niedziela, 25 czerwca 2017 r.

Magazyn

Swoje trzeba w błocie wyleżeć. Rozmowa z Grzegorzem Sierockim, fotografem przyrody z Puław

Dodano: 3 marca 2017, 20:06

Rozmowa z Grzegorzem Sierockim, fotografem przyrody z Puław.

• Lubisz polować?

- Z aparatem tak. Polowanie z aparatem to, jak to określił jeden z bardzo znanych fotografów przyrody, bezkrwawe łowy, czyli zdobywanie trofeów bez szkody dla zwierzyny.

• A jak się zaczęła twoja przygoda z fotografowaniem zwierząt?

- W pewnym okresie swojego życia bardzo chętnie brałem udział we wszelkiego rodzaju konkursach wiedzy i jednym z moich marzeń było wygranie teleturnieju „Wielka Gra”, jako takiego najtrudniejszego. Nie mam wykształcenia biologicznego, więc mogłem startować z takich tematów jak gryzonie świata, ssaki kopytne, ptaki itd. Czytając o tym, przygotowując się, stwierdziłem, że fajnie byłoby znać te zwierzęta, ich zwyczaje, nie tylko z literatury, ale spróbować je zaobserwować w naturalnym środowisku. Zacząłem jeździć w teren, a jak już zacząłem patrzeć na to wszystko, to stwierdziłem, że ptaki są najciekawsze. W pewnym momencie odezwała się też żyłka zbieracza. Stwierdziłem, że fajnie byłoby kolekcjonować kolejne gatunki ptaków na fotografiach. Moim marzeniem jest sfotografowanie wszystkich gatunków żyjących w Polsce.

• Dużo ich jest?

- Do awifauny Polski zalicza się około 450. Przy czym jest dużo ptaków zalatujących, przelotnych, a tylko część lęgowych. W tej chwili mam sfotografowanych prawie 200 ptaków, a około 250 widzianych. Bo są też takie, które widziałem, ale nie udało się sfotografować, bo albo były za daleko, albo były złe warunki oświetleniowe.

• Fotografujesz głównie w okolicach Puław. Żeby sfotografować wszystkie polskie ptaki będziesz musiał pojeździć trochę dalej.

- Zdecydowanie tak. Już w tym roku część ptaków sfotografowałem nad morzem, gdzie w ujściu Wisły jest bardzo fajne miejsce przelotów ptaków siewkowych. Oczywiście nad Wisłą w Puławach mógłbym spotkać takie ptaki jak kamuszniki, czy biegusy. Ale jest ich zdecydowanie mniej i trudniej je tutaj spotkać. Są też ptaki, które występują tylko w górach. Siwerniaka nie spotkam na nizinach koło Puław. Pluszcza można spotkać w wartkich strumieniach, to jedyny mały ptak śpiewający, który potrafi polować pod wodą. Dlatego będąc w górach na wczasach, wziąłem ze sobą aparat i któregoś razu, kiedy żona z dzieckiem wypoczywały, ja pod siatką maskującą się pociłem, żeby tego pluszcza sfotografować.

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
foka
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

foka
foka (6 marca 2017 o 07:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Artykuł sponsorowany?
Rozwiń
Gość
Gość (4 marca 2017 o 10:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przypominam sobie, że Grzesiek w liceum miał tylko jeden zeszyt, w którym głównie... zapisywał wyniki meczów piłkarskich. Interesował się czymś z pasją albo kompletnie go coś nie zajmowało. Nauczycieli potrafił doprowadzać do niemałej irytacji.
Rozwiń
Gość
Gość (3 marca 2017 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo! Cieszy mnie to, że można uprawiać tak fascynujące bezkrwawe łowy. Cieszy mnie to, że Puławiak ma taką pasję, realizuje ją dla swojego zadowolenia i tych, którzy mają okazję podziwiać jego dzieła. Nie potępiam myślistwa bo to wiąże się z gospodarką łowiecką, ale jestem zdecydowanym przeciwnikiem barbarzyństwa, gdy zabija się dla przyjemności swojej i psów rozszarpujących swoje ofiary wyrwane z nory.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!