poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Praca

Naprawdę lubię tę robotę

Dodano: 14 lipca 2008, 11:28

Rozmowa z Janem Klimkiem, zamojskim taksówkarzem

• Jak długo jeździ pan jako taksówkarz?

- Taksówkarzem jestem już od 10 lat.

• To się opłaca?

- Nie bardzo. W Zamościu jeździ ponad 200 taksówek, więc jak na takie małe miasto konkurencja jest dosyć duża. Poza tym, ludzie w większości mają już samochody, więc jeżdżą swoimi autami. Standardowo kurs po mieście waha się w granicach od 6 do 15 zł, w zależności od taryfy.

• To znaczy?

- W niedzielę i święta oraz w dni powszednie od godziny 22 do 6 rano jest droższa stawka.

• Kto pokrywa koszty napraw i amortyzacji samochodu?

- Niestety, ten obowiązek spoczywa na właścicielu pojazdu, czyli na mnie.

• Często zdarzają się panu dalekie kursy?

- Kiedyś zdarzył mi się kurs aż do Kołobrzegu. Ale tylko raz miałem takie szczęście. Zazwyczaj kursuję po mieście i po bliskich okolicach.

• A kontrole policyjne? Często do nich dochodzi?

- Tak, czasami zatrzymują, ale w celu rutynowej kontroli. Sprawdza nas też Inspekcja Transportu Drogowego.

• Dostał pan mandat jako taksówkarz?

- Raz mi się zdarzyło. Oczywiście, go przyjąłem. W przeciwnym razie miałbym sprawę w sądzie grodzkim, którą mógłbym przegrać. W takim wypadku byłbym już karany i w konsekwencji straciłbym licencję taksówkarza.

• Lubi pan swój zawód?

- Jakbym nie lubił, to przez te 10 lat znalazłbym coś innego. Mimo że dużych pieniędzy na tym zarobić się nie da, to lubię tę robotę, bo można poznać wielu ciekawych ludzi.

Rozmawiał Michał Kyc
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!