piątek, 15 grudnia 2017 r.

Puławy

18-latek: Pobili mnie policjanci. Policja: Był agresywny, sam uderzył się w głowę

Dodano: 24 listopada 2015, 14:00

Robert G. twierdzi, że został pobity przez policję w trakcie zatrzymania. Rzecznik puławskiej komendy zaprzecza
Robert G. twierdzi, że został pobity przez policję w trakcie zatrzymania. Rzecznik puławskiej komendy zaprzecza

Nastolatek z Puław ma liczne obrażenia ciała i podejrzenie wstrząśnienia mózgu. Twierdzi, że został dotkliwie pobity przez policjantów. Według funkcjonariuszy chłopak był w stosunku do nich agresywny, a w głowę uderzył się sam.

W minioną sobotę w pobliżu delikatesów przy ul. Sienkiewicza grupa nastolatków piła alkohol, głośno się zachowując i używając wulgarnego słownictwa. Na miejsce przyjechał policyjny patrol. Funkcjonariusze zatrzymali 18-letniego Roberta G., skuli go i zawieźli na komendę. Chłopak trafił do aresztu, a następnie do szpitala, po czym ponownie za kratki.

Do domu wyszedł następnego dnia, po tym jak podpisał oświadczenie, że przyznaje się do znieważenia policjantów i naruszenia ich nietykalności. W poniedziałek na jego ciele widać było świeże ślady pobicia.

Kto go tak urządził? On sam twierdzi, że zrobili to policjanci. – Wzięli mnie za fraki i powalili na ziemię. Powykręcali mi ręce i zaczęli mnie bić. Jeden z nich psiknął gazem, drugi uderzył w genitalia. Powiedzieli, że „mam przej…ne” jak mnie wezmą na komendę. Gdy tam trafiliśmy, chciałem zadzwonić do matki, ale powiedzieli, że nie mogę. Potem w akcie zatrzymania napisali, że nie chciałem z nikim kontaktu. Najgorsze było to, jak mi wciskali palce w szyję, wtedy już prawie odjeżdżałem – opowiada Robert.

Pobity mówi, że gdy wrócił do domu, nie mógł nic jeść ani pić i ciągle wymiotował. Następnego dnia trafił na izbę przyjęć. Jak utrzymuje, prawdopodobnie ma wstrząśnienie mózgu. Poza tym oraz licznymi stłuczeniami i siniakami nic mu nie jest. Sam przyznaje, że został pobity w umiejętny sposób.

Zupełnie inną wersję wydarzeń przedstawia kom. Marcin Koper, oficer prasowy policji w Puławach. – Ten mężczyzna nie zastosował się do poleceń policjantów, nie podawał danych, znieważał i naruszał ich nietykalność. Z uwagi na to założono mu kajdanki i przewieziono do jednostki policji. Przez cały czas interwencji zachowywał się wulgarnie, był agresywny, kopał w radiowóz. W areszcie uderzał głową w ścianę i pluł na policjantów – relacjonuje komisarz, zapewniając, że zatrzymanemu założono kaftan bezpieczeństwa i kask ochronny. Wszystko po to, by ten nie zrobił sobie krzywdy.

Komisarz zaznaczył, że chłopak nie chciał podać się badaniu na zawartość alkoholu, a w sprawie znieważania policjantów zostanie skierowane zawiadomienie do prokuratury.

W wersję policji nie wierzy znajoma matki chłopca, która próbuje mu pomóc. Chce dopilnować, by zrobiono mu obdukcję. Zamierza zawiadomić o tej sprawie prokuraturę. Jest przekonana, że policja przekroczyła swoje uprawnienia.

– Zamiast bronić prawa, oni je łamią. Skatowali go, bo nie chciał podpisać, że przyznaje się do znieważania funkcjonariuszy. Gdy był już tak pobity, że chciał stamtąd wyjść, podpisał. To jest zmuszanie do składania fałszywych zeznań. To jest przestępstwo – mówi kobieta, która nie chce wystąpić pod nazwiskiem.

Jednym z dowodów w tej sprawie może być nagranie ze sklepowego monitoringu. Cały teren przed delikatesami znajduje się w oku kamery.

Czytaj więcej o: pobicie Puławy
obywatel1
qqqqqqqqqq
Gość
(220) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

obywatel1
obywatel1 (6 marca 2016 o 10:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zwykly leszczyk jednostrzalowiec, chcial sobie nacwaniakowac a teraz maze sie sierotka i trzyma kiecy mamusi. Takich to zjada sie na rozgtzewke na interwencjach (:
Rozwiń
qqqqqqqqqq
qqqqqqqqqq (9 grudnia 2015 o 08:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

za niewinność nie dostał a jak mama nie nauczyła szacunku dla władzy bo synka bezstresowo wychowała to mamy efekty

takich pseudopatoli z milicji nikt szanowal nie bedzie to smiecie bez szkoly

Rozwiń
Gość
Gość (3 grudnia 2015 o 10:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w ostatnią niedzielę temp. 4 stopnie. Znów stały, właściwie to codziennie stoją młodociane menele pod sklepem. Widok żenujący. Normalni ludzie tego dnia spędzali niedzielę z rodzinami, a ci stali, skuleni i chlali pod sklepem. Częściej zapraszamy patrole policji tam, gdyż utworzyli sobie swój legalny pijacki folwark.
Rozwiń
Gość
Gość (30 listopada 2015 o 07:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To jest właśnie Polska policja:]]] brawo rodzic tylko co z tego jak z nimi i tak nie wygrasz;]

Jaki rodzic?Już dawno nie interesują się nim!Nawlukł koło murka całą torbę różnych alkoholi.Raczyli się w kilku.Potem pod sklep się przenieśli i darli mordy.Ciągle zbiórka pod tym sklepem.Właściciel nie reaguje.Podobno boi się że mu szyby powybijają!Ten pobity gnój nadal łazi i opowiada jak to "kozaczył"na komendzie!Wygina się przy tym jak ku*** co mu się szczać zachciało!Patologiczna rodzinka!Element 100%.

Rozwiń
Gość
Gość (29 listopada 2015 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PATOLE Z SIENKIEWICZA,ŻULE DEBILE I PEDAŁY Z MURKA.STOJAKI Z KLATEK SCHODOWYCH.KAŻDEGO Z WAS POLICJA OSOBNO POWINNA ZABIERAĆ I ZPUSZCZAĆ Wpier***!LUDZIE BY MIELI SOKÓJ.KAŻDY PRACUJĄCY CZŁOWIEK Z TEGO OSIEDLA MARZY O CHWILI GDY WAS NIE BĘDZIE!                   DOCIERA DO WAS SZMATŁAWCE?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (220)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!