niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Praca

Lubelskie prawie na dnie

  Edytuj ten wpis

Źródło: Rzeczpospolita
Źródło: Rzeczpospolita

Lubelskie powiaty są daleko w tyle pod względem wielkości potencjału rozwojowego w Polsce. Najlepszy w regionie powiat grodzki lubelski plasuje się dopiero za Rzeszowem oraz Białymstokiem - wynika
z najnowszego rankingu warszawskiego Centrum Badań Regionalnych.

Według tych badań województwo lubelskie nie ma ani jednego miasta lub powiatu w pierwszej kategorii potencjału rozwojowego.
Z dwudziestu lubelskich powiatów ziemskich aż siedemnaście jest sklasyfikowanych w najgorszej, czwartej grupie atrakcyjności rozwojowej. Tylko rycki, puławski i świdnicki trafiły do trzeciej grupy. Tak samo było przed rokiem. Zmieniła się jednak geografia atrakcyjności. Do trzeciej grupy awansowały Ryki oraz Świdnik, spadły z niej powiaty bialskopodlaski oraz parczewski. - Ryki zawdzięczają swój awans położeniu w strefie oddziaływania Warszawy - mówi Wisła Surażska, szef Centrum Badań Regionalnych w Warszawie.
Spadły notowania powiatów grodzkich. W ubiegłym roku wszystkie cztery: Lublin, Biała Podlaska, Chełm, Zamość zaliczono do drugiej kategorii. W 2001 r. Chełm i Biała Podlaska spadły do kategorii trzeciej. Najwyżej notowany Lublin jest na 22 miejscu, najgorsza Biała Podlaska na 45. Lublin wyprzedziły m.in. Rzeszów i Białystok, które można zaliczyć do pierwszej kategorii. - Lubelszczyzna wypadła słabo i dalej będzie tak wypadać - ocenia Zyta Gilowska, ekspert w dziedzinie finansów samorządowych.
Powód? - Recesja najbardziej dotyka najbiedniejsze regiony kraju. A na Lubelszczyźnie przejawy recesji obserwujemy już od roku - tłumaczy Surażska.

Prof. Gilowska wskazuje na trzy powody fatalnej sytuacji Lubelszczyzny na tle kraju. - Zapóźnienie cywilizacyjne, brak spójnego pomysłu strategicznego na rozwój regionu, blokada decentralizacji finansów publicznych - wyjaśnia.
To właśnie brak pieniędzy jest hamulcem w rozwoju powiatów. - Od tego jak szybko i w jakiej ilości trafią środki do powiatów zależeć będzie ich przyszłość. Warunkiem podstawowym będzie jednak poprawa koniunktury w całym kraju - ocenia Surażska.
Ile pieniędzy potrzebuje Lubelszczyzna? - Cztery miliardy złotych od ręki. Ta kwota pozwoliłaby wyrównać dysproporcje między naszym regionem a resztą kraju - szacuje Tadeusz Bichta, z-ca dyr. Wydziału Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.
Podstawą do ubiegania się o środki zewnętrzne ma być przyjęta w ub.r. strategia dla województwa. W pierwszej fazie realizacji strategii, czyli w ramach kontraktu wojewódzkiego, Lubelszczyzna dostanie w najbliższych dwóch latach ok. 418 mln zł. Z czego 200 mln zł z budżetu państwa, resztę z programów Unii Europejskiej. Jeśli pieniądze będą napływać w takim tempie, dystans Lubelszczyzny do reszty kraju będzie się zwiększał.
- Dynamizacja regionu i pozyskiwanie środków z zewnątrz to dobry kierunek. Nie może się jednak ograniczać do jednego województwa. Aby odniósł skutek musi obejmować współpracę wszystkich województw ściany wschodniej - ocenia Z. Gilowska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!