poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Praca

Państwo pożyczy na spłatę kredytu mieszkaniowego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lipca 2009, 15:35

Od sierpnia bezrobotni będą mogli korzystać z pomocy państwa, przy spłacie kredytu mieszkaniowego. Dostaną do 1,2 tys. zł miesięcznie. To nie darowizna, a pożyczka, przyznawana tylko na rok. Potem pieniądze trzeba będzie oddać.

Ustawa w ekspresowym tempie przeszła przez Sejm i Senat. W ubiegłym tygodniu dokument podpisał Lech Kaczyński. Z zapewnień Ministerstwa Pracy wynika, że system ruszy z początkiem sierpnia.


Do tej pory państwo pomagało spłacającym kredyty hipoteczne tylko w ramach programu "Rodzina na Swoim”. Polega on na spłacie odsetek przez pierwsze osiem lat kredytowania. Klienci banków mogą na tym zaoszczędzić kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Teraz pojawiła się druga forma pomocy. Mogą z niej korzystać nawet beneficjanci programu "Rodzina na Swoim”. Roczne pożyczki mają trafić do osób, które popadły w finansowe tarapaty.

– To bardzo dobry pomysł,
bo pieniądze trafią do ludzi, którzy ich najbardziej potrzebują – mówi Paweł Majtkowski, główny analityk Finamo. – Jednocześnie nie jest to zwykłe rozdawnictwo. Dopłaty trzeba bowiem zwrócić. Myślę, że takie rozwiązanie może pomóc wielu osobom.


W myśl nowych przepisów pożyczki będą przyznawane na rok. Miesięczna dopłata może sięgać 1200 zł. Jej dokładna wysokość ma być ustalana na podstawie sytuacji finansowej dłużnika i rat, które płaci bankowi. Bezrobotny nie zobaczy przy tym ani złotówki z państwowej pożyczki. Wszystkie środki będą wpływać bezpośrednio na rachunek banku.


Decyzję o przyznaniu pożyczki będzie podejmował urząd pracy, w którym zarejestrował się bezrobotny.

Ustawa adresowana jest do osób, które straciły pracę po 1 lipca 2008 roku.
Precyzyjnie określa kryteria, które muszą spełnić starający się o pożyczkę.

• Przede wszystkim trzeba być zarejestrowanym bezrobotnym z prawem do zasiłku.
• Utrata zatrudnienia nie mogła nastąpić z winy pracownika, bądź za porozumieniem stron.
• Program obejmuje również osoby, które prowadziły działalność gospodarczą, ale nie zatrudniały innych osób.
• Do państwowej pożyczki kwalifikują się właściciele tylko jednej nieruchomości.
• Pomoc ma być skierowana do osób, które mieszkają w lokalu, na który udzielono kredytu hipotecznego.
• Dopłaty obejmują również małżeństwa, w których jedna z osób straciła pracę. Co ważne, o wsparcie może wystąpić małżonek, który nie ma z bankiem umowy na kredyt mieszkaniowy

Droga do uzyskania państwowej pożyczki

jest stosunkowo prosta. Trzeba zgłosić się do banku, by uzyskać zaświadczenie o przyznaniu kredytu i aktualnym saldzie. Z tym dokumentem udajemy się do swojego urzędu pracy. Tam składamy wniosek.

To urzędnicy zdecydują, jaka będzie wysokość pożyczki. Górny pułap, to 1200 zł miesięcznie. Wypłacanie pieniędzy może zostać wstrzymane, jeśli bezrobotny straci swój status lub poprawi się jego sytuacja finansowa, np. znajdzie pracę lub sprzeda mieszkanie.

Spłata pożyczki rozpocznie się dwa lata, po wypłaceniu ostatniej raty. Może być rozłożona na osiem lat. Jeżeli dostaniemy wsparcie w maksymalnej wysokości, będziemy więc spłacać 125 zł miesięcznie.

Obowiązek zwrotu pożyczki nie jest jednak przesądzony

Twórcy przepisów pozostawili furtkę, dla tych, którym nie uda się wyjść z finansowych tarapatów. Urząd pracy będzie mógł umorzyć część lub całość kredytu.

Eksperci szacują, że z dopłat skorzysta co najmniej kilka tysięcy osób. W budżecie zarezerwowano na ten cel 440 mln zł.
O dopłaty można się starać do końca 2010 roku.

Od urzędników dużo zależy

Powodzenie projektu zależy w dużej mierze od sprawności urzędników. Moim zdaniem taki lokalny podział kredytów jest dobry. Urzędnicy w poszczególnych miastach najlepiej znają sytuację na swoim terenie. Dzięki temu będą w stanie lepiej ocenić, komu przyznać pomoc.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!