czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Moto

Bo w tango trzeba dwojga

Dodano: 27 sierpnia 2001, 13:44

Nieustraszony, pełen wigoru
i sportowego charakteru, seat tango wzbudza emocje, jeszcze przed swoją premierą.
Tym dwudrzwiowym autem, którego premiera odbędzie się podczas Międzynarodowego Salonu Samochodowego we Frankfurcie, Centrum Techniczne Seata wskrzesiło sportowego ducha kabrioletów z lat 50. i 60., poprzez stylowy, nie idący na żaden kompromis design.

Rezultat przyprawia nas o dreszczyk emocji, bez względu na to, czy jedziemy spokojnie i leniwie, czy też wykorzystujemy cały potencjał auta.

Tango o nadwoziu typu spider to pojazd wykorzystujący minimalistyczne i esencjonalne w każdym szczególe rozwiązania, w każdym szczególe ekspresyjne i innowacyjne, oparte na strukturze, której nadwozie, wnętrze, silnik i częœci składowe tworzą idealną całoœć.

Oglądając go szczegółowo odkrywamy coraz bardziej wyrafinowane jego oblicze. Złożony szkielet elementów wzmacniających konstrukcję auta jest misternie utkany pod „atletyczną” maską i został przejęty z klatki bezpieczeństwa wykorzystywanej w samochodach typu WRC.

Auto wyposażone zostało w kolumny MacPhersona w przedniej częœci zawieszenia, zaœ tylną jego częœć wyposażono w system, w pewnym stopniu umożliwiający zdalne sterowanie, silnik o mocy z 180 KM kieruje napęd na przednie koła samochodu.
Materiały i elementy wykończeniowe łączą się, tworząc gładką, opływową linię, od estetycznej kabiny po tył samochodu. Konstrukcja samochodu oparta jest na metalowym szkielecie, który jest motywem przewodnim całej konstrukcji samochodu, a wodoodporna, skórzana tapicerka zachodząca na bagażnik za tylnymi siedzeniami dodaje elegancji i lekkoœci temu ponętnemu kabrioletowi.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO