wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Roztocze jak Afganistan


Kamieniołomy w Józefowie na Roztoczu to wprawdzie nie góry Hindukusz, gdzie najwyższy szczyt Noszak wznosi się 7485 m n.p.m. Ale przygotowujący się do wyjazdu na misję żołnierze mieli przynajmniej namiastkę tego, co może spotkać ich w Afganistanie

"Zawijamy w prawo”, Granat”, "Zawijamy w lewo”, "Awaria”, "Kontakt z przodu”, "Linia”, "Kontakt z tyłu” – to tylko niektóre komendy i okrzyki, jakie można było usłyszeć w józefowskich kamieniołomach.

– Szkolenie miało na celu przybliżenie żołnierzom warunków panujących w górach Afganistanu, danie im możliwości sprawdzenia się i poznania tego, co zastaną na miejscu – tłumaczy kpt. Dariusz Drączkowski, oficer prasowy 3 Brygady Zmechanizowanej w Lublinie.

Nie ma łatwo

Główne elementy ćwiczeń to wspinaczka, organizacja obrony przed zasadzką w górach oraz doskonalenie kierowców w technice prowadzenia rosomaków i hummerów w trudnych warunkach górskich.

– Lepszego miejsca na takie manewry nie można było znaleźć – podkreśla Drączkowski.

W józefowskich kamieniołomach, gdzie do tej pory odbywały się paramilitarne imprezy airsoftowe, w dwóch turach szkoliło się prawdziwe wojsko. W ćwiczeniach wzięło udział ponad 300 żołnierzy.

– Nie ma łatwo, ale kto mówił, że ma być? – pytał retorycznie jeden z uczestników szkolenia taktyczno-specjalnego, który wraz z innymi ochotnikami w Zamościu przygotowuje się do wyjazdu na misję.

Nie pokazuj podeszew

Siedząc po turecku nie pokazujemy podeszew, bo to oznacza brak kultury. Kobiet najlepiej nie zaczepiać, a już na pewno nie wolno ich dotykać. Tubylcy nie akceptują luzu i swobodnego sposobu bycia – m.in. tego uczą się na szkoleniu w zamojskiej jednostce żołnierze z całego kraju.

Misję w Afganistanie rozpoczną w kwietniu – w ramach siódmej zmiany – jako pododdział bojowy "Bravo”. Będzie nim dowodził ppłk Piotr Fajkowski, szef zamojskiego batalionu. Żołnierze będą organizować patrole, konwojować transporty z pomocą humanitarną, pracować na posterunkach kontrolnych, poszukiwać składów amunicji oraz osób podejrzanych o terroryzm.

Szkolić będą się do marca. Poznają historię Afganistanu, obyczaje, kulturę, gospodarkę i sytuację polityczną. Każdy ochotnik otrzyma wkrótce poradnik ze słownikiem, gdzie podstawowe zwroty są przetłumaczone na języki, za pomocą których porozumiewają się Afgańczycy.

Namiastka Afganistanu

Tyle teoria. W praktyce różnie bywa, dlatego żołnierze do znudzenia ćwiczyli organizację obrony przed zasadzką w górach. A to właśnie podczas jednej z takich akcji w sierpniu od kul talibów zginął w prowincji Ghazni związany przez kilka lat z Zamościem kapitan Daniel Ambroziński, a kilku jego kolegów zostało rannych.

Do tej samej prowincji trafią na wiosnę ochotnicy. Przed nimi jeszcze sporo sprawdzianów. Pod koniec października wyjadą na miesiąc na poligon do Nowej Dęby. – To ma być szkolenie bojowe – mówi Drączkowski.
Czytaj więcej o:
szwejk
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

szwejk
szwejk (10 października 2009 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A PO TYM SZKOLENIU TO JUŻ TYLKO ZASZCZYTNY OBOWIĄZEK OBRONY OJCZYZNY I ZOSTANIA BOHATEREM.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!