piątek, 20 października 2017 r.

Puławy

Architekt o Kazimierzu Dolnym: Nie mogłem zrobić niespodzianki znajomym z USA

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lutego 2014, 16:58
Autor: kp

- Dwa lata temu przyjechali do mnie znajomi z Nowego Jorku. Postanowiłem zabrać ich do Kazimierza, o zmierzchu, żeby było bardziej nastrojowo. Niestety z niespodzianki nici - mówi lubelski architekt Jacek Ciepliński. Zapytaliśmy go, co sądzi o braku iluminacji świetlnej w Kazimierzu Dolnym.

Kazimierski rynek tonie w ciemnościach. Zwłaszcza poza sezonem, kiedy wcześnie robi się ciemno, a z centrum znikają ogródki kawiarni i restauracji. Jednak w tym roku na nową iluminację nie ma co liczyć. Zapytaliśmy Jacka Cieplińskiego z Biura Architektonicznego Idea w Lublinie, co sądzi na ten temat: Iluminację wykonuje się po to, żeby miasto i jego zabytki oglądane w porach, kiedy szybko robi się ciemno lub w nocy były widoczne. Chodzi, o to, żeby turysta jadąc przez miasto, wiedział, gdzie jest i mógł zobaczyć coś więcej niż tylko lokalny sklep spożywczy. Zanim jednak powstanie taka iluminacja, trzeba przemyśleć kilka podstawowych aspektów i zastanowić się, w jakim stylu ma być wykonana. W Kazimierzu powinno się to robić ze szczególną uwagą, bo jest to cenny zespół urbanistyczny, nie tylko w skali kraju, ale również Europy. Iluminacja powinna być starannie zaprojektowana. Dobrze jeśli wykona to zespół profesjonalistów pod nadzorem architekta i konserwatora zabytków, ponieważ taką iluminacją można zarówno bardzo łatwo zepsuć, jak i wydobyć piękno budynku. Trzeba odpowiednio dobrać źródło światła i wziąć pod uwagę jego barwę, która powinna być jak najbardziej zbliżona do naturalnej. Ważne jest też oświetlenie w pobliżu, które może zniweczyć cały efekt oraz kolorystyka elewacji. Dobrą decyzją jest wykonanie prób iluminacji, dzięki którym można wyeliminować ewentualne niedociągnięcia w projekcie. Jeśli chodzi o brak iluminacji na kazimierskim rynku, sam miałem ciekawą historię. Dwa lata temu przyjechali do mnie znajomi z Nowego Jorku. Postanowiłem zabrać ich do Kazimierza, o zmierzchu, żeby było bardziej nastrojowo. Niestety z niespodzianki nici, bo kamienice na rynku tonęły w mroku. Musiałem im opowiadać, jak to wszystko wygląda, bo nic nie było widać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Kazimierz Dolny
jon
grzes
Kazimiera
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jon
jon (11 lutego 2014 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jakie iluminacje ?

porąbało ludzi ?

tak dawniej  był iluminowany Kazimierz ?!!!

Rozwiń
grzes
grzes (11 lutego 2014 o 22:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

posrany temat

Rozwiń
Kazimiera
Kazimiera (11 lutego 2014 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kazimierz już dawno przestał być miejscem atrakcyjnym dla turystów i stał się miejscem

bezwstydnego i bezinwestycyjnego wyciągania kasy z mało wybrednych warszawiaków.

Gdzieś tych turystów trzeba wozić i coś im pokazywać ale może to nawet lepiej że po zmroku niewiele widać z tego dziadostwa - można im opowiedzieć  jak tu  ładnie i klimatycznie  :-)

Rozwiń
koles
koles (11 lutego 2014 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zlecen szukamy?
Rozwiń
antykazimierz
antykazimierz (11 lutego 2014 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A czego on się spodziewał w Kazimierzu? To miasto zasługuje na bojkot tak samo jak Zakopane. Godz. 21.00 idzie człowiek zamówić sobie piwo w barze, a laska mówi, że wleje w plastik bo ona już zamyka. Nie dość, że wlała jakieś pomyje a nie piwo to jeszcze skasowała za nie jak na Starym Mieście w Lublinie. Tam punkty usługowe są nastawione tylko i wyłącznie na zdzieranie z ludzi pieniędzy. Klient tam jest postrzegany tylko jako posiadacz gotówki do wydania, na pierwszym rzucie np za parking w jakiejś kosmicznej cenie za godzinę. Traktuje Kazimierz ciepłym moczem i odradzam wszystkim przyjezdnym, którzy chcą zobaczyć to miasto, bo po prostu nie warto.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!