylą

Dżeki aspiranta Andrzeja Więska nie patroluje ulic ani nie szuka śladów narkotyków w podejrzanych miejscach. Od kiedy został przyjęty "na służbę” śpi, spaceruje i pracuje wyłącznie na terenie laboratorium kryminalistycznego w Lublinie. Jego zadaniem jest porównywanie zapachów zabezpieczonych dowodów z miejsca przestępstwa z zapachem osoby podejrzanej. Odbywa się to w specjalnym, klimatyzowanym pomieszczeniu. Pies dostaje najpierw do powąchania materiał, następnie przechodzi do innego pokoju, gdzie znajduje się 6 osób lub próbek i siada przy zapachu odpowiadającym temu, który wąchał na początku.

Następnie badanie powtarza się z wykorzystaniem innego psa. Jeżeli on również usiądzie w tym samym miejscu, jest to dowód, który można wykorzystać w sądzie. – Psy się raczej nie mylą – twierdzi Andrzej Więska. – Mylą się ludzie.

Nabór i kurs

Ares, Alex, Jagger, Kropka i Dżeki nie od razu dostały pracę w policji. Najpierw musiały przejść nabór, potem ukończyć szkolenie. W przypadku psów, które pracują w prewencji: 4 miesiące. Psy przeznaczone do badań osmologicznych: 9 miesięcy.

By w ogóle trafić do policji, nie mogły bać się strzałów i śliskich powierzchni. Musiały też być samodzielne i mieć pasję aportowania – A nie każdy pies może się tego nauczyć. Pies policyjny nie może być także agresywny, to dyskwalifikuje go już na początku. Jedyny rodzaj agresji u nich to agresja kontrolowana, na konkretną komendę – tłumaczy Mariusz Drozd. Podczas szkolenia uczą się rzeczy niezbędnych do pracy w policji: posłuszeństwa, umiejętności tropienia i różnych komend.

– Pies, im starszy, tym trudniej jest go nauczyć różnych komend. 7-letni pies to jak człowiek lekko po "czterdziestce” – mówi st. sierż. Sławomir Wójcik. – Jakby taką osobę przenieść do szkoły podstawowej, to nie będzie ona już raczej zainteresowana nauką. Z łatwością przyjdzie mu nauczenie się uniwersalnej komendy "masz!” i wyciągnięciem ręki, najlepiej z jedzeniem. Z pewnością zareaguje – śmieją się przewodnicy.

Sylwester

Oprócz tego ma szansę na nauczenie się wykonania podstawowych zwrotów jak: "siad!” czy "leżeć!”. Najważniejsza jest tutaj regularność i powtarzanie tych czynności. Za wykonanie komendy pies musi dostać od razu nagrodę, np. pogłaskanie, kawałek jedzenia. Jeżeli nie wykona on zadania, to karą może być brak tej nagrody. Najłatwiej uczy się psa od szczeniaka, kiedy jest młody i chętny do nauki.

Wiele psów boi się także petard, a sam sylwester jest dla nich prawdziwą katorgą. Jeżeli nasz czworonożny przyjaciel czuje lęk przed tym, to nie mamy co liczyć, że nagle przestanie go mieć.

Emerytura

A skąd się biorą przewodnicy? U niektórych było w tym trochę przypadku, inni od razu widzieli się w tej roli. – Wychowałem się na wsi. Już wtedy lubiłem psy. Może to właśnie otoczenie, w którym mieszkałem w młodości, miało wpływ na moją decyzję? – zastanawia się Andrzej Więsek.

Każdy z nich lubi swoją pracę i kontakt ze zwierzętami. Kiedy ich czworonogi nie będą już zdolne do służby, wezmą je do siebie do domu albo oddadzą w zaufane ręce. Na pewno nie powierzą swojego ulubieńca komuś obcemu. – Ja na pewno wezmę Aleksa do siebie. Już teraz mam cztery psy, jeden z nich to emerytowany czworonożny policjant – deklaruje Sławomir Wójcik.

Owczarki to gamonie

Rozmowa z lekarzem weterynarii komisarz Bożeną Lorek, ekspertem badań osmologicznych Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie

• Dlaczego akurat owczarki niemieckie pracują w policji?
– Zawsze mówię, że to największe gamonie wśród psów. W żadnej dziedzinie nie są wybitne. Inne rasy mają lepszy węch, są inteligentniejsze, podobnie jest z resztą cech. Jednak, wbrew pozorom, właśnie to jest zaletą owczarków; lepiej się sprawdzają. Szybko znajdują nić porozumienia z partnerem i przywiązują się do niego. To bardzo oddane psy, które są chętne do współpracy. Łatwo przychodzi im nauka podstawowych, potrzebnych do pracy, komend.

• Jak pies może dostać się
do służby?
– Co jakiś czas przeprowadzany jest nabór. Planujemy zakup trzech psów do badań osmologicznych. Ze swoim psem może przyjść każdy, wystarczy, żeby spełniał określone warunki m.in wiek (od roku do dwóch lat), interesują nas przede wszystkim samce. Nie muszą mieć rodowodu, mają to być psy w typie owczarka niemieckiego. Podczas testów okaże się, czy spełnia on określone przez nas kryteria i czy ma szansę na angaż w policji. Jeżeli pies przejdzie nabór, przechodzimy do drugiego etapu: negocjacji cenowych.

• Czym zajmują się psy, które służą funkcjonariuszom?
– Owczarki trafiają do pracy w prewencji: patrolują miasto, zabezpieczają imprezy masowe. Niektóre szukają narkotyków, materiałów wybuchowych, zwłok ludzkich. Są jeszcze inne psy, które przeznaczone są do badań osmologicznych. Pracują one jedynie na terenie ośrodka, w laboratorium. Ich zadaniem jest porównywanie zapachu np. narzędzia zbrodni z zapachem osoby podejrzanej.

• Ile psów pracuje w lubelskiej policji?
– Obecnie mamy w tym budynku około 30 czworonogów. Niestety, ostatnio dwa od nas odeszły. Oprócz owczarków niemieckich mamy jeszcze terriera i owczarka belgijskiego. W większości są to psy pracujące w prewencji, patrolowo-
tropiące. Tylko 8 jest przeznaczonych do prowadzenia badań osmologicznych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kaszkasz
monika
regon
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kaszkasz
kaszkasz (25 czerwca 2011 o 21:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
regon .... chodzi o emeryturę psa a nie człowieka hehe czytaj ze zrozumieniem
Rozwiń
monika
monika (25 czerwca 2011 o 14:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zabawa w takim przypadku, to zajęcie uboczne. Pies po prostu chce sprawić panu przyjemność i dlatego słucha, szuka, ćwiczy. Wie, że jak znajdzie dostanie pochwałę, ale przede wszystkim wie, że ucieszy tym pana. Nie wystarczy psa mieć, trzeba go poobserwować, aby zrozumieć jego zachowanie. W gazetach o emeryturach psich pięknie się pisze, tylko nieco inaczej wygląda rzeczywistość. Przydatny pies, to dostanie jeść, chory, stary - to produkt bezwartościowy. Zatem może tę miłość pana do psa w policji darujmy sobie, bo zdarza się raz na iluś tam. Człowiek uważa się za lepszego, ale za chorobę nie umie pojąć psiego języka, a pies rozumie ten ludzki bełkot. I gdzież ta wyższość?
Rozwiń
regon
regon (25 czerwca 2011 o 13:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
razem do emerytury? to strasznie długowieczne te psy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!