piątek, 2 grudnia 2016 r.

Moto

Hotel na czterech kołach

Dodano: 9 kwietnia 2003, 16:32

Rimor - na bazie najnowszego transita (J. Mirosław)
Rimor - na bazie najnowszego transita (J. Mirosław)

Za oknem mróz, śnieg, zawierucha - komu nie marzy się wakacyjny wyjazd w nieznane. Wsiąść do auta byle jakiego i w drogę.
Ale czy do byle jakiego. Nie - proponujemy forda rimora.

Ford rimor to nie jest bynajmniej nowy model. Jest to samochód caravaningowy, przeznaczony dla turystów, niestety z grubym portfelem. Ale o cenach za chwilę.
Pierwszym posiadaczem takiego hotelu na kołach jest Dariusz Piątek, właściciel firmy Hanesco. Prywatnie zawodnik i gorący sympatyk wyścigów crossowych na motocyklach.
- Bardzo często z synami wyjeżdżam na zawody motocrossowe. W pobliżu torów nie ma hoteli. Stąd życie wymusiło zakup takiego samochodu.
A samochód jest to nie byle jaki. 7 metrów długości, 3 metry wysokości i ponad dwa metry szerokości. Na podwoziu forda transita FT 350 europejskie konsorcjum Rimor (stąd nazwa) dokonało specjalistycznej zabudowy. W środku zamontowano wszystko, czego turysta może potrzebować. Jest 6 wygodnych miejsc do spania, toaleta, natrysk i umywalka, kącik kuchenny z lodówką oraz kuchenką gazową, a także miejsce na relaks, czyli stolik, cztery "klubowe fotele”, telewizor sprzężony z nowoczesnym zestawem audio i video.
- To jest auto, które naprawdę daje poczucie wolności. Można stanąć na każdym parkingu i wygodnie spędzić noc. Zapas energii oraz wody całkowicie uniezależnia użytkowników od campingów czy zorganizowanych miejsc postoju.

Turystyczny ford jest zaopatrzony we własne źródła energii, czyli potężny akumulator, który zapewni prąd na trzy doby, bez doładowania. Wewnątrz użytkownicy dysponują napięciem 12 lub 220 woltów. Lodówka natomiast może pracować w trzech trybach - 12 V, 220 V oraz na zasilaniu gazowym. Ford rimor ma też własny system kanalizacji - zbiorniki na wodę oraz nieczystości ulegające biodegradacji po dodaniu specjalnego środka. Za tylną osią znajduje się także luk bagażowy, do którego można załadować dwa motocykle crossowe.
- Prawdziwy egzamin ford przejdzie podczas wyjazdu do Maroka. Jedziemy tam na rajd motocyklowy. Nasz caravan będzie bazą dla lubelskiej ekipy - dodaje Dariusz Piątek, który jest także przedstawicielem handlowym firmy Rimor na Polskę. - Zakup tak przerobionego samochodu to wydatek rzędu 150-200 tysięcy złotych. Na Zachodzie takie auta są po porostu wypożyczane na wakacje. Na takie wypożyczalnie Polacy muszą jeszcze poczekać. My na razie staramy się zainteresować "hotelami na kółkach” sportowców - motocyklistów, baloniarzy, kajakarzy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO