wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Praca

Giną ludzie na budowach

Dodano: 14 lipca 2009, 13:16

Do 6 śmiertelnych wypadków przy pracy doszło już w tym roku na Lubelszczyźnie, z czego połowa zdarzyła się na budowach. Inspektorzy alarmują: lubelskie place budowy wciąż nie są odpowiednio

29–letni mężczyzna malując elewację wszedł na barierki ochronne balkonu. Stracił równowagę i spadł z wysokości ok. 20 m. Poniósł śmierć na miejscu.
53–letni mężczyzna wykonywał prace elewacyjne na rusztowaniu bez ochronnych barierek. Spadł z wys. 10 metrów. Zmarł na miejscu.
39–letni mężczyzna spadł z drabiny z wysokości ok. 150 cm. Miał obrażenia głosy. Poniósł śmierć na miejscu.

To tylko kilka przykładów śmiertelnych wypadków,
do których doszło w ostatnim czasie na lubelskich budowach.

– Brak barier ochronnych chroniących przed upadkiem z wysokości to wciąż najczęstsza przyczyna śmiertelnych wypadków na budowach – nie ma wątpliwości Krzysztof Sudoł, z-ca Okręgowego Inspektora Pracy w Lublinie.

– Do wypadków dochodziło najczęściej wskutek poślizgnięcia, potknięcia się i upadku z wysokości np. z dachów, tarasów, drabin. Druga z kolei przyczyna to uderzenia spadającymi z góry przedmiotami np. narzędziami, elementami konstrukcji budynków. Trzeba przy tym zaznaczyć, że co drugi poszkodowany w wypadku to osoba o stażu pracy na danym stanowisku krótszym niż 1 rok.

Bo to był nieświadomy amator...

Właśnie brak profesjonalizmu, niską świadomość zagrożenia, brak oceny ryzyka zawodowego i złą organizację pracy wskazują kontrolerzy jako najczęstsze przyczyny wypadków leżące po stronie pracowników.

– Do tego dochodzi brak niezbędnych zabezpieczeń, szczególnie przy pracach na wysokości i elementarnych środków ochrony osobistej np. linek i szelki bezpieczeństwa.


Zgubny jest też pośpiech, brawura
i lekceważenie podstawowych zasad bezpieczeństwa i poleceń przełożonych – dodaje Sudoł.

Najczęściej wypadkom ulegali robotnicy budowlani robót stanu surowego (31 proc.), robotnicy budowlani robót wykończeniowych (12 proc.), spawacze, blacharze, monterzy (8) oraz elektrycy

Wypadki w budownictwie na terenie Okręgowej Inspekcji Pracy Lublin

2007 2008 2009 I półrocze
Wypadki śmiertelne Ogółem 29 23 6
W budownictwie 9 5 3
Wypadki ciężkie Ogółem 25 32 16
W budownictwie 2 8 6

W latach 1989-2009 we wszystkich wypadkach przy pracy w Polsce poszkodowanych zostało 2 miliony osób. Zginęło ponad 12 tysięcy pracowników!

Ku przestrodze!

Z PROTOKOŁÓW PAŃSTWOWEJ INSPEKCJI PRACY

*46–letni pracownik podczas demontażu płyt szalunkowych spadł z wysokości ok. 3,5m na betonowe podłoże. Prace wykonywane były z prowizorycznego pomostu roboczego, który nie posiadał barierek ochronnych, dodatkowo był bardzo śliski ze względu na panujące warunki atmosferyczne. W skutek upadku doznał urazu kręgosłupa w części szyjnej i urazu głowy. Wypadek ciężki.

*26–letni pracownik podczas schodzenia po drabinie przystawnej z arkuszem blachy, wskutek podmuchu wiatru spadł z wysokości ok. 6m i uderzył o podłoże wyłożone kostką brukową. W wyniku tego zdarzenia poszkodowany doznał urazu wielonarządowego, stłuczenia płuc, odmy opłucnej po stronie prawej, złamania podstawy czaszki, mnogie obustronne złamania żeber po stronie prawej, złamanie obojczyka prawego, złamanie łopatki prawej, torebki nerkowej prawej.
*26–letni pracownik w czasie demontażu płyt szalunkowych spadł z wysokości ok. 2,5 m na zmarznięty grunt, w wyniku upadku doznał obrażeń wewnętrznych (pęknięta wątroba).

*22–letni mężczyzna, podczas wykonywania prac remontowych na daszku tarasu budynku jednorodzinnego, nieposiadający żadnych zabezpieczeń przed upadkiem z wysokości, cofając się stracił równowagę i upadł z wysokości ponad 4 m. Odniósł ciężkie obrażenia ciała.

*26–letni pracownik wykonywał prace związane z demontażem starych oraz montażem nowych rynien. W momencie schodzenia z drabiny, nie będąc przypięty linką bezpieczeństwa, na wysokości 1 metra, z nieustalonych przyczyn spadł z drabiny i uderzył głową o betonowe płyty chodnikowe. Wypadek ciężki.
*34–letni mężczyzna, podczas wchodzenia po drabinie przystawnej, utracił równowagę i spadł na podłoże betonowe. Zmarł na miejscu.

*41–letni pracownik podawał brakujące dachówki koledze, stojąc w odległości niespełna 1 m od krawędzi dachu, bez żadnych zabezpieczeń. Po kilku godzinach pracy, stracił równowagę i z wysokości 10-12 m runął na betonowe podłoże. Poniósł śmierć na miejscu.

*26–letni mężczyzna, podczas wykonywania robót ciesielskich w nowobudowanym budynku, wychylił się poza strefę niebezpieczną, stracił równowagę i spadł do szybu instalacyjnego z wysokości 10 piętra na pomost znajdujący się na 3 piętrze. Poniósł śmierć na miejscu.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!