piątek, 24 listopada 2017 r.

Moto

Świdnickie wueski znowu będą produkowane?

Dodano: 29 marca 2017, 14:47

Motocykl WSK
Motocykl WSK (fot. Pibwl )

Popularne, produkowane przez lata wueski wrócą na drogi w nowej, współczesnej wersji? Taki jest pomysł świdnickich urzędników, którzy myślą o rodzinie motocykli. Mają trzy pomysły. Szczegóły projektu, pierwsze szkice koncepcyjne mamy poznać latem.

– Na początku chcieliśmy przypomnieć motocykle, które przed laty zmotoryzowały Polskę – przyznaje Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika. – To nam się udało. W tym roku organizujemy już dziesiątą edycję Ogólnopolskiego Zlotu Motocykli WSK, wiele osób przywraca do życia zabytkowe maszyny, powstały na ich temat ciekawe publikacje, choćby „Ilustrowana historia motocykla WSK” autorstwa świdniczanina Grzegorza Doroby.

To właśnie podczas spotkań z pasjonatami pojawiał się temat reaktywacji motocykli marki WSK. Pierwsze pomysły były takie aby na bazie ostatnich prototypów, które nie znalazły się na taśmie produkcyjnej wyłonić pomysły warte rozwinięcia. Ponieważ początkowo nowa wueska miała nawiązywać właśnie do historycznych modeli. Ostatecznie, od tych planów inicjatorzy reaktywacji marki WSK odeszli.
Nowe wueski mają odpowiadać potrzebom rynku.

Ma to być motocykl klasyczny z innowacyjnymi rozwiązaniami.

– Najprawdopodobniej będziemy równolegle pracowali nad rodziną motocykli, czyli pokażemy kilka gotowych produktów – mówi Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika, który jest w gronie sympatyków aktywnie działających na rzecz przywrócenia produkcji motocykli. – Obecnie mamy już trzy pomysły na motocykl. Będziemy chcieli aby trafiły do centrum badań i rozwoju i zobaczymy co nam z tego wyjdzie w przyszłości. Wiemy od czego chcemy zacząć, jak to ma wyglądać docelowo. Potrzebujemy jeszcze szeregu prac badawczo-rozwojowych, które pokażą, czy te koncepcyjne rozwiązania są możliwe i warte produkcji w XXI wieku. Musimy przejść też całą ścieżkę związaną z testami.

Inicjatorzy reaktywacji wuesek chcą przetestować co najmniej dwa rodzaje napędów. – Jeśli chodzi o napęd spalinowy zaczniemy od pojemności 125 cm3 – podaje Piotrowicz. – Będziemy także dążyli do modelu flagowego o pojemności 1000 cm3. Czyli można powiedzieć, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Gdzie będą produkowane nowe motocykle? – Od samego początku założenie były takie aby gotowy produkt w jak największym stopniu powstawał w Polsce – mówi Piotrowicz. – Aby była to nasza myśl techniczna i tak też udało się zidentyfikować grono potencjalnych współpracowników. Jest to możliwe.

Dążymy do tego, aby produkcja odbywała się w znaczącym stopniu na Lubelszczyźnie. 

– WSK jest to przede wszystkim świdnicka kultowa marka. Są to ludzie, którym zależy na tym, aby motocykl powrócił na drogi. Nie wykluczamy też, o ile będzie to możliwe produkcji części komponentów – dodaje Piotrowicz pytany co nowe wueski będą mieć wspólnego ze Świdnikiem.

Więcej szczegółów dotyczących projektu mamy poznać w sierpniu – podczas świdnickiego zlotu motocykli. Organizatorzy obiecują przedstawienie konsorcjum firm i ludzi pracujących nad projektem, pierwszych szkiców koncepcyjnych jak też szczegółów dotyczących napędów.

WSK

To marka popularnych motocykli, produkowanych w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku w latach 1955–1985. Od 2010 r. w Świdniku funkcjonuje muzeum,
gdzie są prezentowane te motocykle – Moto Strefa WSK.

Czytaj więcej o: Świdnik motocykle
.... ..
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

.... ..
.... .. (31 marca 2017 o 00:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Całą zagładę w PZL WSK motocykli  załatwił Dyr Czogała.Tak tak to ten co postawił się murem w 1981 r za pracownikami WSK. Gościo płk LWP wtedy zachłysnął się lotnictwem. Postawił na Sokoła i PZL Kanię Obydwie konstrukcje w tamtych latach były bardzo obiecujące. Niestety Pana Płk aresztowano. Świat stanu wojennego zahamował rozwój obydwu konstrukcji a linia produkcyjna motocykli WSK na zawsze została zlikwidowana Potem już ciemność. Jeszce Kawasaki zleciło produkcję tzw podnóżków do swoich modeli
"Całą zagładę w PZL WSK motocykli  załatwił Dyr Czogała."  Czyżby? Jak to mówił Miagi w jednym ze znanych filmów: "Fakty się nie zgadzają".
Rozwiń
Gość
Gość (30 marca 2017 o 16:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wreszcie. Tyle lat upadlania polskich firm. Kiedyś wszystko się opłacało produkować w Polsce. Teraz - szkoda gadać. Dobrze, że czasami ktoś podrzuci taki pomysł. Przemysł polski może wreszcie powstanie z kolan. Zobaczymy - oby więcej takich zamierzeń a może z czasem dojdzie i do fizycznej realizacji projektu. Bo jak to w naszym regionie, lubelskim, tylko markety, komisariaty i hurtownie ... Przemysł praktycznie nie istnieje a te kilka firm co dzialają w Strefie Ekonomicznej znacząco sytuacji nie poprawia
Rozwiń
Gość
Gość (30 marca 2017 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Świdnik Wspólna Sprawa: Hejtujemy dla Was. Jesteście żenujący. Czego nie podejmie się Jakson to od razu hejt. Odpuśćcie bo to jest nudne!
Rozwiń
Gość
Gość (29 marca 2017 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Aby silnik spełniał wymogi euro 6 , bo oleju już się nie powinno lać do benzyny.
Rozwiń
Gość
Gość (29 marca 2017 o 21:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie ma WSK a oni chcą wueski robić , dobre
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!