piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Praca

Polacy potrafią i mogą pomagać

Dodano: 14 stycznia 2010, 09:22

- W Polskiej Akcji Humanitarnej współpracujemy z wieloma firmami. Biznesmeni chcą pomagać innym - rozmowa z Janiną Ochojską, założycielką i prezeską fundacji Polska Akcja Humanitarna.

- Przedsiębiorcy chcą pomagać?

- W Polskiej Akcji Humanitarnej współpracujemy z wieloma firmami. Biznesmeni chcą jednak najczęściej pomagać głównie w swoim regionie. To pozytywne, że w ogóle są tym zainteresowani. Ale to za mało. Zwłaszcza lokalne przedsiębiorstwa, które produkują na dużą skalę powinny czuć większą odpowiedzialność za to, w jaki sposób wpływają na sytuację swoich miast, regionów, państw ale i odleglejszych części globu.

- Dlaczego?

- Świat, w którym żyjemy jest wynikiem współzależności pomiędzy bogatymi krajami globalnej Północy a biedniejszymi krajami Południa. Warto się zastanowić, czy jako przedsiębiorca, chcę wpływać na zmiany w świecie pozytywnie, czy negatywnie. Każdy z nas może i powinien przyczynić się do zmiany na lepsze. Codziennie 26 tysięcy ludzi na świecie umiera z głodu. Mamy więc wybór: świat solidarny albo świat wyzysku. W jakim świecie chcemy żyć? Sami musimy odpowiedzieć.

- Trudno jest przekonać Polaków by pomagali mieszkańcom Południa?

- Wieloletnie doświadczenia mówią nam, że Polacy potrafią i mogą pomagać. Dowodem jest działanie takich organizacji, jak Polska Akcja Humanitarna. Gdy zaczynamy mówić o poprawie losów ludzi w krajach Południa pojawia się jednak pewien kłopot. Trudno nam powiązać nasze codzienne działanie z życiem osoby np. w Bangladeszu. Jeszcze trudniej zrozumieć, że powinniśmy odczuwać względem tej osoby solidarność, a nawet odpowiedzialność za jej życie. Dlaczego? Ponieważ często nieświadomie czerpiemy korzyści z niesprawiedliwości, jaka dotyka mieszkańców krajów Południa. Kupujemy tanią żywność i ubrania z Indii, Chin lub Ameryki Południowej, ponieważ ludzie, którzy pracują przy ich produkcji, otrzymują głodowe pensje, są narażeni na wypadki przy pracy. Firmy (często są to amerykańskie i europejskie, a nawet polskie koncerny), które ich zatrudniają nie przestrzegają podstawowych praw pracowniczych. A my kupujemy te produkty. Codziennie mamy więc wpływ na losy innych ludzi.


- Jak możemy pomóc ludziom, którzy mieszkają tak daleko od nas?

- W 2002 roku dzieci z 2,5 tysiąca szkół z całej Polski wzięły udział w naszej akcji „Złotówka dla Afganistanu”. Udało nam się zebrać w ten sposób 100 tysięcy złotych. To wystarczyło, by zbudować szkołę w Afganistanie, w której dziś uczy się 200 dzieci. Także polskie firmy pomagają. Na przykład Cisowianka i Meblik przekazują część zysku ze sprzedaży swych produktów na budowę studni w Sudanie.

- Do czego może doprowadzić brak odpowiedzialności firm czy brak świadomości konsumenckiej?

- Na przykład nie są przestrzegane prawa pracownicze w większości krajów, w których szyte są nasze ubrania. Konsumenci chcąc mieć tanią i ładną odzież, a nie zastanawiają się, kto tak naprawdę płaci za nią prawdziwą cenę? Aby to zmienić możemy naciskać na producentów odzieży, by włączyli się w kampanie społeczne i zadbali o swoich pracowników w całym łańcuchu dostaw, a nie tylko w najbliższym otoczeniu. To jest właśnie społecznie odpowiedzialne zachowanie.
W projekcie „Modnie i etycznie” zwracamy uwagę, że zachowując się w ten sposób firmy oraz konsumenci mogą wpłynąć na polepszenie warunków życia i pracy robotników i robotnic w fabrykach odzieżowych.


- Czy z powodu kryzysu przedsiębiorcy pomagają mniej?

- Jako organizacja pozarządowa prawdopodobnie odczujemy skutki kryzysu z lekkim opóźnieniem. Firmy dopiero mogą zacząć obcinać kwoty, które zazwyczaj przeznaczały na akcje społeczne. Kryzys może być jednak także czymś pozytywnym, czymś, co wyzwala poczucie odpowiedzialności i dobre praktyki. Jest sytuacją, w której potrzebna jest mobilizacja. Warto pamiętać, że społeczna odpowiedzialność to nie tylko zachowania „dodatkowe”, takie jak finansowanie przedsięwzięć społecznych, ale przede wszystkim odpowiedzialność za swoje działania i pozytywne wpływanie na rzeczywistość - począwszy od troski o własnych pracowników po otoczenie firmy i dalej, całe społeczeństwo.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!