poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Moto

Sprowadzamy auto z Ameryki

Dodano: 29 sierpnia 2008, 08:54
Autor: PAWEŁ PUZIO

Porównanie cen na rynku motoryzacyjnym w Europie i za Oceanem, skłania do prostego wniosku: nie kupuj auta w Europie. Zwłaszcza dużego.

Nie od dziś na rynku amerykańskim samochody nowe i używane, w tym także europejskie marki, są zwykle tańsze, niż takie same dostępne w Unii Europejskiej. Dziś dodatkowo atrakcyjnymi zakupy za ocenemi czyni niski kurs dolara wobec złotego.

Strach obniżył ceny

- Amerykanie przestraszyli się wysokich cen paliw i dlatego auta z dużymi silnikami można teraz kupić w USA po bardzo atrakcyjnej cenie. Na przykład porsche cayman z 2007 roku kosztuje w USA około 45 tys. USD. plus opłaty i transport. W Europie taki sam samochód jest droższy, o co najmniej 50 - 60 tysięcy złotych - mówi pan Edward, importujący auta z Ameryki.

Transport z USA jest największym problemem importu. Większość frachtów do Polski jest okrętowana w Nowym Yorku.

- Dlatego najlepiej jest kupić auto na Wschodnim Wybrzeżu, bo tu koszt dostarczenia samochodu do portu jest najniższy, wyniesie od 100 do 400 dolarów.

Z północy i południa USA koszt transportu do portu może wynieść nawet do 1000 USD, a z zachodu do 1400 USD - dodaje pan Edward. Do tego trzeba doliczyć koszt wysyłki auta kontenerze do Gdyni. W zależności od wielkości auta kosztuje to od 1200 do 1500 USD - dodaje pan Edward.

Kusi też wyposażenie

Smochody z USA mają znacznie bogatsze wyposażenie w porównaniu z modelami dostępnymi na rynku europejskim - amerykański klient jest bowiem bardziej wymagający.

Niezbędne przeróbki

Trzeba jednak też pamiętać o odmiennościach w konstrukcji samochodów, szczególnie tych amerykańskich.

- Różnice w przepisach amerykańskich i europejskich są niewielkie. Chodzi przede wszystkim o oświetlenie, które musi przejść gruntowną przeróbkę - mówi Ryszard Wierzchoń, diagnosta w firmie Euro Marketing Seat.

W samochodach amerykańskich reflektory są zwykle symetryczne, kierunkowskaz miga wraz ze światłem postojowym, które na dodatek jest pomarańczowe.

Natomiast z tyłu w niektórych autach kierunkowskaz jest czerwony oraz brakuje światła przeciwmgielnego.

- Import aut z USA w naszym województwie jest znaczący, choć ostatnio lekko osłabł - mówi Marzena Siemieniuk z Izby celnej w Białej Podlaskiej.
Kto i za ile sprowadzi mi amerykańskie auto?

Można o to poprosić rodzinę, można też wynająć firmę, która wyszuka żądany model, dopełni formalności związanych z kupnem i odprawą celną w USA. Kosztuje to od 1500 do 2000 dolarów.

Piotr Zienkiewicz sprowadził sobie z USA 40-letniego forda mustanga w idealnym stanie. Od lat marzyłem o takim cacuszku. Dziś, gdy dolar jest tak tani, spełniłem swe marzenie - mówi.

Ile zapłacisz podatku za auto z USA

Cło - 10 proc. wartości pojazdu i kosztów transportu.

Akcyza - 13,6 proc. wartości (samochody o poj. silnika ponad 2000 ccm) lub 3,1 proc. (samochody o poj. silnika do 2000 ccm).

VAT - 22 proc. sumy wartości zakupu, cła i akcyzy.

Te dokumenty musisz mieć!

* faktura VAT zakupu auta

* potwierdzenie zapłaty - oryginał

* dowód rejestracyjny - oryginał

* certyfikat potwierdzający fakt rejestracji samochodu w kraju pochodzenia.

* ocena uprawnionego rzeczoznawcy - w przypadku sprowadzenia samochodu uszkodzonego

Uwaga, wszystkie dokumenty muszą być przetłumaczone!

Wybrane ceny

Honda cr-v 2,0 benzyna (2007), 150 KM. W Polsce 120 tys. zł, z USA - 80 tys. zł.

Ford focus 2,0 benzyna (2007), 140 KM. W Polsce 64 tys. zł, z USA 52 tys. zł.

VW jetta 2,0 benzyna (2007), 140 KM. W Polsce 79 tys. zł; z USA - 68 tys. zł.

VW golf GTI 2,0 turbodiesel (2007), 140 KM. W Polsce 75 tys. zł, z USA - 66 tys. zł.

BMW seria 3 z silnikiem 3.0 l (2007), 160 KM. W Polsce 160 tys. zł, z USA - 110 tys. zł.
Czytaj więcej o:
yanekj
~Jurek~
swojnicz
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

yanekj
yanekj (30 września 2009 o 11:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
new car salesman napisał:
Wlasciciele aukcji samochodowych w USA zacieraja sobie rece ze ktos ten szmelc od nich kupi.
Polacy (ci w Polsce) nie wiedza dlaczego w USA auta uzywane kupione na tzw. aukcjach sa tak tanie. Firmie ubezpieczeniowej wychodzi taniej jesli odkupi takie "lekko rozbite" auto od klienta a nastepnie sprzeda na aukcji.
Trzezwo myslacy Amerykanin nie kupuje auta na aukcji. Idzie do salonu kupuje lub bierze w leasing nowy egzemplarz.
Wlasciciele aukcji kochaja wszelkie hutagany, tropikalne sztormy, obfite opady deszczu gradu itd. Wtedy dopiero maja czym handlowac.
Wiekszosc aut na aukcjach posiada tzw. salvage title czyli akt wlasnosci auta nadajacego sie jedynie na zlom (lub na czesci) Auto takie nie moze byc zarejestrowane w USA. Bardzo latwo jest jednak "wyczyscic" taki akt wlasnosci rejestrujac auto w stanie "X" po czym ponownie rejestrujac np. w Ne Yorku. Na aukcje auto trafia z papierami nowojorskim na ktorych nie ma znaku ze bylo podtopione podczas huraganu. Dla niepoznaki aby klient nie pytal dlaczego cena jest tak niska, mozna takim autem strzelic np. w mur i wtedy madry Polak kupujacy auto wraz z "wyszkolonym (pseudo) dealerem wie ze auto jest tansze bo ma mniejsze lub wieksze wgniecenie w blotniku ktore szwagier w stodole gdzies pod Bilgorajem szybko usunie.
Pytanie dla wszystkich "madrych" chcacych miec szpanerskie auto z USA.
Czy chcielibyscie wozic wasze rodziny autami ze spawanymi ramami, powyjmowanym (czesto) poduszkami, autami ktore robia cztery slady a ich miejsce jest na zlomie a nie w gagarazu szpanera nazywanego dzisiaj biznesmenem.
JAK MYSLICIE DLACZEGO W POLSCE JEST TYLE SMIERTELNYCH WYPADKOW? AUTA SKLADAJA SIE NICZYM HARMONIJKI, bo jeden wypadek auto przejdzie OK ale po naciagnieciu ramy iwyklepaniu, nastepny moze byc smiertelny


New Car Salesman nie przesadzaj, faktycznie wygląda to i mnie na złość z powodu niespełnionych marzeń zakupu pięknego amerykańskiego auta... Chciałbym zwrócić Ci uwagę, ze salvage title oznacza pojazd uratowany bądź też nadający się do uratowania czyli krótko pisząc auto nadające się do naprawy a nie jak to przedstawiłeś auto nadajace sie jedynie na złom nie bądź taki nerwowy chłopie
co z tym związane pojazdy nadające się tylko i wyłącznie na złom posiadają adekwatne do tego dokumenty (tzw: certificate of destruction, junk title, flood title, non repairable title, itd) i to one nie nadają się do ponownych rejestracji (auta zalane) czy też samych napraw. Oczywiscie są magicy obeznani w obchodzeniu przepisów i potrafiacy, tak jak wspomniales, rejestrować i wywozić z Usa auta złomy ale w tym momencie klient w Polsce od każdego importera ma prawo zarządać udostępnienia wypisu z bazy carfax - najlepiej przegladac to osobiscie na stronach carfax a nie tylko na papierze (bo z podrobieniem takowego poradzi sobie każdy 10 latek wyposażony dziś w laserową drukarkę i dostęp do tej bazy).

Osobiście polecam osobom zainteresowanym dokonywanie zakupów aut w Usa. Stawiam tylko 1 warunek - zaufany pośrednik, który nie będzie próbował za wszelką cenę nas oszukać.

Z poważaniem,
Zespół [url="http://usa-auto.eu"]Usa Auto[/url]
Rozwiń
~Jurek~
~Jurek~ (18 października 2008 o 04:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie masz pojęcia o czym piszesz. Większość aut na licytacjach to auta polizingowe (nie porównój do polskich realiów), pozostała część to auta nieodkupowane od klienta tylko bedące własnością ubezpieczalni (bo wypłacono całość odszkodowania i ob. idzie do dilera po nowe auto). W USA w przeciwieństwie do RP nie klepie i szpachluje się aut!!!!
Wszystkie elementy musza być nowe i wymienione. Auto zakwalifikowane do wypłaty 100% odszkodowania ma napiosane w TITLE, że nie nadaje się do ekploatacji .
Rozwiń
swojnicz
swojnicz (15 września 2008 o 19:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze ktos Cie paskudnie oszukal, albo ze pochodzisz z terenow nekanych przez straszliwe burze, bo to co napisales czyta sie jak nowa apokalipse. By troche otrzezwiec, proponuje Ci sprawdzic takze ceny samochodow nowych, niektorych marek w Polsce i Ameryce. Zobaczysz, ze roznice bywaja spore. Mam przed soba porownanie cen samochodow nowych w 4 roznych krajach opublikowane przez czasopismo Automovil Mexico. I tak dla przykladu:

Audi Q7 - w USA- 81 000 $
- Hiszpania- 75 000 Euro (108 000 $)
- Brazylia - 200 000 $ ( w przyblizeniu )
I jest wiecej przykladow. Dodam, ze ceny dotycza modelu o zblizonym wyposazeniu

Pozdrawiam
Rozwiń
swojnicz
swojnicz (15 września 2008 o 18:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
new car salesman napisał:
Wlasciciele aukcji samochodowych w USA zacieraja sobie rece ze ktos ten szmelc od nich kupi.
Polacy (ci w Polsce) nie wiedza dlaczego w USA auta uzywane kupione na tzw. aukcjach sa tak tanie. Firmie ubezpieczeniowej wychodzi taniej jesli odkupi takie "lekko rozbite" auto od klienta a nastepnie sprzeda na aukcji.
Trzezwo myslacy Amerykanin nie kupuje auta na aukcji. Idzie do salonu kupuje lub bierze w leasing nowy egzemplarz.
Wlasciciele aukcji kochaja wszelkie hutagany, tropikalne sztormy, obfite opady deszczu gradu itd. Wtedy dopiero maja czym handlowac.
Wiekszosc aut na aukcjach posiada tzw. salvage title czyli akt wlasnosci auta nadajacego sie jedynie na zlom (lub na czesci) Auto takie nie moze byc zarejestrowane w USA. Bardzo latwo jest jednak "wyczyscic" taki akt wlasnosci rejestrujac auto w stanie "X" po czym ponownie rejestrujac np. w Ne Yorku. Na aukcje auto trafia z papierami nowojorskim na ktorych nie ma znaku ze bylo podtopione podczas huraganu. Dla niepoznaki aby klient nie pytal dlaczego cena jest tak niska, mozna takim autem strzelic np. w mur i wtedy madry Polak kupujacy auto wraz z "wyszkolonym (pseudo) dealerem wie ze auto jest tansze bo ma mniejsze lub wieksze wgniecenie w blotniku ktore szwagier w stodole gdzies pod Bilgorajem szybko usunie.
Pytanie dla wszystkich "madrych" chcacych miec szpanerskie auto z USA.
Czy chcielibyscie wozic wasze rodziny autami ze spawanymi ramami, powyjmowanym (czesto) poduszkami, autami ktore robia cztery slady a ich miejsce jest na zlomie a nie w gagarazu szpanera nazywanego dzisiaj biznesmenem.
JAK MYSLICIE DLACZEGO W POLSCE JEST TYLE SMIERTELNYCH WYPADKOW? AUTA SKLADAJA SIE NICZYM HARMONIJKI, bo jeden wypadek auto przejdzie OK ale po naciagnieciu ramy iwyklepaniu, nastepny moze byc smiertelny
Rozwiń
new car salesman
new car salesman (2 września 2008 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wlasciciele aukcji samochodowych w USA zacieraja sobie rece ze ktos ten szmelc od nich kupi.
Polacy (ci w Polsce) nie wiedza dlaczego w USA auta uzywane kupione na tzw. aukcjach sa tak tanie. Firmie ubezpieczeniowej wychodzi taniej jesli odkupi takie "lekko rozbite" auto od klienta a nastepnie sprzeda na aukcji.
Trzezwo myslacy Amerykanin nie kupuje auta na aukcji. Idzie do salonu kupuje lub bierze w leasing nowy egzemplarz.
Wlasciciele aukcji kochaja wszelkie hutagany, tropikalne sztormy, obfite opady deszczu gradu itd. Wtedy dopiero maja czym handlowac.
Wiekszosc aut na aukcjach posiada tzw. salvage title czyli akt wlasnosci auta nadajacego sie jedynie na zlom (lub na czesci) Auto takie nie moze byc zarejestrowane w USA. Bardzo latwo jest jednak "wyczyscic" taki akt wlasnosci rejestrujac auto w stanie "X" po czym ponownie rejestrujac np. w Ne Yorku. Na aukcje auto trafia z papierami nowojorskim na ktorych nie ma znaku ze bylo podtopione podczas huraganu. Dla niepoznaki aby klient nie pytal dlaczego cena jest tak niska, mozna takim autem strzelic np. w mur i wtedy madry Polak kupujacy auto wraz z "wyszkolonym (pseudo) dealerem wie ze auto jest tansze bo ma mniejsze lub wieksze wgniecenie w blotniku ktore szwagier w stodole gdzies pod Bilgorajem szybko usunie.
Pytanie dla wszystkich "madrych" chcacych miec szpanerskie auto z USA.
Czy chcielibyscie wozic wasze rodziny autami ze spawanymi ramami, powyjmowanym (czesto) poduszkami, autami ktore robia cztery slady a ich miejsce jest na zlomie a nie w gagarazu szpanera nazywanego dzisiaj biznesmenem.
JAK MYSLICIE DLACZEGO W POLSCE JEST TYLE SMIERTELNYCH WYPADKOW? AUTA SKLADAJA SIE NICZYM HARMONIJKI, bo jeden wypadek auto przejdzie OK ale po naciagnieciu ramy iwyklepaniu, nastepny moze byc smiertelny
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!