poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Umieszczanie ciał w wybranych miejscach

Dodano: 1 czerwca 2012, 13:50

Tancerze i widzowie startują z placu przez lubelską filharmonią (ul. Skłodowskiej 5) i przemieszczaj
Tancerze i widzowie startują z placu przez lubelską filharmonią (ul. Skłodowskiej 5) i przemieszczaj

Wygląda to na zabawę. Kolorowa postać wisząca w załomie muru. Człowiek niczym deseczka oparty o ławkę na placu Kochanowskiego. Po pierwsze, bycie deseczką jest trudne. Po drugie, to poważny, międzynarodowy projekt austriackiego choreografa.

– Lubię, jak młodzi mają jakieś ciekawe pomysły. Jeśli przez pół godziny nikt nie wejdzie do sklepu, nie będzie problemu i tak nie ma dużego ruchu – mówi Florentyna Popławska z lubelskiego Foto Shopu Lido. – Nawet sama im zdjęcia zrobiłam.

Żywa żaluzja

Sklep pani Popławskiej przy ul. Narutowicza 13 jest jednym z przystanków na trasie projektu "Ciała w przestrzeni miejskiej”. We wtorek, na cztery dni przed premierą, tancerze tworzyli w szerokiej framudze siedmioosobową żywą żaluzję. A właściwie siedmiowarstwową, bo tancerze sprytnie rozpychając się między załomami muru, wisieli nad sobą.

– O matko, jakiś wypadek, reanimują kogoś – histeryczny szept przechodniów budził śmiech. Bo zaniepokojeni leżącym na chodniku Kostą Popovem nie zauważali, że dobre pół metra nad nim wisiały Victoria Tolstova i Ewelina Drzał. Kolejnymi ciałami dokładanymi do tej figury dyrygowały asystentki choreografa – Esther Steinkogler i Lodie Kardouss. To one asekurowały tancerzy i podpowiadały, jak układać ręce i nogi, by żywa żaluzja wyglądała najefektowniej, a przy tym bezpiecznie.

Przerwy w grawitacji

– Ester jest niesamowita, jak się rusza! Jak kot. Widzisz małą szczelinkę, a wielki kot robi myk i się tak składa, że przelezie. Ona tak samo – żartuje Beata Mysiak, patrząc, jak asystentki układają kolejną żywą konstrukcję. Beata nie próbowała wisieć w drzwiach sklepu Lido, bo wcześniej na ul. Peowiaków pod nr 10 tworzyła żywe zadaszenie nad wejściem do piwnicznego sklepu.

A zasada jest taka, że spektakl jest w biegu. Tancerze i widzowie startują z placu przez lubelską filharmonią (ul. Skłodowskiej 5) i przemieszczają się po trasie wiodącej od żywej figury do żywej figury – ku placowi Katedralnemu. Gdy publika się zagapia na jedne szydzące z grawitacji zakapturzone istoty, inne konstruują kolejną konstrukcję i tak "Ciała w przestrzeni miejskiej” wnikają w miejska tkankę.

Licealistki z ławeczki

– Jak się przyjaciele pytają, co ja właściwie robię, to odsyłałam ich do filmiku na You Tube, gdzie widać działania w innych miastach. Sama musiałam to zobaczyć, żeby zrozumieć zasadę. I bardzo mi się spodobało – opowiada Joasia Wytrzyszczewska. – Poszłam na casting, ale to było dla mnie prawdziwe wyzwanie. Tylko trochę tańczyłam towarzysko, ćwiczyłam zumbę i taniec brzucha. Jak się okazało, że mnie zakwalifikowali, to się najpierw strasznie ucieszyłam, a potem bałam, czy dam radę kondycyjnie – dodaje licealistka, łapiąca oddech po kolejnych ćwiczeniach.

Dominika Wojtowicz jest od Joasi młodsza o rok. W Bełżycach tańczy w zespole tańca nowoczesnego. To jej instruktorka znalazła ogłoszenie o naborze do "Ciała w przestrzeni miejskiej”. – Sporo ćwiczę, dbam o kondycję, żeby nie mieć kłopotów w tańcu – mówi Dominika. Dominika i dwie inne dziewczyny zamieniają się na placu Kochanowskiego w deseczki. Lodie Kardouss układała je czołem na chodniku, a nogi szybowały ku niebu. To proste? Wystarczy spróbować tak się położyć, by poczuć, że ta niewinnie wyglądająca figura wymaga stalowych mięśni grzbietu… A każda z tych żywych instalacji
urbanistycznych ma wytrzymać 4 minuty.

Made in Dorner

– W kilku miastach w Polsce były podobne akcje, wzorowane na idei i koncepcie Willi Dornera. Ale uznaliśmy, że lepiej zaprosić samego choreografa. I to był dobry pomysł, bo on i jego asystentki zupełnie inaczej pracują z tancerzami. To są fachowcy. Każda pozycja jest dopracowana, ustawione stopy, dłonie. Nic dziwnego, że mają mnóstwo realizacji. Od Europy Zachodniej po Moskwę – mówi Ryszard Kalinowski.

Lubelski Teatr Tańca jest organizatorem całego projektu. Dwoje tancerzy z LTT – Beata Mysiak i Ryszard Kalinowski – bierze w nim udział. – To nowe doświadczenie, tyle osób razem pracuje – mówi Beata, patrząc na 20-osobową grupę uczestników. – No, ja po pierwszym dniu prób czuję, że mam uda. To wpasowywanie się w załomy murów jest ciekawe, nie możemy wisieć czy się przytrzymywać, trzeba się w budynek wkleić. I najlepiej do góry nogami – dodaje Rysiek.

Tancerzom towarzyszyło zaplecze techniczne. Ania oprócz apteczki wiezie szczotkę i worki na śmiecie. Wszak za skrzynką trafo mogą być różne rzeczy. A za skrzynkę tancerze wślizgują się głową do dołu. Brrrr. Ale efekt jest niezwykły.

Co ciekawe, w realizacji projektu "Ciała w przestrzeni miejskiej”/ "Bodies in urban spaces” w Lublinie pomógł fakt, że choreograf zobaczył miasto w Google Street View. Jego asystentka przyjechała z listą obiektów, które miała zobaczyć i dokładnie obfotografować. W czasie prób też robiła zdjęcia.

– Poprzez umieszczenie ciała w wybranych miejscach performance wywołuje proces abstrakcyjnego myślenia i podrażnienie oraz prowokuje widzów/przechodniów do nowego spostrzegania dobrze znanych przestrzeni i obiektów – piszą w oficjalnym wprowadzeniu do projektu organizatorzy.
I zapraszają dzisiaj (w ramach Nocy Kultury) o godzinie 19 i 20.30 przed filharmonię.

Trasa: Ul. Skłodowskiej–Lipowa–Okopowa–Krakowskie Przedmieście–plac Wolności–plac Katedralny.

Wstęp wolny.

Noc Kultury 2012 - zobacz PROGRAM

Ciała w mieście

Pod kolorowymi kapturami kryją się polscy i ukraińcy uczestnicy:

• Anton Ovchinnikov
• Victoria Tolstova
• Konstantin Popov
•Beata Mysiak
• Ryszard Kalinowski
• Ewelina Drzał
• Małgorzata Krasowska
• Małgorzata Kwiecień
• Sabina Stadnicka
• Karolina Widelak
• Emilia Brodziak
• Alicja Bujała
• Agnieszka Winiarska
• Dominika Wojtowicz
• Justyna Mazurkiewicz
• Joanna Pędzisz
• Małgorzata Pianowska
• Rita Suszek
• Joanna Wytrzyszczewska
• Natalia Możdżeń
Czytaj więcej o:
qen
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

qen
qen (2 czerwca 2012 o 17:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
deb***e, myślą że są tacy oryginalni, alternatywni... a są śmieszni
starsi ludzie patrzą na nich i sobie myślą, co z tą obecną młodzieżą.
na głowy poupadali
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!