środa, 13 grudnia 2017 r.

Magazyn

Zanim Europa przygarnie nas do serca, nakarmi, ubierze i napoi tanią whisky, trwa poważna dyskusja o tym, czym moglibyśmy odwdzięczyć się jej najpełniej i najpiękniej. Zasadnicze pytanie brzmi: co powinniśmy do Europy wnieść, skoro mamy z niej wynieść tak wiele, oraz jak to zrobić, żeby przy okazji wyjść na swoje.

Niżej podpisany próbuje wrzucić do wspomnianego ogródka kilka własnych kamyczków, z tym, że są to kamyczki poważne trochę inaczej, dla porządku ułożone alfabetycznie.
  • A - jak akcyjność
    Słowo "akcyjność” pochodzi od "akcji”, ale wbrew pozorom nie chodzi tu o akcje rozumiane jako papiery wartościowe. Tych ostatnich Europa ma krocie i wręcz zachodzi obawa, że nie będzie wiedziała co z naszymi zrobić.
    Na szczęście mamy akcje, o których innym nie śniło się nawet. Polegają one np. na tym, że raz na jakiś czas ktoś ogłasza, że w danym dniu kierowcy mają uważać na dzieci, a piesi są obowiązani przekraczać jezdnie wyłącznie na zebrach. Jeśli szczęśliwemu kierowcy, który słucha radia, uda się w wyznaczonej dacie nie przejechać dziecka przy szkole, dostaje w nagrodę cukierek.
    Sprawa wygląda o wiele gorzej, gdy jakaś babcia nie połapie się w porę, że trwa akcja, bo radia nie ma. Może wówczas, całkiem przypadkiem, utracić część emerytury, przeznaczoną na bułeczki. Nieważne, że po te bułeczki chodziła tą samą drogą przez dziesięć lat i nikt jej wcześniej nie zaczepiał.
    Akcyjność nie tylko powinniśmy do Europy wnieść (już teraz nieźle sobie z nią radzą m.in. organy celne, podatkowe i wiele innych), ale też twórczo rozwijać. Co stoi na przeszkodzie, by raz na kilka lat przeprowadzić w Europie akcję walki z korupcją pod hasłem "Uwaga łapa”, albo walki z prostytucją pod hasłem... (mniejsza o hasło, hasło się znajdzie). Zalety akcyjności są po prostu bezdyskusyjne. Po co robić coś stale i normalnie, skoro można raz na jakiś czas, na dodatek ogłaszając, że będzie robiło się to tylko w piątek albo tylko w przyszłym miesiącu? Akcja - i po problemie ! •
  •   Edytuj ten wpis
    Czytaj więcej o:
    (0) komentarzy

    Skomentuj

    avatar
    Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

    Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

    Ostatnie komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Pozostałe informacje

    Alarm 24
    Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
    Alarm24 telefon 691 770 010

    Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

    Kliknij i dodaj swojego newsa!