niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Praca

Oszczędzają i zwalniają

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 marca 2003, 19:40

Jeszcze nie wiadomo, ile pieniędzy dostaną lubelskie uczelnie wyższe. Ale już wiadomo, że tych pieniędzy będzie mniej niż w ubiegłym roku. To oznacza oszczędności, ograniczenie zatrudnienia, a nawet zwolnienia.

– To będzie bardzo ciężki rok – przyznaje prof. Józef Kuczmaszewski, rektor Politechniki Lubelskiej. – Z Ministerstwa Edukacji dostaniemy tylko 37 389 tys. zł. To o 350 tys. zł więcej niż rok temu. Ale uwzględniając inflację, to jesteśmy do tyłu.
Z wstępnych obliczeń wynika, ze PL zabraknie ok. 1,5 miliona zł. – Nie chcemy nikogo zwalniać. Na razie szukamy innych oszędności. Będziemy ciąć wydatki i zwiększać dochody poprzez zwiększenie liczby studentów przyjmowanych na studia zaoczne – dodaje Kuczmaszewski.
– Nie znamy jeszcze szczegółów naszego budżetu – mówi Janusz Wiśniewski, prorektor Akademii Rolniczej. – Ale będziemy musieli wprowadzić ograniczenia: w wydatkach na aparaturę badawczą, telefony, prąd. Najważniejszą sprawą jest oczywiście fundusz plac.
Władze AR zapewniają, że nie będzie ani zwolnień grupowych, ani obniżek wynagrodzenia. – Ograniczymy zatrudnienie, przyjmując mniej osób na wolne stanowiska – dodaje prorektor Wiśniewski. – Również nasze inwestycje są zahamowane. Liczymy tylko na dotację do budowy Wydziału Nauki o Żywności.
Podobne ograniczenia wprowadzają inne uczelnie. Na UMCS inwestycje ograniczono tylko do budowy nowej siedziby Wydziału Humanistycznego. Remonty w akademikach zawęża się tylko do najbardziej potrzebnych prac. Przebudowa Hotelu Asystenta na akademik dla studentów ma kosztować UMCS 7 mln zł. Uczelnia może wyłożyć tylko 600 tys. zł.
Oszczędności szuka się również w laboratoriach i salach wykładowych. – Budżet na badania spada systematycznie od 10 lat – podkreśla Karol Izydor Wysokiński, prorektor UMCS ds. badań naukowych i współpracy z zagranicą. – Nie stać nas na drogą aparaturę i kosztowne badania. Traci na tym nasz kraj, nasz przemysł i sama uczelnia, bo nie możemy w pełni wykorzystać naszego potencjału.
W ubiegłym roku UMCS dostał na badania ok. 10 mln zł. Nieoficjalnie wiadomo, że w tym roku będzie mniej pieniędzy.
Uczelnia szuka więc oszczędności. Zaplanowano już zwolnienie 74 osób, głównie pracowników pionu technicznego. Samodzielnym pracownikom naukowym i starszym wykładowcom o ok. 20 proc. podwyższono obowiązkowy wymiar godzin.
Na najbliższym posiedzeniu Senatu AR zapadną oficjalne decyzje o modyfikacji programów nauczania. Podobne wykłady na różnych kierunkach będą łączone. – Mogą również zostać zmniejszone minima programowe na poszczególnych kierunkach. To oznacza mniej godzin ćwiczeniowych – dodaje prorektor Wiśniewski.
Czy brak pieniędzy skłoni uczelnie do zwiększenia liczby studentów na studiach zaocznych? Tu studenci płacą za naukę. – Jeżeli będzie trzeba, to zwiększymy nabór na studia zaoczne i wieczorowe – odpowiada J. Wiśniewski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!