czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Praca

Dajcie dużo pić

Dodano: 2 sierpnia 2002, 19:56

W ostatnich dniach lipca temperatura w naszym regionie wynosiła ok. 30 st. C. Wczoraj było ponad 30 st. Jeżeli temperatura
w pomieszczeniach w miejscu pracy przekracza 28 stopni Celsjusza, pracodawca zobowiązany jest dostarczyć codziennie litr chłodnych napojów każdemu pracownikowi.

– Gwarantujemy naszym pracownikom wodę, którą nasz zakład sam produkuje. W południe mamy jedną 10-minutową pozaregulaminową przerwę – mówi Irena Sekula, dyrektor techniczno-produkcyjny Bialskiej Fabryki Mebli.
– We wszystkich naszych sklepach firmowych działa klimatyzacja. Wiatraki funkcjonują także w pomieszczeniach, gdzie pakowane jest i wydawane pieczywo – zapewnia Małgorzata Jaremek, dyrektor ds. ekonomiczno-handlowych w Przedsiębiorstwie Piekarskim w Lublinie.
Osobom pracującym na wolnym powietrzu to samo należy się już przy temperaturze 25 stopni. – Za dostarczenie napojów robotnikom odpowiedzialny jest kierownik załogi. Woda wydawana jest na bieżąco, w miarę potrzeb – stwierdza Wojciech Szewczyk, dyrektor Przedsiębiorstwa Robót Drogowych w Chełmie. – Załodze przysługuje również przerwa, najczęściej jest to 15-minutowy odpoczynek.
Bardzo wysokie temperatury panują w maglach. Słupek rtęci potrafi zatrzymać się na 40 stopniach Celsjusza. – Najgoręcej jest w samo południe. Otwieramy okna, pracuje wiatrak – mówi Wiesław Chachaj, właściciel magla przy ul. Kunickiego w Lublinie.
W zakładach pracy powinna być optymalna temperatura w granicach od 14 do 18 stopni Celsjusza. Każdy pracodawca powinien zadbać, aby taka temperatura nie była przekraczana. Chodzi o zastosowanie w lecie wszelkich urządzeń takich jak: wiatraki, klimatyzatory, żaluzje, zasłony.
Do Inspekcji Pracy wpływa sporo skarg od pracowników. Nie jest jednak ich tak dużo jak w okresie zimy, gdzie pracodawcom zarzuca się braki w dostarczaniu m.in. ciepłych ubrań czy posiłków regeneracyjnych. – Wielu pracodawców nie wydaje napojów. Część pracowników nie skarży się ze strachu przed utratą pracy. Inspektorzy na skargi zawsze reagują – mówi Edmund Kaźmierczak, główny specjalista Państwowej Inspekcji Pracy w Lublinie.
Chłodno, a nawet zimno mają w czasie upałów pracownicy lubelskiej chłodni Agram. W komorach składowych jest od -22 do -30 stop. C. Na produkcji mrożonek temperatura waha się od 0 do -5 stop. C. Tu pracuje 250 osób. – Przed zimnem chronią ich fartuchy, ciepłe spodnie, rękawiczki, czapki, kurtki i buty – mówi Adam Łuczak, kierownik działu produkcji Agram Chłodni SA w Lublinie.



Danuta Serwinowska - zastępca okręgowego inspektora pracy

Częstotliwości przerw w pracy podczas upałów nie regulują żadne przepisy. Zależy to od podejścia przełożonych. To zrozumiałe, że ktoś, kto pracuje w upale, musi częściej odpoczywać. Od tego zależą efekty jego pracy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO