piątek, 15 grudnia 2017 r.

Praca

Kasy fiskalne dla lekarzy, adwokatów i księgowych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 marca 2010, 15:45

Wiceminister finansów Mikołaj Grabowski ogłosił, że gabinet Donalda Tuska podjął konkretną decyzję - aby grupy zawodowe: czyli lekarze i adwokaci a także księgowi zzaopatrzyli się w kasy i wydawali paragony. Minister postanowił skończyć z nierównym traktowaniem podatników.

Prawie 4000 lekarzy i 420 adwokatów z Podkarpacia zmuszonych zostanie do kupienia kas, które będą rejestrować ich dochody.

Koszt prywatnej wizyty u podkarpackich lekarzy specjalistów to średnio 50 -150 zł.

- Chodzę na prywatne wizyty od wielu lat. Potwierdzenia zapłaty za wizytę nigdy nie dostałam - mówi pani Katarzyna z Rzeszowa (nazwisko do wiad. red.)

Lekarze nie wydają paragonów, bo nie muszą rejestrować swoich zarobków przy pomocy kas fiskalnych. W przeciwieństwie do drobnych przedsiębiorców, m.in. taksówkarzy, którzy osiągają zaledwie ułamek dochodów lekarzy.

Skarbówka traktuje tak samo

Fiskus nie wie, ile w rzeczywistości zarabiają lekarze prowadzący prywatną praktykę. Mogą oni korzystać z uproszczonych, zryczałtowanych form opodatkowania. To daje możliwość do zaniżania dochodów i płacenia niższych podatków.

- Moja dentystka formalnie przyjmuje dwa razy w tygodniu przez dwie godziny. W rzeczywistości pracuje czterokrotnie dłużej - mówi pan Mariusz z Tarnobrzega.

Urzędnicy skarbowi mogą częściej kontrolować lekarzy niż podatników, którym przepisy każą rejestrować dochody. Nie robią jednak tego.

- Przy typowaniu podatników do kontroli, rodzaj prowadzonej działalności gospodarczej nie ma znaczenia - przyznaje Magdalena Burek, rzecznik Izby Skarbowej w Rzeszowie.

Wreszcie koniec

Kas fiskalnych nie ma także 420 adwokatów z Podkarpacia.

- I nie ma takiej potrzeby, adwokaci płacą wszelkie podatki, a swoim klientom wystawiają faktury VAT - mówi mec. Władysław Finiewicz, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Rzeszowie.

Kolejne rządy zapowiadały, że skończą z nierównym traktowaniem podatników i zobowiążą lekarzy oraz adwokatów do rejestrowania dochodów. Z zapowiedzi nic nie wychodziło.

Aż do przedwczoraj, kiedy wiceminister finansów Mikołaj Grabowski ogłosił, że gabinet Donalda Tuska podjął konkretną decyzję - od nowego roku obie grupy zawodowe (a także księgowi - w sumie 100 tys. osób) będą musieli zaopatrzyć się w kasy i wydawać paragony.

Ceny wzrosną

- Część moich kolegów jest przeciwna wprowadzeniu kas fiskalnych. A ja, w imię równości i przejrzystości, popieram ten pomysł. Jestem jednak przekonany, że zapłacą za to sami pacjenci, bo ceny usług medycznych wzrosną - mówi Krzysztof Szuber, przewodniczący Okręgowej Izby Lekarskiej w Rzeszowie.



Wedle Szubera, lepszym rozwiązaniem od zakupu kas byłby powrót do rozwiązania sprzed kilku lat, gdy pacjenci mieli możliwość odliczenia od podstawy opodatkowania wydatków na leczenie w prywatnych gabinetach.

- Wówczas żaden pacjent nie wyszedłby od lekarza bez rachunku - dodaje Szuber.

Będzie sprawiedliwie

Z kolei mec. Finiewicz twierdzi, że fiskus nie skorzysta na wprowadzeniu nowych przepisów. Zadowoleni będą jedynie producenci i sprzedawcy kas fiskalnych. Najtańsze urządzenie kosztuje 999 zł netto.

- Wreszcie będzie sprawiedliwe. Takie same zasady powinny obowiązywać wszystkich podatników, bez podziału na równych i równiejszych - mówi wprost Stanisław Zawiślak, taksówkarz z Rzeszowa, który musiał wydać 1200 zł na zakup kasy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!