niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Tańcz miły, tańcz!

Dodano: 20 czerwca 2008, 09:31

Wyjątki się zdarzają. Jednym z nich jest Szymek Koziński z Poniatowej. Ma osiem lat i bardzo lubi tańczyć disco dance.

To, że Szymek zaczął w ogóle stawiać kroki na parkiecie zawdzięcza swoim koleżankom z klasy Indze i Paulinie, które przyprowadziły go na pierwsze zajęcia do Studia Tańca Grawitan. I tak od trzech lat po kilka godzin w tygodniu szlifuje kroki i układy.

- Chciałbym być zawodowym tancerzem, bo taniec sprawia mi ogromną przyjemność. Dlatego pójdę do jakiejś szkoły tanecznej - zapowiada ośmiolatek.

Szymek i jego mama nie przejmują się tym, co mówią koledzy, że taniec to strata czasu. - Na razie to go bawi i cieszy, i tylko to się liczy - mówi pani Iza. Kilkanaście dni temu po raz pierwszy dostał się do turnieju finałowego mistrzostw okręgu lubelskiego w tańcach dyskotekowych. Przez kilka tygodni w pocie czoła ćwiczył solówki. W grupie maluchów zajął piąte miejsce, choć liczył na wygraną.

Chłopaki nie tańczą

Disco należy do dziewcząt. - Chłopców trudno jest zmobilizować do tańca dyskotekowego, tym bardziej że solówki i duety wymagają naprawdę dużej śmiałości - twierdzi Michał Gawron, sędziujący turnieje taneczne. A poza tym, okazuje się, że chłopaki - niezależnie od stylu - są znacznie mniej wytrwali w szlifowaniu swych umiejętności.

- Kilka lat temu, kiedy breakdance pojawił się w naszym mieście, było sporo chętnych do nauki. Niestety, i ten taniec podobnie jak dico dance jest bardzo trudny i wymaga żelaznej dyscypliny - opowiada Wojciech Boryca, właściciel i jednocześnie instruktor Studia Tańca Grawitan.

Najważniejszy jest luz

Doskonale o tym wie dziesięciolatek z Zamościa. Miłosz Ziemiński tańczy odkąd skończył cztery lata. Teraz pląsa różne style taneczne. Disco, hip-hop, electric boogie. Planuje zapisać się na breakdance. Koledzy śmieją się z niego, że tańczy babskie dico.

- Najwidoczniej zazdroszczą mi zwycięstw, jakie odnoszę - przyznaje aktualny mistrz Lubelszczyzny w tańcach dyskotekowych w kategorii dzieci. Największą frajdę Miłoszowi sprawia jednak hip-hop. - W tym tańcu najfajniejszy jest luz - mówi. Hip-hop uchodzi za styl mniej wymagający i łatwiejszy do nauki. Dlatego też bardzo często wybierają go chłopcy. Dla dziewcząt, które tańczą disco jest to jednoznaczne:
Oni idą na łatwiznę.

Disco kontra reszta

Trendy w tańcach zmieniają się jak w kalejdoskopie. - Kiedyś było tango i walce - wspomina czasy swojej młodości Lucyna Jakubaszek z Poniatowej, babcia Szymka. - Ale teraz to te wszystkie tańce wygibańce są na czasie.

Disco dance traci jednak na popularności. Instruktorzy winny upatrują między innymi w telewizyjnym programie "You Can Dance”, który promuje wśród dzieci i młodzieży inne style taneczne. Jazz, hip-hop, musical dance. Taniec dyskotekowy do łatwych, wbrew temu co mogłoby się wydawać, nie należy.

- Wymaga od zawodnika bardzo dobrej kondycji fizycznej. Tancerz podczas swojego występu praktycznie cały czas skacze, gdyż ten styl uprawia się do muzyki, która ma do 140 uderzeń na minutę - wyjaśnia Grażyna Boryca, która siedem lat temu postanowiła, że w Poniatowej zajmie się tańcem i stworzyła Grawitan, którego stery w ostatnim czasie przejął najmłodszy syn Wojtek.

Akrobacja konserwacja

W Grawitanie dzieci i młodzież trenują tańce dyskotekowe i rozwijają umiejętności akrobatyczne. Czasami do studia zaglądają dorośli. Ale oni preferują tańce towarzyskie. Przychodzą też panie, które chcą poprawić swoją sylwetkę.

W Grawitanie króluje jednak disco i dziewczęta. Chłopców jest tylko pięciu. Na zajęcia disco dance, podczas których bardzo dużo ćwiczeń wykonuje się w technice tańca jazzowego, przychodzi ponad 50 osób.

- Ten styl zapewnia wszechstronny rozwój. Siłę, elastyczność, dynamikę i umiejętność izolowania ruchu - fachowo tłumaczy Wojtek Boryca, który pierwsze kroki na parkiecie stawiał w wieku siedmiu lat. Dziś uczy młodszych. - Taniec jest bardzo przyjemną formą aktywności.

Pomimo dużego wysiłku, jakim jest profesjonalna nauka tańca, ci, którzy się już na to zdecydują, trenują systematycznie przez długie lata, rezygnując często z innych form spędzenia wolnego czasu - przyznaje. Powszechnie wiadomo, że taniec konserwuje, czyli skutecznie ujmuje lat. Ale dla Wojtka jest przede wszystkim pasją; czymś, co nadaje sens jego życiu.

Disco odkrywa wdzięki

Odważne stroje, mocny makijaż, wdzięk i subtelne ruchy. Disco dance najbardziej odsłania kobiece piękno i stąd jest tak popularny wśród dziewcząt. Np. takich jak Monika Kasprzak, która od kilku już lat tańczy w lubelskim zespole tańca nowoczesnego Etezja. - Moje życie kręci się wokół tańca. Potrafię iść ulicą i tańczyć.

- To jest nasze hobby, nasza miłość. Tańcząc wyrażamy swoje emocje - dodają jej koleżanki Aleksandra Jóźwik, Kaja Salamon, Ewa Prządka i Aleksandra Walczyńska.
Żeby osiągać sukcesy, dziewczyny ćwiczą gdzie się da. W domu, pod blokiem; nawet w lesie.

- Czasami w sobotę rano wychodzę do lasu, aby tam poćwiczyć na świeżym powietrzu - opowiada Paulina Rosińska z małej grupy Grawitan.

Jej dziewięcioletniej klubowej koleżance Weronice Mirosław największą radość sprawia jednak jak tańczy, gdy tata słucha muzyki. Ma wtedy publiczność. Obydwie dziewczynki wspólnie z koleżankami wywalczyły tytuł mistrzowski. Ale przyznają, że to nie oznacza, że już wszystko potrafią.

Agnieszka Ciekot
Czytaj więcej o:
somebody
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

somebody
somebody (23 czerwca 2008 o 08:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale refleks, turniej był trzy tygodnie temu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!