niedziela, 19 listopada 2017 r.

Magazyn

Stalin tak, Hitler nie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 marca 2003, 17:49

• Który polityk używał sobowtórów?
- Stalin miał ich kilku. Ostatni z nich umarł całkiem niedawno. Stalin miał obsesję na punkcie zamachów, bał się spisków i śmierci. Sobowtóry, oczywiście, nic nie mówiły. Służyły głownie do pokazywania się za Stalina w czasie mniej ważnych wizyt, np. w zakładach pracy.
• Sobowtóry służyły za ewentualne żywe tarcze”?
- Można to tak nazwać. Kiedy Stalin miał lecieć samolotem, to na lotnisku przygotowywano pięć samolotów. Stalin wsiadał do jednego, za chwilę wychodził i wchodził do drugiego, a w końcu leciał trzecim. A czasami w ogóle rezygnował z samolotu i jechał samochodem. Tymczasem sobowtór leciał i był ewentualnie celem dla zamachowca.
• A czy inni dyktatorzy tamtych czasów również mieli swoje "klony”?
- Co ciekawe - nie. Sobowtóra nie miał ani generał Franco, ani Mussolini, ani Hitler. Ten ostatni w ogóle nie bal się o swoje życie. Zawsze jeździł otwartym samochodem i pokazywał się publicznie. Uważał, ze jest tak uwielbiany przez naród, że nikt nawet nie myśli o zamachu. Inna rzecz, że ostatnie trzy i pół roku wojny spędził w bunkrach, praktycznie nie wychodząc na zewnątrz.
• Czy po Stalinie ktoś jeszcze miał swoich sobowtórów? Mam na myśli głównie o dyktatorów, bo przywódcy państw demokratycznych chyba nie uciekają się do takich metod?
- Oczywiście. Sobowtóry są dość częste w państwach afrykańskich, gdzie dochodziło do zamachów i przewrotów. Całkiem poważnie o wykorzystywanie sobowtóra podejrzewa się również libijskiego przywódcę, Muamara Kadafiego.
• A w Polsce ktoś używał sobowtórów?
- Jakieś tam plotki na temat Gomułki czy Bieruta się pojawiały. Ale nie ma na to żadnych dowodów, nawet poszlak.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!