wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Moto

Leciutki w prowadzeniu


Pani doktor Beata Gulanowska-Gędek, lekarz z Oddziału Ginekologiczno-Położniczego WSS im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, sprawdziła mitsubishi carismę

Duże auto a prowadzi się jak miejski samochodzik - powiedziała po pierwszych kilometrach przejechanych mitsubishi carismą doktor Beata Gulanowska-Gędek. Pani do ktor sprawdzała walory użytkowe "japończyka” produkowanego
w Holandii, wyposażonego
w nowoczesny silnik 1,8 litra GDI.

Sylwetka OK

Testowa carisma dumnie stała na parkingu przed szpitalem przy Kraśnickiej w Lublinie. Pani doktor dokładnie obejrzała samochód z zewnątrz, otworzyła bagażnik, przyjrzała się wnętrzu. - Zgrabna sylwetka - powiedziała. - Przyjazna, lekko okrągła, przyjemna dla oka.
Najbardziej jednak przypadł pani doktor do gustu bagażnik. Duży, ustawny z wygodnym dostępem - dodała Beata Gulanowska-Gędek.

Za krótka maska

Po zajęciu miejsca za kierownicą, pani doktor dokładnie ustawiła fotel. Sprawnym ruchem odpaliła maszynę i szybko ruszyła w trasę. - Moim zdaniem - powiedziała Beata Gulanowska-Gędek - szyba jest za długa, nie widzę końca maski. Zbyt gruby jest też przedni słupek, ogranicza widoczność.
Do gustu natomiast przypadł pani doktor kokpit, a szczególnie linia tablicy rozdzielczej, która jest idealnie spasowana z linią kierownicy. W ten sposób torus nie przeszkadza w obserwacji wskaźników na desce rozdzielczej.
- Moim zdaniem linia okien jest poprowadzona zbyt wysoko - dodaje Beata Gulanowska-Gędek. - Często wożę dzieci na tylnym siedzeniu i sadzę, że trudno byłoby im z carismy oglądać świat za szybą.

Żwawy silnik, dobra manewrowość

- Czy to jest auto sportowe - zadała pytanie pani doktor - bo silnik bardzo ładne przyspiesza.
I niewiele się pani Beata pomyliła, bowiem pod maską testowej carismy był zamontowany motor 1,8 GDI, czyli zasilany za pomocą bezpośredniego wtrysku paliwa. Efekt zastosowania takiego typu układu zasilania powoduje wzrost mocy o 20 proc. oraz taki sam spadek zużycia paliwa. Słowem, taniej i szybciej. Tak to określił Artur Romanek, z firmy Kor-Man, regionalnego dealera Mitsubishi, który brał udział w naszym miniteście.
- Doskonale się prowadzi - dodała pani doktor, płynnie zmieniając pasy ruchu na zatłoczonej alei Kraśnickiej. - Duży samochód, a manewruje jak małe, miejskie auto.

Podsumowanie

Dystans naszego minitestu wyniósł kilkadziesiąt kilometrów. Mitsubishi carisma w ocenie panie doktor to dobry samochód, szczególnie wygodny na długie, rodzinne wyjazdy. - Przydałby mi się taki do codzienn
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO