poniedziałek, 26 czerwca 2017 r.

Magazyn

Zaskoczeni zielenią i menu

Dodano: 25 czerwca 2003, 20:20

 Włosi zadowoleni z kwatery w hotelu GKS "Górnik” właśnie wychodzą na mecz z juniorami. Na pierwszy
Włosi zadowoleni z kwatery w hotelu GKS \"Górnik” właśnie wychodzą na mecz z juniorami. Na pierwszy

- Bałem się, że nie będzie tu nic do jedzenia i przywiozłem całą walizkę prowiantu - mówi Fabio Gustinelli z włoskiego Treviollo. Ja wziąłem mniej żywności, ale też dużo - dodaje Giorgio Bolis. Paolo Passera nie zabrał ze sobą walizy prowiantu, tylko dlatego, że "potrafi przetrwać w trudnych warunkach”.

Cała trójka - jak większość ponad 30-osobowej grupy, która przybyła do Łęcznej - jest pierwszy raz w Polsce. Czternastolatkowie grający w drużynie futbolowej Tre Albe z Bergamo zgodnie przyznają, że niewiele wiedzieli o kraju do którego jadą. Gdy padło hasło, że pojadą do Polski Paolo Passera buszował w Internecie, bo chciał czegoś dowiedzieć się "o nowym kraju”, który - jak mu się wydawało - leży w Azji i ma bardzo słabo rozwinięty przemysł.
- Myślałem, że będzie o wiele gorzej. Jestem mile zaskoczony, tym co zobaczyłem - przyznaje Fabio Gustinelli. - Sądziłem, że Łęczna to wioska, tymczasem to jest miasto ludzi pracujących w dochodowej kopalni.
Goście chwalą polską gościnność i ładne boiska sportowe do gry w piłkę nożną przy szkołach. Zapytani o pierwsze wrażenie z pobytu odpowiadają - Tutaj w miastach jest bardzo dużo zieleni, we Włoszech takich widoków nie mamy.
Czym byli zaskoczeni? Jajkami serwowanymi na śniadanie. - We Włoszech rano jemy ciastko i capucino - wyjaśnia Fabio. - Jajecznica wydawała mi się czymś niewyobrażalnym, ale zjadłem ją. Następnego dnia byłem rozczarowany, liczyłem z kolegami, że znowu będziemy jeść jajka, ale się zawiodłem. Menu zmienili.
Przyzwyczajeni do ogromnych talerzy makaronu z różnymi dodatkami oraz pizzy, jak zapewniają, nie mają powodów do narzekania na kuchnią polską. Chociaż było coś, co im nie smakowało. Co to było? - gołąbki. Dlaczego? - My we Włoszech nie przepadamy za gotowaną kapustą. Zapach i wygląd ugotowanych liści odrzuca - mówią Fabio i Giorgio.
- Ja zjadłem i nie żałuję - wtrąca Paolo Passera
Chłopcy przyznają, że w Polsce najbardziej podobają im się dziewczyny. Chociaż większość z nich nie mówi po angielsku, język nie jest dla nich barierą nawiązania nowych przyjaźni. - Zbyt rzadko mamy okazję do porozmawiania - mówi uczennica Gimnazjum nr 2 w Łęcznej uczestnicząca w programie wymiany młodzieży. - A jak już się z nimi spotkamy, to wszyscy naraz mówią trudno cokolwiek zrozumieć - mówi Ania Wołek.
Młodzi Włosi żałują, że mają napięty program wizyty i mało czasu na kontakty z polskimi rówieśnikami. W ramach tygodniowego pobytu zwiedzą m. in.: Warszawę, Kraków, Wieliczkę, Kazimierz Dolny; zobaczą Poleski Park Narodowy, jezioro Krasne, Muzeum na Majdanku.
Młodzi sportowcy fetowali razem z miejscowymi awans Górnika Łęczna do ekstraklasy. Na murawie pierwszoligowego stadionu rozegrali mecz z juniorami GKS Górnik. Chłopcy obu drużyn liczyli na miażdżące zwycięstwo. Ostatecznie spotkanie zakończyli remisem 2:2.
Rewizyta łęczyńskiej młodzieży w Treviolo planowana jest w sierpniu.

Poznają się od sześciu lat

Łęczna współpracuje z miastem partnerskim - Treviolo, od 1997 roku. W ciągu sześciu lat w ramach międzynarodowej wymiany młodzieży Polskę zobaczyło ok. 150 Włochów, tyle samo Polaków kwaterowało w Italii. •

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!