sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Moto

Kłopoty lublinów

Dodano: 23 lipca 2002, 20:14

Andoria montuje średnio 180 aut miesięcznie. To dwa razy mniej niż planowano i poniżej poziomu opłacalności. W ramach oszczędności pracownicy po kilka dni w miesiącu spędzają na przymusowym postojowym.

– To nie tragedia. Mniejsza niż oczekiwano sprzedaż nie zagraża istnieniu zakładów. Powrót na rynek, szczególnie w obecnej sytuacji, nie jest łatwy – mówi Wiesław Puch, dyr. Andoria-Mot.
Andoria wznowiła produkcję lublinów w kwietniu. Początkowo planowano, że miesięcznie z taśmy zjedzie ok. 300–400 sztuk. – Na początku, w ramach pakietu startowego, montowaliśmy 250 aut miesięcznie. Teraz produkcja spadła do średnio 180 lublinów. Rynek pokazał, że na razie nie ma takiej chłonności jak się spodziewaliśmy. Czekamy na przebudzenie dilerów – wyjaśnia Puch. – Na razie musimy szukać oszczędności.
Gdzie? Głównie w zmniejszeniu wydatków na pracowników. Andoria-Mot zatrudnia przy produkcji 395 osób. To zbyt wielu przy utrzymującym się teraz poziomie produkcji. – Jeśli mamy przestoje, to wysyłamy pracowników na postojowe – mówi Puch.
Średnio w ciągu miesiąca każdy pracownik przebywa na postojowym 3–8 dni. – Jak poprawi się koniunktura, to wyrównamy pracownikom straty w postaci premii – twierdzi Puch.
Walkę o utrzymanie zakładu deklaruje też andrychowska Andoria. – Lubelski zakład jest jednym z najpoważniejszych odbiorców naszych silników. Nie ma mowy o zaprzestaniu produkcji. Najważniejsze to odzyskać rynek, bo zdolności produkcyjne mamy – podkreśla Antoni Wojniak, prezes Andorii.
Produkcja będzie opłacalna przy montowaniu 200 aut miesięcznie. – Rynek wykazuje duże zapotrzebowanie na auto klasy lublina, oferowane w takiej cenie. Wynik pierwszych miesięcy jest dobry, choć można by ich sprzedać więcej – ocenia Wojciech Drzewiecki, ekspert motoryzacyjny z firmy Samar. – Lublin III może być sprzedawany z powodzeniem przez najbliższe dwa, trzy lata. Ale trzeba pamiętać, że nie jest to najnowsza konstrukcja i poziom sprzedaży sukcesywnie będzie się obniżał.
Na rynku krajowym lublin III walczy gównie z samochodami używanymi.
Wsparciem dla zakładów ma być eksport. W planach są Węgry (100–150 aut) i Czechy (100–150). – Nie są to jeszcze zadowalające ilości ale najważniejsze, że te rynki się dla nas otwierają – dodaje Puch.
Uzupełnieniem oferty Andorii-Mot będzie honker. – Przystąpiliśmy do przetargu na dostawę auta dla wojska. Chodzi o trzyletni kontrakt. W sumie wojsko chce kupić ok. 250 samochodów. Mamy spore szanse – twierdzi Puch.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!