czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Praca

W ostatnich dniach lipca temperatura w naszym regionie wynosiła ok. 30 st. C. Wczoraj było ponad 30 st. Jeżeli temperatura
w pomieszczeniach w miejscu pracy przekracza 28 stopni Celsjusza, pracodawca zobowiązany jest dostarczyć codziennie litr chłodnych napojów każdemu pracownikowi.

– Gwarantujemy naszym pracownikom wodę, którą nasz zakład sam produkuje. W południe mamy jedną 10-minutową pozaregulaminową przerwę – mówi Irena Sekula, dyrektor techniczno-produkcyjny Bialskiej Fabryki Mebli.
– We wszystkich naszych sklepach firmowych działa klimatyzacja. Wiatraki funkcjonują także w pomieszczeniach, gdzie pakowane jest i wydawane pieczywo – zapewnia Małgorzata Jaremek, dyrektor ds. ekonomiczno-handlowych w Przedsiębiorstwie Piekarskim w Lublinie.
Osobom pracującym na wolnym powietrzu to samo należy się już przy temperaturze 25 stopni. – Za dostarczenie napojów robotnikom odpowiedzialny jest kierownik załogi. Woda wydawana jest na bieżąco, w miarę potrzeb – stwierdza Wojciech Szewczyk, dyrektor Przedsiębiorstwa Robót Drogowych w Chełmie. – Załodze przysługuje również przerwa, najczęściej jest to 15-minutowy odpoczynek.
Bardzo wysokie temperatury panują w maglach. Słupek rtęci potrafi zatrzymać się na 40 stopniach Celsjusza. – Najgoręcej jest w samo południe. Otwieramy okna, pracuje wiatrak – mówi Wiesław Chachaj, właściciel magla przy ul. Kunickiego w Lublinie.
W zakładach pracy powinna być optymalna temperatura w granicach od 14 do 18 stopni Celsjusza. Każdy pracodawca powinien zadbać, aby taka temperatura nie była przekraczana. Chodzi o zastosowanie w lecie wszelkich urządzeń takich jak: wiatraki, klimatyzatory, żaluzje, zasłony.
Do Inspekcji Pracy wpływa sporo skarg od pracowników. Nie jest jednak ich tak dużo jak w okresie zimy, gdzie pracodawcom zarzuca się braki w dostarczaniu m.in. ciepłych ubrań czy posiłków regeneracyjnych. – Wielu pracodawców nie wydaje napojów. Część pracowników nie skarży się ze strachu przed utratą pracy. Inspektorzy na skargi zawsze reagują – mówi Edmund Kaźmierczak, główny specjalista Państwowej Inspekcji Pracy w Lublinie.
Chłodno, a nawet zimno mają w czasie upałów pracownicy lubelskiej chłodni Agram. W komorach składowych jest od -22 do -30 stop. C. Na produkcji mrożonek temperatura waha się od 0 do -5 stop. C. Tu pracuje 250 osób. – Przed zimnem chronią ich fartuchy, ciepłe spodnie, rękawiczki, czapki, kurtki i buty – mówi Adam Łuczak, kierownik działu produkcji Agram Chłodni SA w Lublinie.



Danuta Serwinowska - zastępca okręgowego inspektora pracy

Częstotliwości przerw w pracy podczas upałów nie regulują żadne przepisy. Zależy to od podejścia przełożonych. To zrozumiałe, że ktoś, kto pracuje w upale, musi częściej odpoczywać. Od tego zależą efekty jego pracy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!