poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Praca

Delikatesowy sukces

Dodano: 2 grudnia 2002, 12:55

Pierwszy sukces w handlu Andrzej Pertkiewicz z Lublina odniósł na początku lat dziewięćdziesiątych. Prowadził wtedy hurtownię i sklep z artykułami przemysłowymi. Wiodło mu się coraz lepiej, rozszerzał działalność, snuł plany na przyszłość...

Prysły jak bańka mydlana po załamaniu się wymiany handlowej ze Wschodem w wyniku kryzysu rosyjskiego, pogorszenia się warunków gospodarczych, zubożenia Polaków i wejściu do Lublina hipermarketów. Musiał zmienić branżę. Trzy lata temu otworzył całodobowe delikatesy "Wiesiek” przy ul. Lubartowskiej w Lublinie z artykułami ogólnospożywczymi jako asortymentem wiodącym. Jest pewien, że popyt na pieczywo, mąki, kasze, nabiał będzie zawsze, niezależnie od warunków zewnętrznych. Sposobem na zwiększenie obrotów ma być również to, że delikatesy są otwarte przez całą dobę.
W bliskim sąsiedztwie na ul. Lubartowskiej jest jeszcze kilka podobnych sklepów.
- Nie stanowimy dla siebie konkurencji - mówi Andrzej Pertkiewicz. - Z moich obserwacji wynika, iż 80 proc. naszych klientów stanowią mieszkańcy najbliższych budynków, zaś przechodnie to tylko pozostałych 20 proc. Po pojawieniu się w mieście pierwszych supermarketów wiele rodzin robi je raz w tygodniu, podjeżdżając pod sklep samochodem. Do nas przychodzą tylko, by uzupełnić to, czego im zabrakło, lub kupić coś do bieżącego spożycia.
W położonych przy ruchliwej przecież ul. Lubartowskiej delikatesach "Wiesiek” wciąż są klienci. Obsługuje ich 12 osób (nie licząc właściciela). Sklep jest nieczynny tylko w noc sylwestrową, w Boże Narodzenie i pierwszy dzień Wielkanocy.
- Wprowadzenie ciągłej sprzedaży przekonało ludzi do naszej firmy. Wiedzą bowiem, że o każdej porze drzwi będą otwarte. Na pozytywną opinię o nas nie wpływa fakt sprzedaży alkoholu; nie stanowi on ważącej pozycji w naszych obrotach, jest tylko dodatkiem do oferty ogólnospożywczej. Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, niewiele sprzedajemy go także w godzinach nocnych. Także w tej dziedzinie widoczne jest zubożenie społeczeństwa, spadek jego dochodów. Dlatego największe wzięcie mają różnego rodzaju nalewki nie droższe niż... 5 zł za butelkę. Przez cały okres istnienia sklepu nie mieliśmy żadnych scysji lub awantury wymagającej interwencji służb porządkowych - przekonuje A. Pertkiewicz.
Właściciel sklepu nieustannie analizuje obroty, zwraca uwagę, które towary mają wzięcie, stara się wszystkiego dopilnować. "Prowadzenie takiego biznesu wymaga ciężkiej pracy całego personelu” - twierdzi. Podróżując po krajach europejskich widział, że w centrach dużych miast, gdzie nie ma supermarketów, dobrze się sprawdzają małe i średnie sklepy podobne do jego delikatesów. Uważa, że tak jest również u nas. Osiągnięcie kolejnego sukcesu wiąże ze wstąpieniem do Unii Europejskiej. Liczy, że wtedy zmniejszy się bezrobocie, a ludzie będą bogatsi. Będą więc więcej konsumowali, zatem w jego sklepie przybędzie klientów. Jednocześnie dotychczasowa praktyka podpowiada mu, że nie będzie to możliwe bez posiadania własnego lokalu o powierzchni co najmniej 150 mkw. Podstaw do snucia tak dalekosiężnych planów nie daje mu też, przynajmniej na razie, niska rentowność firmy.
- Przyszłość handlu w Polsce to duże supermarkety, a w następnej kolejności całe kompleksy handlowo-rozrywkowe należące do zagranicznych koncernów. To właśnie te molochy będą drenować kieszenie klientów. Wiele z nich wprowadzi zapewne to, co obecnie jest naszym atutem: całodobową sprzedaż. Tradycyjne sklepy powoli będą zanikać. Pozostaną tylko te nieliczne, które znajdują się w centrach miast, by obsługiwać pracowników najbliższych zakładów i instytucji oraz zamieszkałych w pobliżu mieszkańców - przewiduje właściciel delikatesów "Wiesiek”.
Wolne chwile spędza na nurkowaniu. Jest członkiem Klubu Paskuda, który organizuje wyprawy na akweny krajowe i zagraniczne. Nawet wówczas, gdy wyjeżdża z żoną Marianną i dwójką dorosłych już dzieci na wczasy stara się wybierać takie miejscowości, by można było założyć maskę tlenową, płetwy i zejść pod wodę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO