środa, 20 września 2017 r.

Magazyn

To jest mój sposób na życie


Każdy powinien dążyć do realizacji swoich celów. Ja się nie poddaję i biorę życie takim, jakim jest. I niczego nie żałuję - mówi 22-letni Daniel Szarpak.

Wskutek porażenia mózgu Daniel od urodzenia przykuty jest do wózka inwalidzkiego, jednak nie przeszkadza mu to w tym, aby pełnić rolę... drugiego trenera piątoligowego Vitrum Wola Uhruska.

- Zawsze był związany z futbolem - mówi Artur Rudziński, trener Vitrum. To właśnie on zaproponował Danielowi współpracę.
- Otrzymałem od niego SMS-a, w którym zapytał, czy zechcę być jego asystentem. W pierwszej chwili potraktowałem to jako głupi żart. Jednak, jak się spotkaliśmy okazało się, że propozycja była jak najbardziej poważna - wspomina Daniel Szarpak, dodając, że zawsze marzył o funkcji szkoleniowca.
- Kompletnie o tym nie wiedziałem. Przyznał się do tego dopiero później - dodaje Rudziński, który na pytanie dlaczego zdecydował się powierzyć tak ważną rolę niepełnosprawnemu, odpowiada bez chwili zawahania: Jak go poznałem zauważyłem, że nie dość, iż kocha piłkę nożną, to ma w sobie pewną wartość psychologiczną. Nam brakowało takiej osoby, która podniesie ducha w zespole. Da przysłowiowego "kopa”. Daniel taki jest...

Opuścił tylko jeden mecz


I tak właśnie z początkiem tego sezonu klub z Woli Uhruskiej poszerzył sztab szkoleniowy.
Mało tego: to był strzał w dziesiątkę.
Obecnie, po ośmiu kolejkach spotkań, Vitrum z dorobkiem 19 punktów zasiada na fotelu wicelidera. - Przed każdym z meczów mamy długie odprawy. Daniel stara się zmobilizować chłopaków. W większości przypadków z wymiernym skutkiem - podkreśla trener Rudziński.
Sam zainteresowany skromnie zaprzecza. - Ależ ja nic szczególnego im nie mówię - wzbrania się Daniel Szarpak. - Tylko to, żeby walczyli.
Mimo że Daniel porusza się na wózku, to jest na każdym meczu Vitrum. No, prawie...
- Opuściłem tylko jedną kolejkę, bo miałem wesele - wspomina Daniel. - Zrobiłem jednak chłopakom odprawę. Poinformowałem, że nie mogę być na meczu. Dodałem, żeby zagrali na maksimum swoich możliwości i wygrali dla mnie ten mecz.
I piłkarze Vitrum wygrali z Bratem Siennica Nadolna 1:0.
- A ja przez całe wesele siedziałem jak na szpilkach, co chwila wydzwaniając z pytaniami o wynik - śmieje się asystent trenera.

Wzrosła frekwencja


A jeszcze w poprzednim sezonie na telefonie wisiał non stop trener Rudziński. Szukał chętnych do grania.
- Wiosną niekiedy z ledwością kompletowaliśmy jedenastkę. Teraz muszę niektórym podziękować, bo chętnych jest więcej, niż przewiduje meczowa "osiemnastka”. O treningach nie wspominam - mówi szkoleniowiec Vitrum.
W ciągu kilkunastu tygodni klub jeszcze bardziej zaczął tętnić życiem. - Nawet jak mamy zajęcia wytrzymałościowe, to Daniel specjalnie zamienia wózek z elektrycznego na zwykły. Chce, jak każdy, czynnie uczestniczyć w zajęciach klubu, który dla 22-latka stał się sposobem na życie - opowiada trener Rudziński.
Rzeczywiście, Daniel wciąż zajmuje się sprawami klubu. - Pewnie, że chciałbym byśmy grali w wyżej lidze, jednak ograniczają nas finanse. Najważniejsze, że w drużynie jest supermobilizacja i atmosfera. Od kiedy jestem, chłopcy nie sprężali się tak, jak teraz.

Trener malarzem


Ale nie tylko futbol jest pasją Daniela. Z powodzeniem realizuje się jako malarz. - Moim konikiem jest martwa natura. Miałem nawet wystawę swoich prac. A kilka udało mi się sprzedać - cieszy się. Wartość jego dzieł jest o tyle większa, że wskutek paraliżu nie maluje on rękoma. - Wszystko robię nogami. Nawet komputer nimi obsługuję - wyjaśnia Daniel.
Jego kolejny cel to studia. - Już próbowałem się dostać. Co prawda na dzienne mi się nie udało, ale miałem szansę studiować zaocznie. Problemem okazał się dojazd i musiałem zrezygnować - przyznaje ze smutkiem, który w jego życiu pojawia się niezwykle rzadko. - Staram się żyć pełną parą. Każdy powinien dążyć do realizacji swoich celów. Ja nie poddaję się i biorę życie takim, jakim jest.
Czytaj więcej o:
Błażej K
Asiulka
Daniel Szarpak
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Błażej K
Błażej K (12 stycznia 2008 o 11:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hej Danielu
To wspaniale co robisz, pamietam ze byles upartym skurczybykiem ale ze az tak
No no stary owacje na stojaco!!!!
Brawo!!!!
Śląsk Cie popiera
A wy chlopcy grajcie zawsze z sercem...to popłaca:)
Pozrawiam wszystkich
Rozwiń
Asiulka
Asiulka (8 listopada 2007 o 22:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wierze w ciebie braciszku :*:*
Rozwiń
Daniel Szarpak
Daniel Szarpak (27 października 2007 o 15:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziękuje wam wszystkim dobrze ze jesteście zemną kocham was;*
Rozwiń
Bartek
Bartek (27 października 2007 o 15:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najwieksze podziekowania należą sie dla Artura Rudzinskiego który jako jedyny nie zostawił Daniela swoim czynem udowodnił że nie jest obojętny na krzywde ludzką która moze spotkac każdego to właśnie on zasługuje na njwieksze słowa uznania i podziękowania
Rozwiń
roger
roger (27 października 2007 o 14:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Największe podziękowania należą sie dla Artura Rudzińskiego za swoje postępowanie którym pokazał że nie jest obojętny na krzywde innych tym co zrobił zasługuje na najwieksze uznanie swoją decyzją dał radość i poczucie wartości Dzikuje ci Arturze że jako jedyny nie zostawiłeś go samego.Autor Bartłomiej Mikulski
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!