piątek, 20 października 2017 r.

Praca

Pieniądze płyną kajakiem

  Edytuj ten wpis
Autor: Ewa Dziedzic

Zwierzyniec ma Wieprz. Płytki, wartki, i dziki, pierwszorzędny dla uprawiania turystyki kajakowej.

Aż dziw, że dopiero teraz odkrywa się rekreacyjną (i biznesową) wartość tej rzeki.

Mariusz Szymański nie jest urodzonym wodniakiem, bo w Zwierzyńcu brak dużej wody. Ale pływa jak ryba i trzeci sezon wyprawia setki ludzi na spływy kajakami.

- Nauczyłem się pływać, jak każdy, w zamojskim WOPR zrobiłem uprawnienia ratownicze, żeby latem zarabiać pilnując grup kolonijnych choćby na Echu. Z kajakami i motorówkami zaprzyjaźniłem się na zalewie w Nieliszu.

Nie liczył, że te umiejętności wykorzysta w biznesie

Szymański z żoną Grażyną prowadzi sklep. Chleb, mydło i powidło. Wystarczy na życie, choć zajęcie nudne. Na pomysł wypożyczalni wpadli wysłuchując narzekań opalających się nad zimnym zalewem na Rudce: "Żeby choć kajak był…”

- Spróbowaliśmy z czterema kajakami na przejażdżki po zalewie w Rudce. To nie było to. Za mały akwen. Ale przecież jest Wieprz! Żabom po kostki, wartki, zarośnięty, z przeszkodami - idealny na przygodę. Pierwszą trasę wytyczaliśmy bardziej pieszo niż płynąc. Ale pomysł chwycił!

Włoch na Wieprzu

Tydzień urlopu, dwa razy dziennie w kajaku. Pasquale z Italii czternaście razy odbył spływ z Obroczy do Zwierzyńca. Sam, tą samą trasą. Start na wiejskiej łące i dwie godziny zmagania się z nurtem, obijania o brzegi, podwodne pnie, spychanie z mielizn i celowanie w przepusty pod kładkami. Pięknie i dziko. Sam na sam z wiosłem i przyrodą, zarośnięte brzegi chronią przed ciekawskim okiem. Survival lekkiej klasy. Pasquale zawiezie do Włoch wrażenia jak z Amazonii.

- Po doświadczeniach własnych i naszych klientów musieliśmy wymienić sprzęt - wyjaśnia Mariusz. - Na spływy nadają się tylko mocne kajaki. Dobieramy też - zależnie od umiejętności klientów - bardziej i mniej zwrotne, lżejsze i cięższe. Trzeba mieć w ofercie jedynki i kajaki dwu-, trzyosobowe.

130 kajaków, żadne sklejkowe "boazerie”, wszystko polietylen, aluminiowe wiosła z piórem dla zaawansowanych, kamizelki ratunkowe i worki do pakowania bagażu - pełne komplety. Szymańscy dorobili się niezłego sprzętu, narzekają, że to jeszcze nie to.

Sklep i kajaki pracują więc na następne inwestycje.

Chętni są

W weekendy na Wieprz wypuszcza się i 500 osób. Kajaki Szymańskiego opanowały też Tanew, którą spływa się bez żadnego wysiłku (wolniejsza, szersza) w wariantach dłuższych i krótszych.

Przez stronę internetową trafiają amatorzy z całej Polski. Kajakarze górscy z Gdańska i Szczecina zawinszowali sobie spływ Szumem i Sopotem do Tanwi. Wcale nie szalonym pomysłem są spływy zimowe. Bystry Wieprz nie zamarza, dobry kajakarz nie wpada do wody, a przeżycia są niesamowite.

- Robi się coraz ciekawiej - osądza nasz rozmówca. - Turyści doceniają urodę nieskażonej przyrody, Roztocze wciąż ma dużo do zaoferowania, byle to dostrzec. Nie jestem sam, konkurencja funkcjonuje i też ma co robić.

Dla kajakarstwa może być dostępny cały Wieprz (dziś trasę dzieli odcinek na terenie RPN). Można wykorzystać na spływy nie tylko górskie odcinki Szumu (ale i np. koło Górecka), Ładę, Sopot, Tanew, Nepryszkę.

I turysta będzie zadowolony, i ludzie zarobią.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!