czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Puławy

5 zł za wizytę, 10 zł za łóżko

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 lutego 2009, 19:53

Drobna opłata za wizytę w przychodni lub pobyt w szpitalu odstraszy pacjentów, którzy wcale nie potrzebują pomocy - uważają szefowie szpitala w Puławach. I do swego pomysłu chcą przekonać posłów. Tak żeby obowiązywał w całej Polsce

5 zł za każdą wizytę lekarską i 10 zł za dobę pobytu na oddziale szpitalnym - takie stawki tzw. opłaty porządkowej proponują puławscy lekarze. Ich pacjenci z góry mówią "nie”.

- Jestem od siedmiu dni w szpitalu, więc już musiałbym zapłacić 70 złotych. A przecież kiedy tu leżę, to nie pracuję. Więc z czego mam płacić? - pyta Marek Czarkowski z Bochotnicy. Ale dyrektorzy szpitala przytaczają własne argumenty.

- Mamy pacjenta, który bez potrzeby przez pół roku przychodził do poradni specjalistycznych aż 17 razy. I zajmował czas lekarzy, którzy mogliby go poświęcić naprawdę chorym - mówi Waldemar Gardias, zastępca dyrektora puławskiego szpitala.

Dlatego szefowie puławskiego szpitala lobbują w różnych środowiskach, w tym także u parlamentarzystów, na rzecz zmian w polskim prawie, które pozwoliłyby na pobieranie od pacjenta dodatkowej opłaty. I podają przykład Czech, gdzie podobny eksperyment - jak twierdzą - przyniósł efekty.

- Tam liczba zgłoszeń pacjentów spadła o 30 procent - zapewnia Gardias. - Kwoty 5-10 zł nie są wysokie, ale zanim człowiek zgłosi się do lekarza z błahym problemem, dwa razy się nad tym zastanowi.

Pomysł nie jest nowy. Zapis o dodatkowej opłacie znalazł się już w pierwszej ustawie o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym z 1997 roku. Szybko go porzucono. - Od tamtej pory temat wraca jedynie w dyskusjach - mówi Andrzej Troszyński z Narodowego Funduszu Zdrowia w Warszawie.

- Badania pokazują, że są w Polsce ludzie, którzy żyją w ubóstwie i w ogóle nie maja pieniędzy - mówi poseł Joanna Mucha (PO) z sejmowej komisji zdrowia. Jej zdaniem, dodatkowe opłaty rzeczywiście mogłyby ich powstrzymać np. przed wizytą w przychodni.

- Tyle że koszty wynikające z leczenia tych osób na późniejszym etapie choroby mogłyby przewyższyć korzyści z dodatkowych przychodów dla NFZ - uważa posłanka.

Przeciwko dodatkowym opłatom w publicznej służbie zdrowia jest też sejmowa opozycja. - Najczęściej do lekarza chodzą osoby starsze, niezamożne. Dla nich nawet mała dopłata może być poważnym obciążeniem. Służba zdrowia powinna być finansowana wyłącznie ze środków publicznych - uważa Małgorzata Sadurska, posłanka PiS.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
lek
steff
olo
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lek
lek (5 marca 2009 o 12:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cris napisał:
Mieszkam w Czechach i potwierdzam.Za wizytę u lekarza płaci się 30kc tj.ok.5zł.ale jest się naprawdę leczonym.Na badania nie czeka się miesiącami.Wykonywane są od ręki.Kiedyś przez kilka godz.bolało mnie coś w okolicach serca.Poszedłem na pogotowie bo było już ok.20.Lekarz po przeprowadzeniu wywiadu powiedział,że trzeba zrobić badania.I tak znalazłem się na oddziale internistycznym.W sali 5-cio osobowej były 3 łóżka wolne.No i się zaczęło.Od razu EKG,wenflon bo może kroplówka będzie potrzebna,zastrzyk w brzuch (heparyna) na rozrzedzenie krwi,badanie krwi i moczu.EKG w ciągu całej nocy chyba ze 6 razy.Rano powiedziano mi,że nie jest to zawał ale jeszcze trzeba zrobić próbę wysiłkową i ewentualnie inne badania ale to dopiero jutro bo dziś jest niedziela.Ze 6 godz.chodziłem za lekarzem i nękałem go prośbami o wypisanie mnie bo w poniedziałek miałem różne sprawy ważne do załatwienia.Wypisał mnie a na te dalsze badania chodziłem do szpitala w ustalonych terminach.Tu naprawdę lekarz interesuje się pacjentem i tu naprawdę leczą.W Polsce chcą brać kasę ale nikt nie jest w stanie powiedzieć za co.

Tylko,ze tam doktor zarabia 1000euro
Rozwiń
steff
steff (18 lutego 2009 o 18:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
za szpital tak(za puławską umieralnie nigdy)tylko ci co nie posiadają pieniedzy decydują sie na pobyt w tym zaściankowym przynytku,,,,płacic im za co pytam??to nie specjalisci,,
Rozwiń
olo
olo (18 lutego 2009 o 06:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokładnie! Tu w Polsce w zasadzie nikt z pacjentów nie wie o co chodzi... wiecznie kasy nie ma.... a np. ja (jak wszyscy) płacę już 15 lat składki po (zdrowotne + chorobowe) i wcale nie mało, no i może ze 3 razy byłem u lekarza - w szpitalu wcale. Pytam więc - gdzie te pieniądze???? ...skoro leki i tak przecież SAM KUPUJĘ ZA SWOJE.... naprawdę.... i Owsiak zbiera, ludzie sklładki płacą - i wiecznie ŹLE !!!!

No to ile by ta składka musiała być??? 1000 zł / m-c ????? żeby ruszyć wasze lekarskie dupy?
Rozwiń
cris
cris (17 lutego 2009 o 11:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszkam w Czechach i potwierdzam.Za wizytę u lekarza płaci się 30kc tj.ok.5zł.ale jest się naprawdę leczonym.Na badania nie czeka się miesiącami.Wykonywane są od ręki.Kiedyś przez kilka godz.bolało mnie coś w okolicach serca.Poszedłem na pogotowie bo było już ok.20.Lekarz po przeprowadzeniu wywiadu powiedział,że trzeba zrobić badania.I tak znalazłem się na oddziale internistycznym.W sali 5-cio osobowej były 3 łóżka wolne.No i się zaczęło.Od razu EKG,wenflon bo może kroplówka będzie potrzebna,zastrzyk w brzuch (heparyna) na rozrzedzenie krwi,badanie krwi i moczu.EKG w ciągu całej nocy chyba ze 6 razy.Rano powiedziano mi,że nie jest to zawał ale jeszcze trzeba zrobić próbę wysiłkową i ewentualnie inne badania ale to dopiero jutro bo dziś jest niedziela.Ze 6 godz.chodziłem za lekarzem i nękałem go prośbami o wypisanie mnie bo w poniedziałek miałem różne sprawy ważne do załatwienia.Wypisał mnie a na te dalsze badania chodziłem do szpitala w ustalonych terminach.Tu naprawdę lekarz interesuje się pacjentem i tu naprawdę leczą.W Polsce chcą brać kasę ale nikt nie jest w stanie powiedzieć za co.
Rozwiń
puławaiak
puławaiak (17 lutego 2009 o 06:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Drobna opłata za wizytę w przychodni lub pobyt w szpitalu odstraszy pacjentów, którzy wcale nie potrzebują pomocy - uważają szefowie szpitala w Puławach"

No to sie ku*** wku***łem. Jak ktoś nie potrzebuje pomocy to po cholerę będzie sie pchał do szpitala - żeby jakiego zakażenia złapać? EJJJ, WYYY, TEMPAKI LEKARZE z Puław - pier***nijcie się w wasze puste pały i nie narzekajcie, bo w prywatnych intereskach, które macie, łoicie kasę, że tylko domki nowe stawiacie.... z ku*** garażem i ku*** satelitą, ku***....

... no i się wku***łem.... ku***
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!