poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Magazyn

Zrobi wszystko, żeby stanąć na bramce. Jedzie 600 km na jeden trening


Czwartek, godzina 15.30. 14-letni Michał Wyrwas wsiada do pociągu jadącego z Lublina do Warszawy. W stolicy nocuje u kuzynki, żeby o godzinie 6.30 wskoczyć w pociąg odjeżdżający do Szczecina. Po południu wysiada w Choszcznie. Odbiera go trener, który wiezie chłopca do oddalonego o 30 km Barlinka. Taki scenariusz powtarza się co tydzień.

- Zaczynałem jako 7-latek. Stanąłem na bramce i wiedziałem, że to jest to. Przeszedłem przez wiele klubów, ale nie bardzo mi się podobało - opowiada Michał. - Kluby nastawione są na wyniki. Ważne, żeby wygrać mecz, a nie żeby dać wszystkim zawodnikom możliwość wykazania się na boisku.

Obóz piłkarski

- Syn miał dodatkowego pecha, bo grupa, w której trenował rozpadła się i trenerzy na siłę szukali wolnych miejsc dla chłopców po innych drużynach - opowiada Artur Wyrwas, ojciec ambitnego nastolatka. - Nigdzie, gdzie trafiał nie czuł się jednak do końca zadowolony. Zawsze pozostawał niedosyt i poczucie, że nie rozwija się tak, jakby mógł. Wszystko dlatego, że w większości klubów graczy dobiera się tak, żeby wygrać. Ten system działa, bo jego drużyna wygrywała turnieje, ale radości nie było, bo syn czasami grał 10 minut, a czasami wcale.

Wszystko zmieniło się, kiedy młodszy brat Michała pojechał na zimowy obóz piłkarski. Opowiedział tam o swoim bracie w takich superlatywach, że trener postanowił mu się przyjrzeć.

Wyjątkowy trener

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
Czytaj więcej o: piłka nożna
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Mnich
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 listopada 2017 o 22:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jose Mourinho na pytanie, dlaczego to hiszpańska piłka odnosi sukcesy, a nie angielska. Krótko odpowiedział: W Anglii uczy się wygrywać, w Hiszpanii grać w piłkę. Trafił w same sedno. W Anglii, od sezonu 2014/2015 nie będzie żadnych rozgrywek ligowych, będzie całkowity zakaz publikowania tabel z wynikami. Poszli po rozum do głowy? Myślę, że tak. Na sukcesy zapewne przyjdzie im trochę poczekać, ale na pewno prędzej, czy później przyjdą
Rozwiń
Gość
Gość (31 października 2017 o 16:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ktoś tutaj ma ograniczony patologiczny móżdżek , zazdrości skoro tak ocenia chłopaka .. ciekawe czy zna go , a to by było bardziej potwierdzeniem że fałszywa obłudna i hamska osoba komentuje ..
Rozwiń
Mnich
Mnich (30 października 2017 o 15:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie nadaje się i tyle w temacie . Skoro był w tylu klubach i nic to jest niezdony . Nie umie grać w piłkę . Może zamiast tego zostać filozofem lub pójść do Akademi Sztuk Pięknych . Jakby coś umiał toby grał w Lublinie . 
Rozwiń
Gość
Gość (28 października 2017 o 16:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A skąd wiecie tak dużo o nim, może znacie go dobrze , uśmiechacie się , poklepujecie , witajcie , a za plecami na komentarzach anonimowo dup ..obrabiacie, no gratuluję odwagi prostakom ....
Rozwiń
ja
ja (28 października 2017 o 16:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak :) ..... zrobi karierę w Arsenalu czy Barcelonie .... buahahahahahah. Nawet w Lublinie go nie chcą więc musi jeździć na jakieś zad-upia buahahahah. Jest za mizerny  na Lublin , może w jakimś wiejskim klubie z remizą strażacką sobie poradzi i będzie grał w 9 lidze trampkarzy kopaczy. Na Boisku- Klepisku. Nie nadaje się na piłkarza i co tu dużo mówić . 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!