środa, 17 stycznia 2018 r.

Moto

Od pomysłu do prototypu. Co dalej z reaktywacją "wueski?

Dodano: 7 stycznia 2018, 08:00
Autor: Paweł Puzio

Pierwsze szkice nowego motocykla zaprezentowano podczas ubiegłorocznego zlotu motocykli WSK w Świdniku. Autorem projektu jest Jędrzej Jacek Synakiewicz z Kwidzynia
Pierwsze szkice nowego motocykla zaprezentowano podczas ubiegłorocznego zlotu motocykli WSK w Świdniku. Autorem projektu jest Jędrzej Jacek Synakiewicz z Kwidzynia (fot. Maciej Kaczanowski)

W głębokiej tajemnicy trzymane są pierwsze kompletne rysunki nowej „wueski”. Po raz pierwszy szkice nadwozia nowego motocykla publicznie zostaną pokazane dopiero za kilka miesięcy. Prototyp ma być gotowy za rok.

Nad wznowieniem produkcji „wueski” pracuje Lubelski Klaster Motoryzacyjny i Maszynowy. Ma powstać motocykl w stylu supermoto.

W pierwszej wersji nowa „wueska” będzie wyposażona w 24-konny, dwusuwowy silnik o pojemności 125 ccm. Potem planowane są mocniejsze wersje: 250 ccm – 45 KM, 500 ccm – 90 KM i 1000 ccm 180 KM.

– W nowy rok wchodzimy z dużym optymizmem. Mamy juz gotowe rendery (komputerowe szkice - przyp. red.) kompletnego nadwozia. Wykonaliśmy także biznesplan i studium wykonalności projektu. Na razie rendery trzymamy w tajemnicy. Pochwalimy się nimi za kilka miesięcy – mówi Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika, właściciel kilku motocykli WSK i jeden z głównych inicjatorów odrodzenia marki .
Jakie będą kolejne kroki zmierzające do ponownego uruchomienia produkcji? – Za rok będzie gotowy kompletny prototyp motocykla – zdradza Piotrowicz.

Pierwsze szkice nowego motocykla zaprezentowano w wakacje w Świdniku, podczas zlotu motocykli WSK. Autorem projektu jest Jędrzej Jacek Synakiewicz z Kwidzynia.

– Nad koncepcją nowej „wueski” pracowaliśmy dwa lata. A same szkice powstały w ciągu miesiąca – mówił nam w sierpniu Jędrzej Jacek Synakiewicz. – Na początek zastosujemy dwusuwowy silniki pojemności 125 ccm i mocy 24 koni. Projekt tego silnika jest już gotowy. Będą wersje jedno- i dwuosobowe.

Nowe motocykle mają być produkowane w okolicach Świdnika. Konstrukcja pojazdu w ponad 90 proc. ma składać się z polskich części. Projekt reaktywacji „wueski” zainteresował szefostwo lubelskiego Ursusa. W lipcu Karol Zarajczyk, prezes zarządu Ursusa, deklarował pomoc w zakresie udostępnienia laboratoriów technicznych oraz linii produkcyjnej na terenach fabryki ciągników w Lublinie.

– Rynek jednośladów stale się rozwija. Jeżeli motocykl będzie dobrze zrobiony i fajnie wypromowany, może być traktowany, jako produkt niszowy i prestiżowy – ocenia Wojciech Drzewiecki, szef Instytutu Samar. – Trudno jest walczyć z potentatami. Uważam jednak, że na rynku jest miejsce na taki produkt – dodaje.

Produkcja ma być uruchomiona przez polski kapitał. Kiedy? Najwcześniej za dwa, trzy lata. Paweł Puzio
kultowa WueSKa

Marka polskich motocykli popularnych i produkowanych w latach 1955-1985 przez Wytwórnię Sprzętu Komunikacyjnego PZL w Świdniku. Ostatni egzemplarz WSK zjechał z taśmy 31 października 1985 roku i był to ostatni motocykl wyprodukowany w Polsce.

Czytaj więcej o: Świdnik wueska
odpowiedź na artykuł
.... ..
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

odpowiedź na artykuł
odpowiedź na artykuł (8 stycznia 2018 o 18:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gowno
Rozwiń
.... ..
.... .. (7 stycznia 2018 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
zieeeewww
 Dobranoc!
Rozwiń
Gość
Gość (7 stycznia 2018 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najpierw trzeba poprawić drogi lokalne. Ludzie muszą zacząć zarabiać w normie 8h. A dopiero później pojawi się takie hobby. Bez tego, to trzeba myśleć o eksporcie do cywilizowanych krajów, gdzie nawet sprzątaczkę stać na urlop na Majorce.
Rozwiń
Gość
Gość (7 stycznia 2018 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zieeeewww
Rozwiń
Gość
Gość (7 stycznia 2018 o 10:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy będzie można zarejestrować ten motocykl z silnikiem dwusuwowym jeżeli przepisy krajowe i wytyczne UE tego nam będą zabraniać. Jestem całym sercem za pobudzeniem lokalnej gospodarki i kontynuacji pięknych tradycji motoryzacji i lotnictwa ale trzeba również widzieć ograniczenia bo samymi chęciami to tego nie zbudujemy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!