sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Puławy

Będzie fotoradar na trasie w Strzyżowicach

Dodano: 24 sierpnia 2009, 19:58
Autor: Aldona Iwon

Fotoradar i ograniczenie prędkości, to pierwszy krok do poprawienia bezpieczeństwa na krajowej "siedemnastce” pod Strzyżowicami w gminie Żyrzyn. Ludzie żyją tam w cieniu drogowych tragedii.

O problemie mieszkańców dwóch wsi: Strzyżowic i pobliskiego Kośmina już pisaliśmy. Tylko w tym roku na prowadzącej do nich drodze doszło do pięciu kolizji i czterech wypadków. Trzy osoby zginęły, osiem było rannych.

Opisaliśmy historię państwa Goluchów z kwietnia br., których 22-letni syn wraz ze swoim kolegą zginął pod kołami samochodu. Przypomnieliśmy groźny wypadek Mieczysława Borowika, któremu uległ na początku lipca. A także ostatni, sprzed tygodnia, w którym ciężko ranne zostało 2,5-letnie dziecko.

Trasa ma dobrą nawierzchnię i widoczność, co prowokuje wielu kierowców do bardzo szybkiej jazdy i bezmyślnego wyprzedzania.

Radni gminy Żyrzyn od 2005 roku piszą do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z prośbą o poprawienie bezpieczeństwa, ale odpowiedź jest zawsze jedna – nie ma pieniędzy. Zdesperowani poprosili o pomoc media, które nagłośniły problem.

M.in. dzięki temu wczoraj w Żyrzynie spotkali się przedstawiciele GDDKiA, policji, starostwa i gminy, by porozmawiać o "doraźnych i docelowych rozwiązaniach”. Przyszli także mieszkańcy.
– To spotkanie robocze – zaczął Andrzej Mroczek, dyrektor GDDKiA w Puławach.

– Dopiero teraz organizujecie spotkanie robocze? Po czterech latach monitowania przez mieszkańców? – pytamy.

– Takich miejsc, to ja mam 2002 – słyszymy odpowiedź dyrektora.

Jednak coś wreszcie drgnęło. Ustalono, że najlepiej i najszybciej będzie postawić na drodze fotoradar i ustawić znaki ograniczenia prędkości do 70 km/ h. A także zamienić linię przerywaną na podwójną ciągłą.

Zamontowanie fotoradaru to koszt około 20 tys. zł. Miałaby zapłacić za niego gmina. – Na najbliższej sesji przedstawimy taki wniosek. Fotoradar nie był ujęty w tegorocznym budżecie i jeśli radni dadzą na niego zgodę, trzeba będzie z czegoś innego zrezygnować – tłumaczy Iwona Góźdź, sekretarz gminy Żyrzyn.

Rozwiązaniami docelowymi są lewoskręty i wybudowanie chodników na poboczach. – Całą krajową "siedemnastkę” ujęto w programie "Droga zaufania”, ale nie mamy pieniędzy na takie inwestycje. Nie mogę nic zadeklarować nie mając pokrycia finansowego – argumentował Zdzisław Tworek, naczelnik Wydziału Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego z lubelskiego Oddziału GDDKiA.

Za trzy lata, gdy powstanie droga ekspresowa do Warszawy, niebezpieczny odcinek "17” stanie się drogą gminną. "Ekspresówka” przejmie główny ruch samochodów. – Ale my nie mamy czasu. Musimy coś zrobić zanim więcej osób tu zginie – mówią zgodnie mieszkańcy.
Czytaj więcej o:
Gość
ha ha ha
krismiszcz
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 sierpnia 2009 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znając życie wójt nie wyłoży kasy a jak wyłoży to będziemy sie mogli cieszyć jak foto - radar będzie aktywny raz w miesiącu znowu spychologia a ograniczenie do 70 już jest 5 km wcześniej i jest respektowane przez kierowców tylko wtedy jak między 95 a 93 słupkiem pojawia sie nieoznakowany radiowóz bo 75% kierowców poruszających się po 17-tce używa CB ale ważne ze coś się w tej sprawie ruszyło wielkie dzięki dla radnych, dziennika i radia lublin
Rozwiń
ha ha ha
ha ha ha (24 sierpnia 2009 o 23:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co no pie....li ta minka o tym świadczy!!!!
Rozwiń
krismiszcz
krismiszcz (24 sierpnia 2009 o 22:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdjęcie genialne i ta mina ;-)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!