niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Praca

Jak się bronić przed bezrobociem

Dodano: 4 lutego 2009, 15:32
Autor: Marek Kliza

Planując zwolnienia, pracodawca i jego kadrowcy wcale nie dziwią się nagłemu wzrostowi liczby chorych pracowników w firmie.

Zwykle akurat tych, którzy znajdują się na liście do zwolnienia, ale także i wielu innych. Ludzie uciekają na zwolnienia lekarskie, bo "może i mnie mają zamiar wylać, a tak to może uda się jakoś przetrwać, jeśli nie na stałe, to przynajmniej miesiąc, dwa”.

Czasem ten sposób uniknięcia zwolnienia bywa skuteczny. Zwolnienie lekarskie lub urlop zdrowotny (a także szkoleniowy, wypoczynkowy lub bezpłatny) to dobry sposób na uniknięcie zwolnienia z pracy lub choćby odwleczenie tego w czasie.
W ogóle dobry jest na to każdy sposób, byle zgodny z prawem. Pracodawca nie może bowiem wylać pracownika na bruk, jeśli jego nieobecność w pracy jest usprawiedliwiona.

Bądź ostrożny!

Ale pracownik musi zachowywać się w tym czasie nadzwyczaj ostrożnie. Kodeks pracy mówi bowiem, że wypowiedzenie jest ważne, gdy pracownik otrzyma go w taki sposób, że może zapoznać się z jego treścią. Nie może on więc odbierać poczty, zwłaszcza listów poleconych. Obowiązuje jednak zasada, że list polecony wysłany dwukrotnie na WŁAŚCIWY adres można uznać za doręczony także wtedy, gdy nie został on odebrany. Lepiej w tym czasie nie czytać też maili.


Więcej na www.strefabiznesu.dziennikwschodni.pl

Na zwolnieniu pod ochroną

Nie można zwolnić pracownika w okresie, gdy przebywa on na zwolnieniu lekarskim. Ani przysyłając mu wiadomość drogą pocztową, ani nawet wówczas, gdy sam przyjdzie do pracy, by oddać zwolnienie lekarskie. Wręczone mu wtedy (lub doręczone pocztą) pismo o zwolnieniu z pracy jest po prostu nieskuteczne.

Bez strachu, ale i bez pieniędzy

Poza trzema wyjątkami pracodawca nie może też zwolnić pracownika przebywającego na urlopie bezpłatnym. Te wyjątki to ogłoszenie upadłości firmy, jej likwidacja, albo zwolnienia grupowe.

Ucieczka przed zwolnieniem z pracy na urlop bezpłatny ma jednak minusy. Nie otrzymujesz wtedy wynagrodzenia za pracę. Pracodawca nie odprowadza też wówczas za Ciebie składek ZUS, w przyszłości będziesz miał więc niższą emeryturę.

Wyjątki od reguły

Są jednak przypadki, gdy pracodawca może rozwiązać z pracownikiem umowę o pracę wówczas, gdy przebywa on na zwolnieniu lekarskim lub urlopie. I to nawet bez okresu wypowiedzenia. Kiedy tak może się stać - określa paragraf 1 art. 52 kodeksu pracy:

• gdy pracownik naruszył podstawowe obowiązki pracownicze,
• gdy pracownik popełnił przestępstwo, które uniemożliwia zatrudnianie go na dotychczasowym stanowisku (ale musi to być przestępstwo oczywiste lub stwierdzone prawomocnym wyrokiem sądowym),
• gdy z własnej winy utracił uprawnienia do wykonywania pracy na danym stanowisku (np. stracił prawo jazdy za kierowanie pojazdem po wychyleniu jednego lub paru głębszych).

Jest jednak warunek. Z wymienionych powodów pracodawca może zwolnić pracownika nie później niż w ciągu miesiąca od chwili, gdy dowie się o ich zaistnieniu.

Gdy firma upada

Jeśli w firmie przeprowadzane są zwolnienia grupowe, albo - co gorsza - zostanie ogłoszona jej upadłość lub likwidacja, wypowiedzenia z pracy spodziewać się może także pracownik przebywający na zwolnieniu lekarskim czy urlopie (obojętnie - jakim). Wprawdzie zwolnienie lekarskie chroni przed zwolnieniami grupowymi, ale jest to ochrona ograniczona w czasie.

Wypowiedzenie pracy z powodu zwolnień grupowych, upadłości lub likwidacji firmy, doręczone pracownikowi przebywającemu na zwolnieniu lekarskim lub na urlopie, ma moc obowiązującą od dnia jego powrotu do pracy.

A skoro już musisz odejść...

Szef nie może Cię zwolnić, bo akurat mu się tak podoba. W wypowiedzeniu musi napisać, dlaczego Cię zwalnia. To bardzo ważne, bo to, co napisze, może być podstawą do wniesienia do sądu pozwu o przywrócenie Cię do pracy lub wypłacenie przez firmę odszkodowania.

Do podania przyczyny zwolnienia pracownika obliguje pracodawcę art. 45 kodeksu pracy.

Dłużej pracujesz - dłuższe wypowiedzenie

Okres wypowiedzenia zależy od stażu pracy w zakładzie, z którego jesteś zwalniany, a nie od tego, jak długo trwa Twoja kariera zawodowa. Przykład: W ogóle pracujesz już 25 lat, ale w obecnej firmie X tylko 5 miesięcy. Nadszedł kryzys, szef doszedł do wniosku, że zaoszczędzi, zwalniając m.in. właśnie Ciebie. Choć ogółem pracujesz już ćwierć wieku, okres wypowiedzenia dla Ciebie to 2 tygodnie. Taki sam miałby ktoś, dla kogo jest to pierwsza praca w życiu i też przepracowałby tylko 5 miesięcy.
Niesprawiedliwe? Tak, ale zgodne z obowiązującym obecnie kodeksem pracy.
Ile wypowiedzenia?

• Jeśli w firmie, w której obecnie pracujesz, byłeś zatrudniony krócej niż 6 miesięcy, przysługuje Ci 2-tygodniowy okres wypowiedzenia.
• Jeśli od 6 miesięcy do trzech lat - miesiąc.
• Najdłuższy, 3-miesięczny okres wypowiedzenia przysługuje Ci, jeśli pracowałeś w obecnym zakładzie pracy dłużej niż trzy lata.

Staż pracy w danej firmie liczy się na ostatni dzień wypowiedzenia, a nie na dzień, w którym dostałeś je do ręki.

Dwa lub trzy dodatkowe wolne dni

Od lat zwalnianym pracownikom przysługują wolne dni na szukanie nowego zatrudnienia. Niedużo - dwa dni, gdy szef lub kadrowa wręczyli Ci wypowiedzenie dwutygodniowe lub miesięczne, trzy dni - gdy jest ono trzymiesięczne.
Jeśli sam wypowiedziałeś umowę o pracę, wolne na poszukiwanie nowej Ci się nie należy.

Na osłodę - odprawa

Gdy firma dojdzie do wniosku, że chce się pozbyć pracownika, musi dać mu coś na osłodę tego rozstania. To "coś” to odprawa finansowa. Jej wysokość zależy od stażu pracy pracownika w zakładzie, z którego on odchodzi.

Odprawa przysługuje w wysokości:

• jednomiesięcznego wynagrodzenia - gdy pracownik był zatrudniony u danego
pracodawcy krócej
niż 2 lata,
• dwumiesięcznego wynagrodzenia - gdy pracował w konkretnym zakładzie pracy od 2 do 8 lat,
• trzymiesięcznego wynagrodzenia - gdy u danego pracodawcy pracownik był zatrudniony ponad 8 lat.
Marek Kliza

Ekspert radzi - Jak zacząć od nowa

Anna Skoczylas, psycholog internetowej giełdy pracy Infopraca.pl

Gdy dowiadujesz się, że czeka Cię zwolnienie z pracy, możesz przeżyć szok, a w głowie kłębi się tysiąc myśli i jeszcze więcej pytań w rodzaju: "co teraz będzie?”. Niewątpliwie jest to sytuacja kryzysowa.
Daj upust swoim emocjom, a potem daj sobie czas, by ochłonąć.
Nerwy nie są dobrym doradcą. Pomyśl o swojej przyszłości zawodowej: wyobraź sobie cel, do którego chcesz dążyć, i miejsce, w którym chcesz się realizować. Odpowiedz na pytanie, jakie zajęcia są dla Ciebie atrakcyjne, a jakich wolałbyś unikać. Wykorzystaj do tego doświadczenia z byłej pracy, poproś szefa, by wymienił twoje słabe i mocne strony.

Przed podjęciem decyzji wyrwij się na jakiś czas w miejsce, w którym nic nie przypomina Ci codziennego otoczenia. Nowa sytuacja i otoczenie pomogą nie myśleć stereotypowo i zainspiruje do działania efektywniej niż rozmyślania nad kartką papieru.

Pamiętaj, że nawet taki nieprzyjemny początkowo epizod może wyjść na dobre i zmotywować, by coś zmienić, zrobić krok do przodu i powalczyć o spełnienie swoich marzeń.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!