sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Zawody Cross Country: Wyścigi w księżycowym krajobrazie

Dodano: 15 kwietnia 2011, 11:56
Autor: Kamil Kozioł

Ze sportowego punktu widzenia impreza była bardzo udana, ponieważ zwycięstwa w swoich klasach odnieś
Ze sportowego punktu widzenia impreza była bardzo udana, ponieważ zwycięstwa w swoich klasach odnieś

Księżycowy krajobraz, kopalniane hałdy i kilkudziesięciu śmiałków pokonujących tereny kopalni Lubelski Węgiel "Bogdanka” – to wszystko mogli oglądać kibice, którzy w miniony weekend pojawili się na I i II eliminacji mistrzostw Polski w cross country.

Ze sportowego punktu widzenia impreza była bardzo udana, ponieważ zwycięstwa w swoich klasach odnieśli aż czterej reprezentanci Sekcji Motorowej GKS Bogdanka.

Maciej Sagan, Karol Kędzierski, Łukasz Kędzierski i Filip Więckowski nie dali najmniejszych szans swoim rywalom i pewnie wygrali rywalizację. – Jestem bardzo zadowolony ze swojego występu.

Konkurencja była całkiem duża, dlatego musiałem wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Cieszą mnie również wyniki moich kolegów. SM GKS Bogdanka to prawdziwy fenomen w skali ogólnopolskiej. Myślę, że tajemnica naszych sukcesów tkwi w tym, że sporty motorowe w Łęcznej są bardzo popularne – mówi Karol Kędzierski.

Trasa wytyczona na hałdach kopalni była bardzo wymagająca, a uczestnicy nie mieli nawet chwili na odpoczynek.

– To miejsce nie należy do moich ulubionych. Zawody zawsze zorganizowane są w sposób fantastyczny, ale podłoże jest bardzo twarde. Dużo jeździ się po betonie, a my jesteśmy przyzwyczajeni do ścigania się po piachu. W miniony weekend rozwijaliśmy prędkości dochodzące nawet do 100 km/h, co jest dość rzadko spotykane na zawodach cross country – przyznaje Kędzierski.

Twarda trasa sprawia, że zawodnicy jeszcze mocniej odczuwają wszystkie nierówności. Choć motocykle i quady są zbudowane z najnowocześniejszych materiałów, to nie zawsze wystarcza to, aby zamortyzować wszystkie dziury.

– Taki wyścig to nieustanna walka. Podczas jednego startu wypacam ponad dwa litry wody. Płyny mogę jednak uzupełnić automatycznie, bo na plecach mam zamontowany specjalny pojemnik z wodą – opowiada Kędzierski, dla którego wyścigi cross country są jedynie dodatkiem, bo jego największą pasją jest motocross, gdzie startuje w barwach KM Cross Ekoklinkier Lublin.

– To zupełnie inny rodzaj sportu. W motocrossie wyścig trwa trzydzieści minut, a w cross country walczymy przez około dwie godziny. Czas zawodów zmusza do zmiany strategii. W cross country trzeba umiejętnie rozłożyć siły i wiedzieć, w którym miejscu można przyspieszyć.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!