wtorek, 17 października 2017 r.

Moto

Samochodem bez prawa jazdy? Tak, ale tylko z opiekunem

Dodano: 8 lipca 2017, 21:09
Autor: toma

(fot. Archiwum)

Zmiany w prawach jazdy, o których piszemy powyżej, są już pewne. Jednocześnie w ministerstwie trwają prace nad kolejnymi. Egzaminator z lubelskiego WORD, współtwórca projektu ustawy, chce m.in. dać kursantom możliwość jazdy prywatnymi samochodami przed uzyskaniem uprawnień.

Takie jazdy (pod okiem opiekuna – doświadczonego kierowcy) mogłyby odbywać się po zakończeniu kursu, ale przed egzaminem praktycznym. W Polsce byłoby to coś zupełnie nowego.

– Tego typu rozwiązania funkcjonują już w innych krajach – tłumaczy Dariusz Chyćko, egzaminator z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego i członek zespołu doradczego przy ministrze infrastruktury.

– Rzeczywiście, jest to stosowane w większości krajów europejskich. Jeśli poradzili sobie z tym Anglicy, Szwajcarzy czy Francuzi, to my też powinniśmy. Takie samochody muszą jednak mieć specjalne ubezpieczenie OC - w Anglii jest ono cztery razy droższe od zwykłego – komentuje Maciej Kulka, właściciel jednej z lubelskich szkół nauki jazdy.

Inna proponowana zmiana dotyczy zgrania terminu egzaminu teoretycznego i praktycznego. Między jednym czy drugim nie może minąć więcej niż rok.

– Chodzi o to, aby przystępować do egzaminu praktycznego z aktualną wiedzą – tłumaczy Chyćko.

I dementuje informacje, które pojawiły się mediach, jakoby wszyscy kierowcy musieli co roku zdawać teorię. – Ktoś czegoś nie doczytał. Podkreślam, że chodzi o kandydatów na kierowców – mówi.

– Moim zdaniem ewidentnie chodzi tu o wyciąganie pieniędzy. Nie rozumiem, dlaczego osoby mające zdany państwowy egzamin, muszą go powtarzać. Czy przez rok można się tak uwstecznić, aby zapomnieć zasad? – zastanawia się Kulka.

Zobacz także: Trzecie podejście do egzaminu gratis? Dyrektor WORD w Toruniu chce, żeby koszty poniosła szkoła nauki jazdy

Trzecie podejście do egzaminu gratis. Gratis dla przyszłego kierowcy, bo koszty miałby ponieść... instruktor. To pomysł dyrektora WORD-u w Toruniu, który w ten sposób chce zwrócić uwagę na nierzetelnych nauczycieli jazdy samochodem. Skoro źle nauczyli swoich uczniów, niech poniosą za to karę

WIDEO

Wideo: TVN Turbo / x-news

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 lipca 2017 o 21:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A moze trzeci placilby lekarz psychiatra lub ktos kto dopuścił dębi...la bo nie każdego mozna wyszkolić żeby zdal za pierwszym razem a sa osoby które nie maja dobrze poukładane w glowie i wola inwestować w wordy a nie w siebie
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2017 o 19:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sciema z tym ubezpieczeniem, wcale nie placi sie nawet 2 razy tyle, np we Włoszech po otrzymaniu dokumentu potwierdzajacego zdanie teoretycznej część egzaminu państwowego nożna jeździć z takim "opiekunem" jedyny warunek to aby ten opiekun miał min. 10 lat prawo jazdy !!!!! Widać pan z WORD-u dostanie odsyp od firm ubezpieczeniowych hahahaha
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2017 o 16:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko ładnie a co z egzaminatorami czy nie powinno być tak ze egzaminatorem może zostać osoba ktora ma przynajmniej 10 lat praktyki chodzi mi o prawo jazdy kat.C +E bo do tej pory egzaminator nie musiał mieć jakiego kolejek doświadczenia osoba ktora kiedykolwiek pracowała na samochodzie ciężarowym prędzej będzie umiała ocenić kursanta oraz ocenić jego umiejętności .I co ze zmianami ze pieniądze na wordy będą z budżetu bo od tego powinno sie zacząć. A skoro kursant raz zdał teorię dlaczego ma zdawać ponownie a może zrobić że jeżeli kursant nie zda za 5 razem to word poniesie konsekwencje .
Rozwiń
Popieram
Popieram (9 lipca 2017 o 14:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto wypisuje takie komentarze???!! Czy ktokolwiek z was był dalej niz na końcu swojej wsi? Znam to rozwiązanie ze Szwajcarii (mieszkałem 5 lat) i z UK (od 13 lat) . Kierowca będący "instruktorem" musi spełniać odpowiednie warunki (wiek i długość posiada prawa jazdy) samochód musi być odpowiednio oznakowany (L-ki z przodu i z tyłu) jak również UBEZPIECZONY na "ucznia". To prawda że ubezpieczenia jest bardzo drogie, jednak moim zdaniem, to rozwiązanie daje szansę"uczniom" na spędzenie o wiele więcej czasu za kółkiem ( w różnych porach dnia i różnych warunkach atmosferycznych) i nabycie praktyki. W czasie 40 godzin kursu nauczysz się najwyżej jak jeździć po swojej wsi, a mając nie ograniczony czas z ojcem lub bratem siostrą kumplem lub kimkolwiek kto spełnia warunki ( patrz wyżej) i bez stresów masz o wiele większe możliwości nauki i szansa że po zdaniu praktycznego testu będziesz dobrym kierowcą wzrasta. Ps."instruktor" nie może być pod "wpływem" . 
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2017 o 13:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten bez homologacji?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!