środa, 23 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Zagranica to my!

Dodano: 20 czerwca 2003, 13:28



Z pewną ważną osobistością, znanym ekonomistą rozmawiam o wyzwaniach, jakie przed nami stawia Unia Europejska, o oczekiwaniach Polaków i spełnionych nadziejach. Ów – jak sądzę –kompetentny i mądry człowiek powtarza to, co wszyscy znamy: że najwięcej zależy od nas samych i od naszej rzetelnej pracy. I dodaje z dumą – ja, na przykład, pracuję 18 godzin na dobę...
Usiłuję powiedzieć mojemu rozmówcy, że albo nie umie sobie zorganizować dnia, albo po ośmiu godzinach jest tak mało wydajny, że już nie wie, co robi. W duchu myślę jednak, że może bije go żona i boi się on wcześniej wracać do domu.
W każdym razie ja tak nie chcę. Trudno, już zagłosowałam i nie da się tego cofnąć, ale protestuję. 18 godzin za biurkiem – to horror! Wręcz zaczynam się zastanawiać, po co mi to było.
Przecież zagranica to my!
Za każdym rogiem można kupić hot doga – takiego samego, jak w Nowym Jorku. Półki perfumerii uginają się od kosmetyków Diora, jak w Paryżu. W sklepach mięsnych równie trocinowate wędliny, jak w Berlinie. Na Lubartowskiej można tak łatwo dostać w mordę, jak w dzielnicy slumsów Rio de Janeiro. Mamy nie gorsze, tylko brudniejsze samochody, szaletów nie mamy wcale, ale za to można załatwić się w każdym lesie, do którego na Zachodzie jest wstęp wzbroniony, bo to teren prywatny.
Więc na co mi te pióra? – zastanawiam się i gorączkowo szukam różnic, które mnie tak omamiły, że wzięłam udział w referendum.
Wiem! Przecież widziałam paryżan, siedzących na luzie w kawiarni w samo południe, Hiszpanów odbywających leniwą sjestę, Greków przysypiających pod palmą. Żyją własnym rytmem, nie padają na pysk, jedzą obiady i po pracy bawią się z dziećmi. Nikt z nich nie tkwi 18 godzin za biurkiem i nie robi z tego szyldu!
Tak, zdecydowanie oszołomiła mnie ta wizja konsekwentnego podziału na czas pracy i czas dobrego odpoczynku. I tego my musimy się nauczyć od wspólnej Europy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!