poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Praca

Oszczędzają i zwalniają

Dodano: 6 marca 2003, 19:40

Jeszcze nie wiadomo, ile pieniędzy dostaną lubelskie uczelnie wyższe. Ale już wiadomo, że tych pieniędzy będzie mniej niż w ubiegłym roku. To oznacza oszczędności, ograniczenie zatrudnienia, a nawet zwolnienia.

– To będzie bardzo ciężki rok – przyznaje prof. Józef Kuczmaszewski, rektor Politechniki Lubelskiej. – Z Ministerstwa Edukacji dostaniemy tylko 37 389 tys. zł. To o 350 tys. zł więcej niż rok temu. Ale uwzględniając inflację, to jesteśmy do tyłu.
Z wstępnych obliczeń wynika, ze PL zabraknie ok. 1,5 miliona zł. – Nie chcemy nikogo zwalniać. Na razie szukamy innych oszędności. Będziemy ciąć wydatki i zwiększać dochody poprzez zwiększenie liczby studentów przyjmowanych na studia zaoczne – dodaje Kuczmaszewski.
– Nie znamy jeszcze szczegółów naszego budżetu – mówi Janusz Wiśniewski, prorektor Akademii Rolniczej. – Ale będziemy musieli wprowadzić ograniczenia: w wydatkach na aparaturę badawczą, telefony, prąd. Najważniejszą sprawą jest oczywiście fundusz plac.
Władze AR zapewniają, że nie będzie ani zwolnień grupowych, ani obniżek wynagrodzenia. – Ograniczymy zatrudnienie, przyjmując mniej osób na wolne stanowiska – dodaje prorektor Wiśniewski. – Również nasze inwestycje są zahamowane. Liczymy tylko na dotację do budowy Wydziału Nauki o Żywności.
Podobne ograniczenia wprowadzają inne uczelnie. Na UMCS inwestycje ograniczono tylko do budowy nowej siedziby Wydziału Humanistycznego. Remonty w akademikach zawęża się tylko do najbardziej potrzebnych prac. Przebudowa Hotelu Asystenta na akademik dla studentów ma kosztować UMCS 7 mln zł. Uczelnia może wyłożyć tylko 600 tys. zł.
Oszczędności szuka się również w laboratoriach i salach wykładowych. – Budżet na badania spada systematycznie od 10 lat – podkreśla Karol Izydor Wysokiński, prorektor UMCS ds. badań naukowych i współpracy z zagranicą. – Nie stać nas na drogą aparaturę i kosztowne badania. Traci na tym nasz kraj, nasz przemysł i sama uczelnia, bo nie możemy w pełni wykorzystać naszego potencjału.
W ubiegłym roku UMCS dostał na badania ok. 10 mln zł. Nieoficjalnie wiadomo, że w tym roku będzie mniej pieniędzy.
Uczelnia szuka więc oszczędności. Zaplanowano już zwolnienie 74 osób, głównie pracowników pionu technicznego. Samodzielnym pracownikom naukowym i starszym wykładowcom o ok. 20 proc. podwyższono obowiązkowy wymiar godzin.
Na najbliższym posiedzeniu Senatu AR zapadną oficjalne decyzje o modyfikacji programów nauczania. Podobne wykłady na różnych kierunkach będą łączone. – Mogą również zostać zmniejszone minima programowe na poszczególnych kierunkach. To oznacza mniej godzin ćwiczeniowych – dodaje prorektor Wiśniewski.
Czy brak pieniędzy skłoni uczelnie do zwiększenia liczby studentów na studiach zaocznych? Tu studenci płacą za naukę. – Jeżeli będzie trzeba, to zwiększymy nabór na studia zaoczne i wieczorowe – odpowiada J. Wiśniewski.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO