sobota, 3 grudnia 2016 r.

Praca

Listonosz w ukropie

Dodano: 19 grudnia 2001, 19:40

Każdego dnia przybywa worków ze świąteczną korespondencją (Beata Malczuk )
Każdego dnia przybywa worków ze świąteczną korespondencją (Beata Malczuk )

Coraz częściej dostajemy życzenia świąteczne mailem lub sms-em. Mimo to pocztowcy nie narzekają na brak pracy. Sięgnęli właśnie do najgłębszych rezerw.

W sortowni tzw. przesyłek zwykłych w Urzędzie Poczty nr 1 w Białej Podlaskiej krzątają się "dzielacze”. - Bez przerwy rozkładamy koperty do przegródek, a worków z listami i kartkami nie ubywa - mówią. Obok, przy stoliku, odbywa się segregowanie poprzedzające stemplowanie. - Trzeba oddzielić koperty grube lub ze źle naklejonym znaczkiem. Maszyna ich nie przepuści. Będą stemplowane ręcznie - wyjaśnia Marianna Marczuk.
W sąsiednim pomieszczeniu rozładowywane są kontenery. - Właśnie dotarł na miejsce jeden z trzech codziennych konwojów. Pracownicy sprawdzają, czy plomby są całe.
- Podczas transportu nikt nie może otwierać skrzynek - informuje Tomasz Mikiciuk, naczelnik Urzędu Poczty nr 1 w Białej Podlaskiej. - Worki z paczkami i listami zapełniają wózki, którymi będą dostarczone do sortowni. Najpóźniej jutro zostaną doręczone.
W pokoju listonoszy nie ma żywej duszy. Wszyscy są w terenie. - Trzeba przyjść o ósmej rano. Gwar jest taki, że przekrzyczeć się nie da. Wtedy wszyscy się schodzą. Normalnie doręcza dwudziestu ośmiu ludzi, ale w okresie świąt sięgamy po rezerwy - listonoszy jest o pięciu więcej. W ciągu dnia wpadają tylko na moment po "dostawę”. Niektórym dowozimy ładunek do punktów kontaktowych - opowiada naczelnik.

Nie wszystkie przesyłki dotrą do adresatów. Tzw. przesyłki niedoręczalne utrudniają tylko pocztowcom pracę. Przed Bożym Narodzeniem jest ich najwięcej. Odsyła się je do Koluszek, stamtąd do nadawcy, a w przypadku braku jego adresu, komisyjnie otwiera. Pod koniec grudnia urzędy zalewa też typowo świąteczna korespondencja krążąca między firmami i instytucjami.
Okazuje się, że nie każdy wie jaki znaczek przylepić. - Dość często widzimy, że ludzie nie opłacają właściwie pocztówek o nietypowych wymiarach, zwłaszcza dużych. Adresaci potem muszą dopłacać różnicę plus złotówkę i dziesięć groszy. Lepiej dowiedzieć się w okienku, jaki znaczek przykleić - radzą pocztowcy.

Halina Stasiewicz - dyrektor Rejonowego Urzędu Poczty w Białej Podlaskiej

Boże Narodzenie to w naszej służbie szczyt natężenia pracy w całym roku. Pełną parą pracują listonosze i dział ekspedycyjno-rozdzielczy. Nie ma
w tym okresie urlopów. Na razie panujemy nad wszystkim, ale największa kumulacja przesyłek jeszcze przed nami. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO