środa, 13 grudnia 2017 r.

Praca

Lepiej ratować etaty, niż wypłacać zasiłki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 maja 2009, 15:21
Autor: opr.hap

"Solidarność”: niech nasz rząd zrobi to, co robią inne rządy w Europie

NSZZ "Solidarnośc” postuluje jak najszybsze wdrożenie projektu tzw. subsydiowanego zatrudnienia (bezrobocia technicznego). I wylicza: na miesięczne koszty zasiłku i ubezpieczenia dla 100 tys. osób bezrobotnych państwo wydaje ponad 69 mln zł, podczas gdy na subsydiowanie zatrudnienia dla 100 tys. osób musiałoby przeznaczyć niecałe 64 mln zł .

Zdaniem NSZZ "Solidarność” rząd powinien przeznaczyć pieniądze na dopłaty do pensji pracowników w tych przedsiębiorstwach, które - dotknięte kryzysem - są zmuszone ograniczyć bądź zatrzymać produkcję.

To pozwoliłoby zapewnić funkcjonowanie zagrożonych firm i bezpieczeństwo zatrudnienia pracownikom. Wprowadzenie subsydiowanego zatrudnienia jest jednym z postulatów Pakietu Antykryzysowego przedstawionego rządowi przez partnerów społecznych.

Systemy pozwalające utrzymać stosunek pracy w okresach zatrzymania produkcji funkcjonują w większości krajów europejskich. I to przynosi efekt!

NSZZ "Solidarność” uważa, że w sytuacji udowodnienia przez pracodawcę trudnej sytuacji ekonomicznej zakładu, wynikającej z kryzysu, w przypadku skrócenia czasu pracy lub korzystania z urlopu postojowego, powinna istnieć możliwość skorzystania z funduszy publicznych uruchomionych przez państwo, które mają zrekompensować ubytek wynagrodzenia.

- Wprowadzenie mechanizmu subsydiowania zatrudnienia generuje niższe koszty dla państwa, od środków, jakie są przeznaczane na pomoc osobom bezrobotnym.

Z analizy naszego Biura Eksperckiego wynika, że koszty zasiłku i ubezpieczenia dla 100 tys. osób bezrobotnych w ciągu pół roku wynoszą 415,59 mln zł, podczas gdy analogicznie kwota na subsydiowanie zatrudnienia wyniosłaby 382,8 mln zł - mówi Janusz Śniadek, przewodniczący NSZZ "Solidarność”.

Inni potrafią. A my na co czekamy?!

W większości krajów europejskich istnieją systemy pozwalające utrzymać stosunek pracy w okresach zatrzymania produkcji. Jest to tzw. częściowe bezrobocie. Rozwiązanie to ma na celu utrzymanie stosunku pracy, a także zagwarantowanie znacznej części wynagrodzenia (często 80 proc. a nawet 100 proc.). W Polsce tymczasem trwa dyskusja na ten temat.

Źródło: On Board PR


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!