sobota, 10 grudnia 2016 r.

Magazyn

Świętość na co dzień

Dodano: 8 stycznia 2002, 19:16

Jedni mówią o Opus Dei, że to biała masoneria. Inni twierdzą, że to grupa politycznego nacisku. Jeszcze inni dowodzą, że Opus Dei buduje kościół w Kościele. Jej członkowie uważają, że to droga do świętości.

Opus Dei oznacza Dzieło Boże. To jedyna organizacja na świecie mająca status prałatury personalnej. To mniej więcej tyle co diecezja bez terytorium, jednak z własnym biskupem. Obecnie prałatem Dzieła jest Javier Echevarria. Wszyscy związani z organizacją podlegają także biskupowi lokalnemu.
Opus Dei założył 2 października 1928 roku w Madrycie błogosławiony Josemaria Escrivá de Balaguera. Obecnie siedziba znajduje się w Rzymie. Założyciel od początku mówił, że Dzieło nie jest jego inicjatywą, lecz Bożą. Rozpoczął pracę wśród ubogich i chorych, chociaż zwracał się do wszystkich.
Pierwsi członkowie Opus Dei odwiedzili Polskę w połowie lat 70. Szybki rozwój nastąpił znacznie później. Wystarczyło kilkanaście lat wolności, aby stała się jedną z najprężniejszych organizacji katolickich w Polsce - działa tu od 1989 roku. Dzisiaj należy do niej około 80 tys. osób z pięciu kontynentów. W Polsce ma kilkuset członków i kilka tysięcy sympatyków. Do Lublina Opus Dei zawitało kilka lat temu, ale mimo sporego zainteresowania nie dopracowało się własnego ośrodka.

Kapłani i świeccy

Czasem organizacja jest postrzegana jako zakon. Jednak jej struktura jest bardziej złożona. Składa się z prałata, prezbiterium, czyli własnego kleru oraz świeckich kobiet i mężczyzn. Księża wywodzą się ze świeckich, tzw. numerariuszy, którzy z własnej woli są gotowi zostać kapłanami i zostali zaproszeni do tego przez prałata. Są wyświęceni, by pełnić posługę kapłańską. Wierni świeccy tzw. supernumerariusze włączają się do Opus Dei w sposób wolny poprzez dwustronną umowę, która określa wzajemne zobowiązania. Świeccy wiążą się z organizacją celem dążenia do świętości według ducha i procedur Opus Dei.
Inną grupą osób związanych z Opus Dei są współpracownicy. Mogą to być mężczyźni i kobiety, którzy świadczą pomoc swoją modlitwą - jeśli są wierzący, lub swoją pracą i swoimi pieniędzmi. Są to katolicy, i co ciekawe, chrześcijanie innych wyznań oraz osoby innych religii, a nawet niewierzący.
- Każdy działa w całkowitej wolności i na własną odpowiedzialność, a Opus Dei nie uznaje decyzji swoich członków za własne - tłumaczy Erhard Gasda, od lat związany z organizacją.

Droga do świętości

- Opus Dei to jedna z dróg doskonalenia się katolików - mówi ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik prasowy arcybiskupa Józefa Życińskiego, metropolity lubelskiego.
Członkowie mają krzewić zasady życia chrześcijańskiego w swoim otoczeniu i przyczyniać się w ten sposób do ewangelizacji wszystkich środowisk społecznych. Wierni Opus Dei wykonują swoje zadanie ewangelizacyjne tam, gdzie żyją. Ich praca nie ogranicza się do konkretnej dziedziny. Nie wykonują niczego według odgórnych rozkazów, jak czasem się twierdzi. Powinni dawać - jak pierwsi chrześcijanie - ciągłe świadectwo swojej wiary. - Dlaczego zwykli ludzie w obecnych czasach nie mieliby być świętymi? - pyta retorycznie ksiądz Ignacy Soler, uczeń założyciela Opus Dei, często bywający w Lublinie.
Na spotkaniach i rekolekcjach pojawiają się ludzie różnych zawodów od informatyków i bankowców aż po polityków.
- Jest nam obojętne, że członkowie Opus Dei interesują się polityką, gospodarką czy też kulturą. Zwykle o tych sprawach nie rozmawiamy. Jeśli już to w kontekście wiary. Każdy jest wolny - mówi Erhard Gasda.

Dzień człowieka Opus Dei

Zasady panujące w organizacji jedni określają jako surowe. Inni uważają, że są proste i sprzyjają porządkowaniu własnego życia. Dzieło proponuje model religijności oparty na codziennej pracy, bezwzględnej uczciwości i osobistym wysiłku. Szczególnie liczą się takie cechy jak rzetelność, dyscyplina, pracowitość, punktualność. Dzieło zachęca do porzucenia światowych uciech i stosowania tak niemodnej dzisiaj ascezy. Zachęca do skupienia się na rodzinie i pracy. Nie stroni jednak od humoru. - Trzeba się śmiać. Łatwiej rozmawiać wtedy z ludźmi i z Bogiem - mówi ksiądz Ignacy.
Opus Dei głosi uświęcenie pracy. Co to znaczy? - Chodzi o to, żeby pracować możliwie najdoskonalej; wykonywać zajęcie w pełnym poszanowaniu praw i zgodnie z wymogami etycznymi - tłumaczy w swoich naukach ksiądz Ignacy.
Dzień ludzi związanych z Opus Dei wygląda nieco specyficznie. W jego trakcie często się modlą, odmawiają różaniec, mówią akty strzeliste, czytają brewiarz itp. Starają się, by modlitwy były odmawiane z zaangażowaniem i... punktualnie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO