sobota, 3 grudnia 2016 r.

Moto

Kierowco, nie daj się złapać na radar

Dodano: 31 marca 2003, 21:46

Przed południem w Ciecierzynie i na al. Solidarności, a po południu na al. Kraśnickich i na al. Witosa w Lublinie. M.in. w tych miejscach policjanci z lubelskiej drogówki będą dziś sprawdzać, czy kierowcy przestrzegają przepisów. Jutro ujawnią kolejne miejsca, a my o nich poinformujemy.

Od dzisiaj Dziennik będzie informować o miejscach, gdzie kierowcy spotkają policjantów z radarem. Na razie na terenie działania lubelskiej Komendy Miejskiej Policji. W przyszłości akcja może objąć całe województwo. Policja ma nadzieję, że dzięki temu zmniejszy się ilość wypadków w naszym regionie. W każdy wtorek za naszym pośrednictwem będzie też informować Czytelników o liczbie wypadków i kolizji podsumowującej mijający tydzień.
– Nie chodzi o represjonowanie kierowców – tłumaczy podinsp. Andrzej Kołodziej, naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego KMP w Lublinie. – Nie widzę powodu, żeby robić tajemnicę z lokalizacji radarów. Doświadczenie pokazuje, że widok radiowozu studzi zapędy większości kierujących. I o to chodzi.
Podobną akcję zorganizowano w Tarnowie. Efekt? Liczba wypadków i kolizji w niektórych miejscach spadła nawet o kilkadziesiąt procent. Policjanci zapowiadają jednocześnie, że w tych miejscach, gdzie będą kontrole, niesforni kierowcy nie mogą liczyć na pobłażliwość funkcjonariuszy. Będą karani mandatami do 500 zł.
– Po to informujemy o radarach, żeby zmotoryzowani mieli szansę na unikniecie kary za przekroczenie prędkości – mówi A. Kołodziej. – Jeżeli komuś na tym nie zależy, to zapłaci mandat.
Większość kierowców popiera akcję. – Wolę to, niż działania z zaskoczenia – mówi Tadeusz Kozyra z Lublina. – Już od dawna kierowcy wzajemnie ostrzegają się o kontrolach, mrugając światłami. To działa. Prawie każdy zwalnia. Teraz będzie to po prostu usankcjonowane. Policja sama będzie informować, gdzie stoi.
Są też sceptycy. – Jak ktoś będzie chciał jechać 150 km/h to i tak pojedzie – przekonuje Marek Wilczek, kierowca z Zamościa. – Nie pomogą żadne akcje.
To nie koniec działań lubelskiej policji zmierzających do poprawy bezpieczeństwa. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku w naszym regionie pojawią się pierwsze kamery rejestrujące samochody przekraczające dozwoloną prędkość. W Lublinie zostanie zainstalowanych od kilku do kilkunastu wysięgników. Na nich będą montowane kamery.
– Każdego dnia będą stać w innym miejscu – mówi A. Kołodziej. – Ich zakup zwraca się bardzo szybko. Kierowcy będą poinformowani, gdzie zostaną zainstalowane wysięgniki. Gorzej z lokalizacją kamer – te mogą zmieniać swoje położenie nawet co godzinę.

Kary za przekroczenie prędkości

Od 6 do 10 km/h – 1 pkt karny
Od 11 do 20 km/h – 2 pkt
Od 21 do 30 km/h – 4 pkt
Od 31 do 40 km/h – 6 pkt
Od 41 do 50 km/h – 8 pkt
Powyżej 50 km/h – 10 pkt
W każdym przypadku policjant może wypisać mandat w wysokości do 500 zł. W drastycznych sytuacjach może również skierować sprawę do sądu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO