piątek, 17 listopada 2017 r.

Praca

Czy półnaga blondynka najlepiej reklamuje firmę?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 grudnia 2009, 13:14

Półnaga blondynka nad biurkiem szefa czy zaopatrzeniowca? Kiedyś hitem firmowych wydawnictw były ponętne dziewczyny, pokazujące mniej lub więcej ciała. Ale dziś jest to już niemodne.

Co najlepiej przez dwanaście miesięcy reklamuje firmę? Oczywiście kalendarz! I mamy kalendarzowe żniwa w pełni. Czy kryzys wpłynął na zamówienia tego typu wydawnictw?

- I tak, i nie mówi przewrotnie Krzysztof Cieślak, szef Studia "Wena", włocławski artysta plastyk. - Klienci chętnie zamawiają kalendarze, ale negocjują ceny. Niektórzy wykorzystują fakt, że jest kryzys na rynku i generalnie studia reklamowe mają mniej zamówień. Chcąc jednak utrzymać poziom, nie mogę zejść poniżej pewnego pułapu. Wówczas odmawiam.

Kalendarzowe żniwa

W 2010 r. w Studiu "Wena" powstało kilka kalendarzy, w tym na zamówienie "Anwilu" - autorskie wydawnictwo poświęcone czterem porom roku. - Takie zamówienia, gdzie klient daje mi wolna rękę, cenię sobie najbardziej - mówi Krzysztof Cieślak. - Zaproponowałem "Anwilowi" kujawskie pejzaże w układzie czterech pór roku.

Pomysł został zaakceptowany, więc przystąpiłem do realizacji. Kanwą kalendarza były wplecione w kujawskie pejzaże elementy wielkiego, polskiego malarstwa - z obrazów Malczewskiego, Chełmońskiego, Wierusz-Kowalskiego, charakterystyczne dla sztuki przełomu XIX i XX wieku.

Kalendarz zawiera m.in. artystyczne fotografie Kujaw tzw. garbatych (okolice Koronowa) i pejzaż spod Brześcia Kujawskiego. Fotografie pochodzą z autorskiego albumu Krzysztofa Cieślaka pt. "Hej, Kujawy, jakie cudne".

Wdzięk i siła kobiety

Dla włocławskiego "Drumetu" Krzysztof Cieślak przygotował kalendarz w skromniejszej formie, ale udanie prezentujący specyfikę produkcji tej firmy. - To połączenie wdzięku i siły - mówi artysta plastyk.

- W ubiegłym roku w kalendarzu wyroby "Dumetu" prezentowali siłacze, w tym - nasze odkrycie - fotomodelka Anna Zientalska z Chełmicy. Znalazła się w kalendarzu po jednym z castingów, organizowanych cyklicznie przez "Wenę".
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!