niedziela, 22 października 2017 r.

Opole Lubelskie

W średniowiecznej chacie znaleźli zupę, która ma ponad tysiąc lat. To ofiara dla bogów

Dodano: 17 maja 2017, 17:26

Naczynie z kwaśnicą
Naczynie z kwaśnicą (fot. Paweł Lis)

Niezwykłe odkrycie w średniowiecznej chacie w Żmijowiskach. Ponad tysiąc lat temu przesądni budowniczowie chaty umieścili pod podłogą gliniane naczynie, w którym złożyli w ofierze kwaśną polewkę

Odkryta przez archeologów chata z X w. znajduje się w pobliżu grodziska Żmijowiska – to miejsce, w którym naukowcy w ramach otwartego muzeum tematycznego od kilku lat popularyzują archeologię.

– Chata była duża. Mierzyła 5 na ponad 4 m długości i była dość głęboko wkopana w ziemię – opowiada Paweł Lis z Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym, do którego należy grodzisko.

Znaleziska dokonano w sposób niespodziewany. Archeolodzy chcieli przenieść rekontrukcję średniowiecznej chaty tam, gdzie nie byłaby notorycznie zalewana przez wody gruntowe.

– Jako że miejsce obfituje w relikty po średniowieczu, rozpoczęliśmy wykopaliska. Jakież było nasze zdziwienie, gdy dokładnie w miejscu, gdzie chcieliśmy umieścić rekonstrukcję, natknęliśmy się na oryginalną konstrukcję sprzed ponad tysiąca lat! – mówi Lis.

Planowana rekonstrukcja miała niemal identyczne wymiary i była wzniesiona w podobny sposób, jak ta sprzed ponad 1000 lat. Obok wejścia do chaty znajdował się piec kuchenny zbudowany z gliny i granitowych kamieni. Przy budowie ścian stosowano zaawansowane techniki konstrukcyjne: zrębową i sumikowo-łątkową.

– Właścicielom chaty bardzo zależało na przychylności opiekuńczych bóstw domowych. Pod polepą podłogi wkopali ofiarę zakładzinową - gliniane naczynie – opowiada archeolog.

Archeolodzy najczęściej odkrywają pojedyncze skorupy dawnych naczyń. Tymczasem garnek pod posadzką nie tyle zachował się w całości, co dodatkowo krył wewnątrz szczątki roślin. Z analiz archeobotaniczych wykonanych przez Grzegorza Skrzyńskiego z Muzeum Ziemi PAN w Warszawie wynika, że były to fragmenty roślin uprawnych: zbóż (jęczmień, proso, pszenica samopsza), soczewicy oraz roślin dziko rosnących: łobody, rdestu, szczawiu, mięty polnej. Szczególnie dużo było w tym zbiorze komosy białej, czyli lebiody.

– Potrawą, która została ofiarowana bóstwom domowym, mogła być kwaśna polewka na bazie komosy białej i dodatkiem łobody, szczawiu i rdestu, zagęszczona soczewicą, kaszą z jęczmienia i prosa, mąką pszenną oraz przyprawionej do smaku miętą. Ta ostatnia dobrze komponuje się z soczewicą – opowiada Lis. – Nie była to specjalnie wyszukana potrawa. Raczej typowe, dość bogate w składniki odżywcze słowiańskie jadło – zaznaczył archeolog.

Gród obronny powstał w Żmijowiskach pod koniec IX wieku. Wznieśli go Słowianie w miejscu zwykłej osady. W połowie X stulecia gród został spalony, prawdopodobnie przez Rusinów.

(fot. Paweł Lis)
Czytaj więcej o: archeologia Żmijowiska
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 maja 2017 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
1000 letnia zupa to prawie tak jak w wielu lubelskich restauracjach - pozdrawiam pizzerię Białej Podlaskiej z pleśnią
Rozwiń
Gość
Gość (17 maja 2017 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zjadłabym - ale świeżej.
Rozwiń
Gość
Gość (17 maja 2017 o 19:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To była kuroniówka.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!