wtorek, 17 października 2017 r.

Magazyn

W Lublinie zaczynają kręcić serial "Wszystko przed nami”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lipca 2012, 09:45
Autor: Dominik Smaga

Serial "Wszystko przed nami” to historia młodych ludzi, którzy wracają z Włoch do Lublina i zakłada
Serial \"Wszystko przed nami” to historia młodych ludzi, którzy wracają z Włoch do Lublina i zakłada

Lublin zagra w nowym serialu, który od września nadawać będzie TVP1. Właśnie tu swoje życiowe perypetie przeżywać będą bohaterowie "Wszystko przed nami”. Kręcenie serialu rusza w piątek 13 lipca.

– Serial będzie opowiadać historię młodych ludzi, którzy po latach pracy we Włoszech decydują się na powrót do Polski – zapowiada Karolina Baranowska z firmy Artrama, która jest producentem nowej serii. To zgrana paczka przyjaciół, którzy mogą na siebie liczyć w trudnych sytuacjach, o czym mogli przekonać się już w Mediolanie. Po powrocie do Polski postanawiają założyć wspólny biznes.

Możliwa bajka

Wstępnym, roboczym, tytułem serialu był "Dobry adres”. Pod takim właśnie wspólnym szyldem paczka przyjaciół rozkręcać będzie biznes w centrum Lublina. Konkretnie: w staromiejskiej kamienicy przy Złotej 2. Właśnie tu powstaną kolejno: bar, hostel, kancelaria prawna i inne przedsięwzięcia. W tej samej kamienicy mieszkać będzie też większość bohaterów. Ma to być miejsce przyjazne i związane z niepowtarzalnym stylem.

– Nasza opowieść będzie optymistyczna i realistyczna. Będzie współczesną – ale możliwą – bajką o spełnieniu marzeń i o tym, że zmieniając się na lepsze, możemy zmienić także nasze otoczenie. O tym, że dobro, które czynimy, wraca do nas zwielokrotnione – zapowiada Ilona Łepkowska, która jest kierownikiem literackim serialu, a zarazem, obok Tadeusza Lampki, jego współproducentką. – Ma pokazać Polakom, że nie wystarczy narzekać na kraj, trzeba go zmieniać. I że na pewno zrobi to młode pokolenie Polaków Europejczyków.

Product Placement

Oczywiście, żeby bohaterom nie było za słodko, pojawią się też problemy: od trudów dnia codziennego po nieprzychylność wrogów. A poza tym wszystko to, co w serialu być powinno: przyjaźń, miłość i zwroty akcji.

– Zdjęcia w Lublinie zaczynamy w piątek, trzynastego lipca – zapowiada Baranowska. Będą kręcone nie tylko przy Złotej 2, ale też na Rynku, pl. Po Farze, Królewskiej, Podwalu, koło murku z kwiatami oraz w dwóch restauracjach: Atrium i Czarciej Łapie.

Serial będzie nadawany od września przez pięć dni w tygodniu w TVP 1. Jak długo?

– To nie jest przesądzone – stwierdza Baranowska. – Pięć lat temu zaczynaliśmy produkować "Barwy szczęścia”, serial trwa. Chcielibyśmy, żeby ten również był tak długodystansowy.

– Dla miasta to szansa na promocję – mówi Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prezydenta Lublina. – To swoisty product placement, gdzie miasto jest bohaterem i dla nas jest to na pewno szansa na wzbudzenie zainteresowania wśród turystów. Mamy przecież przepiękne Stare Miasto, a to właśnie na jego terenie mają powstawać zdjęcia. Mamy też przykład Sandomierza, w którym kręcony był serial "Ojciec Mateusz”, co przyniosło znaczny napływ turystów.

Długa droga na ekran

Potwierdzają to twarde dane: liczba turystów odwiedzających Sandomierz w latach 2008–2011 wzrosła prawie dwukrotnie. Miasto intensywnie korzysta z takiej promocji, na swojej oficjalnej stronie internetowej proponuje nawet wycieczki "Śladami ojca Mateusza”.

– Nie wiemy, czy uda się powtórzyć aż tak duży sukces – mówi Mieczkowska-Czerniak. – Ale szanse są spore, bo naprawdę mamy czym zauroczyć przyjezdnych.

Do tego, by Lublin trafił na ekrany, droga była długa. Po pierwsze, nie było wiadomo, czy serial w ogóle powstanie. Na szczęście, okazało się, że właśnie ten projekt wygrał konkurs na nowy serial ogłoszony kilka miesięcy temu przez Telewizję Polską. Pokonał ponad 50 konkurencyjnych projektów.

Po drugie, nie było pewne, że to właśnie w Lublinie osadzona będzie akcja. – Rozważaliśmy różne miasta. Myśleliśmy o Kaliszu, o Płocku, Bydgoszczy… – przyznaje Stanisław Szymański
z Artramy.

Turniej miast

– Lublin wygrał, bo idealnie pasował do założeń serialu. Chcieliśmy pokazać, przepraszam za określenie, Polskę aspiracyjną. Czyli miasto średniej wielkości, które ma ośrodki akademickie, ma tradycję i ma aspirację być ośrodkiem kulturalnym i naukowym istotnym w skali Polski, a jednocześnie nie jest tak sztampowym pomysłem, jak Gdańsk, Kraków czy Wrocław. Pasowała nam skala miasta, jego historia, potencjał i starania, by być miastem nowoczesnym – mówi Szymański. – Lublin pasował nam też logistycznie, bo jest niedaleko Warszawy. Poza tym, jest piękny, ma wspaniałą starówkę, którą warto Polakom pokazać.

Filmowcy podkreślają też, że w telewizji jest już kilka seriali, których akcja osadzona jest w różnych miastach. "Komisarz Alex” TVP1 rozgrywa się w Łodzi, w TVN "Julia” umiejscowiona jest w Krakowie, "Prawo Agaty” częściowo dzieje się w Bydgoszczy, a jesienią w tej samej stacji wystartuje nowy serial medyczny, którego akcja ma się toczyć w Toruniu. – Nie chcieliśmy iść utartą ścieżką, chcieliśmy pokazać miasto, które jest nieodkryte, które może być świeże dla widza – opowiada Szymański. Co ciekawe, Lublin wystąpi też w roli… Mediolanu, w którym serial się zacznie.

Ekipa

Władze miasta mają też pomagać ekipie filmowej. Chodzi m.in. o udostępnianie pewnych ulic czy wsparcie logistyczne. A także finansowe. Lublin dopłaci w tym roku do produkcji 300 tys. złotych, podobną kwotę ma wyłożyć w przyszłym roku.

Firma producencka Artrama tworzy m.in. "Barwy szczęścia” i "Na dobre i na złe”. Z kolei Ilona Łepkowska od lat decyduje o tym, kiedy miliony Polaków zasiądą przed telewizorem. Wśród seriali, przy których pracowała są: "Klan”, "M jak miłość”, "Na dobre i na złe”, czy też "Barwy szczęścia”. Pisała też scenariusze do filmów "Kogel-mogel”, "Galimatias, czyli kogel-mogel II”, czy "Och, Karol”.

Głównym scenarzystą będzie Dominik Gąsiorowski (pracował m.in. przy "Na Wspólnej”), pierwsze odcinki wyreżyseruje Piotr Wereśniak ("Nie kłam, kochanie”, "Zakochani”, "Och, Karol 2” i serial "Kryminalni”). W obsadzie znajdą się m.in. Małgorzata Majerska, Gabriela Muskała, Aleksy Komorowski, Michał Malinowski i Piotr Nowak. Wszystkie karty twórcy mają odkryć na początku sierpnia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
KK
eigyto
precz w gniotami w tvp
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

KK
KK (13 lipca 2012 o 12:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pomijając wartość artystyczna seriali potocznie zwanych brazyliadami jest to świetna promocja naszego miasta
Rozwiń
eigyto
eigyto (13 lipca 2012 o 12:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No jak nic same gwiazdy w obsadzie. Od tego blasku nie będzie można patrzeć w telewizor.
Rozwiń
precz w gniotami w tvp
precz w gniotami w tvp (13 lipca 2012 o 10:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kolejna papka dla półinteligencji z socjalistycznego awansu, aktorskie przeciętniactwo i płytki scenariusz, i oczywiscie w TVP - "publicznej", która wciąz krzyczy, że nie ma pieniedzy, bo ludzie nie placa abonanmentu. I mają racje, że nie płacą, skoro kasa z abonamnetu ma pokrywac wydatki na kolejny gniot
Rozwiń
DONAL TRUSK
DONAL TRUSK (13 lipca 2012 o 10:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PROPAGANDOWY FILM Z CYKLU
GLUPI POLAKU WROC DO KRAJU Z PIENIEDZMI ZALOZ FIRME ( ZAPLAC PODATEK ZLODZIEJOM , ZAPLAC ZUS ) ITP

W TYM KRAJU BEZ ŁAPÓWEK , KORUPCJI , OSZUSTW PIENIEDZY SIE NIKT NIE DOROBI !! !! !! !!

POLAKU NIE DAJ SIE ZWIESC PROPAGANDA SUKCESU I
NIE BĄDŹ GŁUPI NIE WRACAJ
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!