poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Moto

Wożą nas gratami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 marca 2003, 22:01

d Aż dwieście busów zarejestrowanych w kraśnickim Wydziale Komunikacji zostało dopuszczonych do ruchu, choć nie spełniało norm bezpieczeństwa
– wynika z ustaleń policji. Busy wciąż wożą pasażerów, bo nie ma podstaw do wycofania ich z tras.

Fałszywe dokumenty wystawiła jedna ze stacji diagnostycznych w Lublinie. Policjantów na trop afery naprowadziły wypadki, w których uczestniczyły busy. Latem ub. roku na ul. Janowskiej w Kraśniku na busa najechała ciężarówka. Przewożący pasażerów samochód wpadł na przystanek i przewrócił się . Rannych zostało 18 osób, jedna zmarła. Drugi wypadek wydarzył się w styczniu na ul. Urzędowskiej. Bus wpadł w poślizg. Obrażenia odniosły cztery osoby.
– Cechą wspólną tych wypadków było to, że busy wywróciły się – mówi Krzysztof Latos, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku. – Zainteresowaliśmy się stanem technicznym pojazdów, które na naszym terenie przewożą pasażerów. Wyłonił się przerażający obraz niezachowania podstawowych norm bezpieczeństwa.
Według policjantów, na około 300 busów zarejestrowanych w kraśnickim Wydziale Komunikacji norm nie spełnia aż 80 procent, a połowa w ogóle nie powinna być dopuszczona do ruchu.
Zanim busy zaczęły przewozić pasażerów, były zwykłymi ciężarówkami, często sprowadzonymi z zagranicy. W kraju montowano w nich siedzenia, szyby, uchwyty dla pasażerów. Pracownicy stacji diagnostycznej wpisywali w ich dokumentach parametry, z których wynikało, że mogą przewozić ludzi. Pojawiała się w nich nowa dopuszczalna masa całkowita samochodu, ładowność i ciężar. Policja twierdzi, że dane były nieprawdziwe. Samochodom wpisywano takie parametry, które uzasadniały zamontowanie w nich jak największej liczby foteli.
– W dokumentach samochodów, w których montowano fotele, stwierdzano, że mają mniejszą masę niż przed przeróbkami – mówi Andrzej Krawczyński, kierownik zespołu do walki z przestępczością gospodarczą kraśnickiej komendy.
W sprawie nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów, a busy dalej wożą pasażerów. Z formalnego punktu widzenia dowody rejestracyjne są w porządku. Nie mamy jeszcze podstaw, żeby wycofać je z ruchu – tprzyznaje Latos. – Powołaliśmy biegłego, który będzie sprawdzał, czy użytkowanie busów nie zagraża bezpieczeństwu. Jego opinie będą podstawą do wyeliminowania ich z ruchu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!